Strona 2 z 2

: 10-06-2015 18:25
autor: Ariel Ciechański
Dolnoślązak pisze:Zdaje się, że i ja popełniłem ten sam czeski błąd :wink: :oops:


Co nie zmienia faktu, że moja teoria bierze w łeb bo koncerniaki też leż leją po 50 kaczek ;-).

: 10-06-2015 20:06
autor: Dolnoślązak
W innych boudach spotykałem ceny na poziomie 25-35k więc Labska wyróżnia się pod tym względem na niekorzyść. No ale to luksusowy hotel bardziej jak górskie schronisko. Taka Martinovka z Krkonosem to zupełnie inny klimat.

A sam Parohac? Skoro go pomyliłem z Rohozcem coś w tym musi być, wg mnie nie wyróżnia się niczym specjalnym, a nawet stwierdziłbym że Skalaki o wiele lepsze są :wink: No, chyba że mi jakieś zlewki dali i stąd ten płytki smak :lol:

: 11-06-2015 09:25
autor: Ariel Ciechański
Dolnoślązak pisze:Taka Martinovka z Krkonosem to zupełnie inny klimat.


Martinovka to też wyższa półka w sumie. Kimałem dwa lata temu w Medvedi Boude. Reeewela.

: 11-06-2015 10:01
autor: Zły Marcin
Medvedi faktycznie świetna, spałem na glebie, ale była to gleba wypas - na samej górze, na poddaszu ze świetnym widoczkiem z okna.
(W Labskiej Boudzie też zaliczyłem glebę zresztą, ale tu z kolei był to zwykły pokoik, tyle że opróżniony z mebli w cenie oczywiście hotelowej :( )

Martinovka to wypas, piekny piec kaflowy (w swastyczki) w sali, kelnerzy którzy nie dadzą odpocząć twej wątrobie, klasa!

: 11-06-2015 10:17
autor: Ariel Ciechański
Zły Marcin pisze:Medvedi faktycznie świetna, spałem na glebie, ale była to gleba wypas - na samej górze, na poddaszu ze świetnym widoczkiem z okna.


My spaliśmy na nowiutkich łóżkach, w nowiutkiej pościeli z pożywną i bardzo smaczną półpensją. I wszystko za jedyne 380 kaczek. Do tego życzliwa obsługa. Full wypas.