sezon 2011/2012

... zjadowych, biegowych i nie tylko. Wszystko o możliwościach uprawiania sportów zimowych w Sudetach.
franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

sezon 2011/2012

Postautor: franek » 08-01-2012 21:07

Sezon narciarski w pełni, a na forum cisza.
Drodzy forumowicze dzielcie się wrażeniami o trasach, warunkach itp.
Niech to żyje :D

kata
podróżnik
Posty: 128
Rejestracja: 18-06-2011 13:33
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: kata » 08-01-2012 21:58

może jaka zima taki i sezon?? ;P
właśnie- jak trasy bo bym się gdzieś wybrała skoro ten pikny sniezek juz spadł

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 08-01-2012 22:57

Będę pierwszy :D

Dzisiaj postanowiłem zrobić pierwszy narciarski krok w tym sezonie.
Wybrałem się do Czech w okolice Rejviz.
Od knajpy poszusowałem w stronę Mechowego jeziorka, niestety trasy nie były nawet przetarte.
Na domiar złego temperatura na plusie i śnieg kleił się do łuski, więc po dwóch kwadransach męczarni dałem sobie spokój.

Już miałem wracać, ale postanowiłem dać jeszcze szansę Rychlebom.
Wystartowałem Horni Lipowej, z zaparkowaniem auta nie miałem problemu, na końcu wsi znajduje się miejsce parkingowe.
Przy aucie założyłem narty i pod górę niebieskim szlakiem rowerowym.
Po przebyciu pierwszego kilometra niespodzianka - lesni bar :)
Już kiedyś było o tym na forum: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t= ... ar&start=0
Bar nadal funkcjonuje i ma się dobrze :)
Kolejna niespodzianka to ratrak, który dopiero co przygotował trasę.
Dwa tory do klasyka, środek przygotowany pod łyżwę - tylko pochwalić ;)
Przygotowanym torem szło się dużo lepiej, ale życie to nie bajka.
Im szedłem wyżej tym padało więcej śniegu, temperatura na plusie i śnieg kleił się do nart jak cholera.
Początkowo planowałem iść na Smra, ale doczłapałem tylko kilkaset metrów za Lucni vrch i postanowiłem zawrócić.
W trakcie zjazdu pogoda się poprawiła i miałem okazję podziwiać masyw Seraka i Kerpnika w zimowej szacie - pięknie :)
Pod górę gramoliłem się prawie trzy godziny, ale zjazd to sam miód, po niecałej godzinie byłem na dole.
Ostatni odcinek od leśnego baru - po tym jak wywinąłem pięknego orła, przy okazji łamiąc kijek - pokonałem piechotą :D
Zdjęć brak.

Trasa
Obrazek

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 08-01-2012 23:10

właśnie- jak trasy bo bym się gdzieś wybrała skoro ten pikny sniezek juz spadł


kata warunki dobre są w Izerach, wokół Polany Jakuszyckiej sporo tras, ale tam pewnie dzikie tłumy, ale powstał jedna ciekawa trasa: http://www.goryizerskie.pl/?file=art&art_id=526
Poza tym po czeskiej stronie jest sporo narciarskich szlaków.
Inną alternatywą stanowi duża ilość dróg leśnych w Izerach.

Ja na przyszły weekend jeśli pogoda dopisze to będę chciał uderzyć w okolice Jagodnej, tam trasy do klasyka powinny być też przygotowane.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3253
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-01-2012 00:34

patrząc na to co za oknem, to ciężko uwierzyć w zimę ;)

ponieważ ja na biegówkach nie biegam to sezon zacznę dopiero za 2 tygodnie na normalnych nartach na Słowacji :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 09-01-2012 09:48

eh, trudno się zebrac, jak mam jechac prawie 100 km w jedną stronę...
ale sytuacja się trochę poprawia i jak znajdę czas to uderzę do Andrzejówki...
na lepki śnieg polecam zwykłą świeczkę (zawsze mam kawałek w kieszeni) smaruj też po łusce (na świeżym i tak będzie trzymac)
awaryjnie też pomaga pomadka do ust, krem do rąk ale szybko sie ścierają...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 09-01-2012 19:06

A ja byłem na Jakuszycach w tym sezonie już dwa razy :P Ostatnio w piątek :? Niestety, nie popisali się zarządcy Polany. Nie odśnieżone parkingi, trasy nie ruszone ratrakiem. Rozumiem, że psie zaprzęgi wymagały użycia całego sprzętu gdzie indziej, ale chociaż parkingi, dojazdówka do Orla, trasa przez Jelenią Łąkę i Górny Dukt powinny być zawsze przygotowane. Na szczęście wybrałem się na śladówkach z myślą podreptania z Rozdroża pod Działem wokół Tkackiej Góry. Z Rozdroża prowadziły świeże ślady, więc myślałem że ktoś już trasę przetarł. Niestety, po paruset metrach dogoniłem panią, która wybrała się w stronę Harrachova i zostawiała pierwszy ślad.
Obrazek
Chwilę porozmawialiśmy ... i zrezygnowała z przecierania trasy proponując mi żebym szedł pierwszy swoim tempem.
Obrazek
Do Tkaczy było ciężko. Od szałasu na Nowym Świecie już był ślad turystyczny.
Obrazek
Jakieś 2 km przed Orlem dogoniłem chyba z 20 Niemców przecierających szlak na sportowych nartach :shock: :mrgreen: Nie wiem, czy osiągali prędkość 2 km/h.
Obrazek
Chwilę próbowałem iść za nimi, ale się wystraszyłem czy aby czekająca na mnie w Orlu żona nie zacznie poszukiwań. Minąłem ich na podejściu i usłyszałem "uhu, ein Optimist". Odpowiedziałem: "Realist, aber leichter". Jak dotarli do Orla, to ja byłem już po kawie i piwie. W Orlu spotkałem żonę i jej grupę - dotarli przez Jelenią Łąkę z pół godziny wcześniej. Wróciliśmy na Polanę dojazdówką.

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 11-01-2012 23:15

Świetna trasa!
Nigdy tam nie byłem, ale gdy przeglądałem mapy, ten szlak zawsze mnie intrygował, a przy takich warunkach stanowi nie lada wyzwanie.
Zastanawia tylko fakt, że przy takiej pogodzie można tam spotkać ludzi. To co dopiero musi się dziać na przygotowanych trasach koło Polany Jakuszyckiej. Strach pomyśleć :)
Jeszcze kilka lat temu Góry Izerskie były ciche i spokojne, a teraz, zimą tłumy narciarzy, a latem rowerzystów.
Zmiany, zmiany, zmiany...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 12-01-2012 19:19

Szlak jest używany głównie przez Czechów, bo Nowy Świat i dawne przejście turystyczne w Mytinach to najkrótsze dojście z Harrachova Starą Drogą Celną do Orla. Nawet po drodze mijałem się z kilkoma pojedynczymi osobami, które jechały w przeciwną stronę. Myślałem, że cała droga jest przetarta a oni wracająz Orla, a to pewnie byli mniej odporni uczestnicy tej wycieczki. W sumie trasa jest łagodna. jedynie ze 2 km przed Orlem (tam gdzie mijałem Niemców) jest parę bardziej uciążliwych podejść. Szkoda tylko, że jest dość rzadko ratrakowana. Poprzednim razem jechałem tamtędy gdy jeszcze pociągi nie jeździły i wspominam ją bardzo miło. Była przygotowana jak należy.

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 17-01-2012 22:25

Znajomi wybierają się na weekend na zjazdówki do Szpindlerowego Młyna, nadarza się okazja do pobiegania na nartach, więc chcę się wybrać z nimi.
Obiło mi się o uszy, że tras biegowych jest tam w bród.
Ma ktoś doświadczenia narciarskie z tamtych okolic?
Najbardziej interesuje mnie trudność tras, szczególnie czy nie ma zbyt stromych zjazdów, nie chcę się zabić :wink:
W internecie znalazłem taką ciekawą stronkę, jest na niej opisanych wiele tras.
http://www.ergis.cz/krkonose/index.php? ... &navid=191

Jeszcze jedno pytanie.
Zaświtał mi pomysł (pewnie niezbyt realny), żeby noc spędzić w chatce górzystów. Czy jest szansa na przebycie dotarcie tam ze Szpindlerowego Młyna mało doświadczonego narciarza?

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 17-01-2012 23:20

Weż mapę i przelicz kilometry,wtedy zobaczysz na co się porywasz jako niedoświadczony narciarz.Nie licz na to że wszędzie będą dobrze przetarte szlaki po ostatnich intensywnych opadach śniegu w Karkonoszach(szczególnie po czeskiej stronie).

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 22-01-2012 19:17

Dziś się wybrałem w gronie małżeńsko - koleżeńskim na Jakuszyce. Dzień pochmurny, wietrznie, co chwilę prószyło, Górny Dukt już zamknięty - chyba już na puchar. Ale trasy przygotowane dobrze. Przeszliśmy do Orla Dolnym Duktem i Szklarską Drogą
Obrazek
Potem ja z jednym z kolegów skoczyliśmy na Kobylą Łąkę. Niestety, droga była przetarta jedynie turystycznie, mimo że Szlak Cietrzewia tak hucznie (medialnie) otwierano.
Obrazek
Na Kobylej Łące oddaliśmy się innego typu rozkoszom
Obrazek
Obrazek
I wróciliśmy, przez Orle, drogą dojazdową na parking. Pętla wokół Działu Izerskiego i Tkackiej Góry, którą pokonywałem poprzednim razem, teraz miała już założony ślad do klasyka. Nie wiem tylko, czy na całej długości.

gar
stary wyga
Posty: 1471
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 22-01-2012 19:57

Gdy spoglądam na 2 ostatnie zdjęcia to mimo że siedzę w ciepłym mieszkaniu z zimna ciarki mnie przechodzą.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 22-01-2012 20:26

Mroźne powietrze jest bardzo suche, więc po wyjściu z wody wcale zimna nie czuć. A woda póki jest ciekła, to i tak nie może mieć mniej niż 0°C. Warto spróbować.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 22-01-2012 20:35

Wirek,a niech Cię licho.Nie wiedziałem że jesteś morsem.Dzisiaj też byłem w Jakuszycach,gdybym wiedział to spróbowałbym dołączyć do kąpieli.Ale mrozu to wielkiego nie było tam,termometr pokazywał w granicach -1 do -2.


Wróć do „Na nartach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość