Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 03-10-2016 21:25

W Gory Izerskie ruszamy w poniedzialek, coby uniknac tlumow rowerzystow i zobaczyc te gorki we w miare spokojnej szacie. Wrzesien, srodek tygodnia, moze nie bedzie tak zle. Suniemy w lekko okrojonym skladzie i z tej racji nasze plecaki sa nadpodziw lekkie! Zapewne zaden nie przekracza 20 kg ;) Na pierwszy nocleg wybieramy jedna z wiat polozona niedaleko drogi nr 3 ze Szklarskiej do Jakuszyc. Tą pod dawna skocznia. Pod same wiaty prowadzi asfaltowa droga ale stoi przy niej zakaz wjazdu. Co nie znaczy ze jest na niej spokojnie. Co chwile przemyka jakies auto, albo do polozonego powyzej hotelu, albo drwale, albo jakis bus z karniszami. Skodusia zostaje w rowie przy glownej szosie, kłopotow z lesnikami nam nie trzeba.. Na miejscu zastajemy trzy wiaty. Jedna ta okragla co ich 11 postawili. Wygieta we wlasciwa strone, tak ze wnetrze jest zaciszne i w srodku mozna rozpalic ognisko. Sa jeszcze dwie, chyba starsze, wygladajace jakby kiedys, moze za czasow skoczni byl tu jakis bufet? Cos sprzedawali? Miejsca do spania jest tyle ze mozna by tu zrobic zlot na kilkadziesiat osob!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pierwsze wyjscie w las po drzewo na ognisko konczy sie nie za wesolo. Najpierw wlaze w porzucona przez kogos puszke z resztka piwa, ktore lezy tam juz chyba dlugo i paskudnie sie zasmierdzialo. W czasie nadepniecia na ukryty w trawie metal wyzwala sie fontanna cieczy ktora obryzguje mi cale spodnie. Cuchnie potwornie! Gdy zmartwiona ide prac spodnie do potoku zeslizguje sie ze skarpy i rozcinam noge chyba na dlugosci 20 cm. To tak na dobry poczatek tygodniowego wyjazdu ;) Drewna jest w brod wiec ognicho palimy do poznej nocy. Pierwszy dzien wiec zarcia mamy w cholere, rozne ogoreczki, papryczki, naleweczki, czego dusza zapragnie. W nocy swieci nam ksiezyc jak latarnia i jakies dwa auta robia rundke pod wiata ale nie zatrzymuja sie ani nie zagaduja. Jeden na lokalnych blachach i jeden Niemiec.

Obrazek

Obrazek

Rano budzi nas syrena a chwile pozniej odglosy kilku solidnych wybuchow od ktorych drzy ziemia. Poczatkowo mamy rozne wizje i wytlumaczenia ale najprawdopodobniej byl to pobliski kamieniolom Izer-granit. Kolejna wiata tez lezy niedaleko glownej drogi, miedzy rzeka a torami. I tez z tych fajnych z ognichem w srodku.

Obrazek

Obrazek

Pobliska rzeczka dosc urokliwa jak wszystkie cieki wodne w Izerskich.

Obrazek

Potem suniemy do Jakuszyc gdzie planujemy zostawic skodusie. Niestety nie ma juz miejsca gdzie zwykle ją porzucalismy, wszedzie porobili platne parkingi. Ide wiec spytac ile beda chcieli za 5 dni. Gosc podaje mi cene za 5 godzin. Dwa razy mu powtarzamy ze chodzi o 5 DNI. Jego zdumiona mina swiadczy o tym ze chyba nieczesto ludzie maja w zwyczaju zostawiac tu samochody na dluzej niz weekend. Gosc kilka razy dopytuje- ale napewno potem to auto stad zabierzecie? Suniemy w strone Orla. Po drodze rozwalona drewutnia opatrzona napisami ze jest miejscem szczegolnie niebezpiecznym.

Obrazek

Siodlasta droga

Obrazek

I kolejna wiata przy niej.

Obrazek

Tu rozwazamy kapiel.

Obrazek

Orle nie jest tak zatloczone jak podczas naszego ostatniego zimowego pobytu, gdy narciarze mnozyli sie tu przez pączkowanie. Ale pusto tez nie jest.

Obrazek

Dzis dla odmiany nie jest moda na narty czy rowery tylko na niemowleta. Moze jakies znizki za nie daja? Jakas gorska odmiana 500+? przynies niemowle piwo gratis! Jestesmy chyba jedynymi ktorzy przybyli tu bez takowego. Kroluja wozki, chusty, nosidla a w koszach jest wiecej pieluch niz butelek po piwie. Az nam troche glupio ze kabaczka z nami nie ma… Aha! Jak ktos nie ma niemowlaka to konieczny jest przynajmniej pies. Albo dwa. Koniecznie z kokardka na szyi i w kraciastym ubranku. Wreszcie moge obejrzec wnetrze schroniska bo go widac spod ludzi.

Obrazek

Obrazek

W srodku rozne madre i zyciowe odezwy :P

Obrazek

Mala przekaska i suniemy dalej

Obrazek

Bardzo mi sie udaly te domki ptasie!

Obrazek

Tuptamy dalej drogami asfaltowymi gdzie wjezdzajac np. skodusia bylibysmy przestepcami ale masowo jezdza tu taksowki! Na krotkim odcinku mijaja nas chyba ze 4 sztuki. Jedna nawet sie zatrzymuje i pyta gdzie podwiesc. Gdyby to byla ciezarowka z otwarta paka to pewnie bysmy skorzystali, ale niestety nie jest wiec trzeba isc :P Pogoda jak na wrzesien upalna i taka bedzie do soboty.

Obrazek

Mijamy geste lasy gdzie slonce oswietla tylko ich przedsionek a dalej czai sie mrok…

Obrazek

Na rozdrozu pod Dzialem Izerskim kolejna wiata, taka w polowie przerwana i bez krążka ogniskowego.

Obrazek

Odbijamy na poludnie gdzie nawierzchnia drogi staje sie sympatyczniejsza.

Obrazek

Obrazek

Jakis kawalek dalej w oczy rzuca sie takowy oto przybytek.

Obrazek

Z zewnatrz wyglada rokujaco na nocleg, wnetrze jest jednak mocno zdemolowane i solidnie smierdzi.

Obrazek

Znajdujemy kolejna wiate, tym razem wygieta w zla strone, tak ze ognisko trzeba palic na zewnatrz a w srodku wiatr hula. Plusem tejze jest polozenie, droga ktora obok przebiega nie jest zbyt popularna. Od godziny 17 do chyba 11 smignelo tylko trzech rowerzystow. Jechali na tyle szybko ze chyba ani nas, ani wiaty nie zauwazyli.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem odzywaja sie sowy i gdzies z bardzo daleka jelenie. W wiacie grasuje za to cichy i podstepny zlodziej. Upieklam dwie grzanki, polozylam na stole aby ostygly i.. zniknely. Juz nigdy nie zostaly odnalezione :P


cdn
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1492
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Dolnoślązak » 04-10-2016 00:49

To pewnie jakiś zbłąkany, głodny nocny wędrowiec :wink: Ale mógł coś w podzięce zostawić...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 04-10-2016 09:55

Dolnoślązak pisze:To pewnie jakiś zbłąkany, głodny nocny wędrowiec :wink:

Cos tam szuralo po krzakach to fakt :lol:

Ale mógł coś w podzięce zostawić...


flaszke naprzyklad :P
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Hazmburk
obieżyświat
Posty: 966
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Hazmburk » 04-10-2016 19:12

buba1 pisze:Jakis kawalek dalej w oczy rzuca sie takowy oto przybytek.

Obrazek

Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.

Pamiętam jeszcze drewnianą budkę przy torach kolejowych (w miejscu, w którym przekraczają granicę), która służyła prawdopodobnie WOP-istom. Obecnie prawie nie ma po niej śladów.

Natomiast do dawnego przejścia turystycznego Polana Jakuszycka - Harrachov (nad stacją w Harrachovie) zdecydowanie najatrakcyjniejszą drogą z Orla jest Stara Droga Celna przez Kozi Grzbiet i Tkacką Górę, z obowiązkowym wejściem na Kozie Skały (które jeszcze niedawno były świetnym punktem widokowym na okolicę, tj. Góry Izerskie, Karkonosze, było to też jedyne miejsce w polskich górach, z którego widać było cały Harrachov).

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 04-10-2016 20:02

Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.Tuż obok tego budyneczku stała przed laty dużo większa drewniana szopa Lasów Państwowych. Chyba pełniła funkcję jakiegoś magazynu (możliwe, że na siano), ale była otwarta i można było wejść do środka. Nie wiem, czy jeszcze stoi, dawno mnie nie było w tym miejscu. Tuż przy tej "osadzie leśnej" znajdowała się przed wojną mijanka kolejowa Nowy Świat (Neuwelt). Jadąc ostatnio pociągiem do Czech wypatrywałem z okna, czy ten budynek jeszcze stoi. Coś mignęło między drzewami, ale teraz nie jestem pewien, czy nie była to ta mniejsza chatka z Twoich zdjęć.


Chyba nie ma... Chodzilismy jakis czas wokol tej budki i mysle ze jakby bylo cos wiekszego zaraz obok to by sie rzucilo w oczy. Zwykle w lesie mam wyostrzone zmysly na szukanie szop, chatek czy pasnikow. Skale czy jakas tablice przeocze a szopy chyba nie powinnam...

najatrakcyjniejszą drogą z Orla jest Stara Droga Celna przez Kozi Grzbiet i Tkacką Górę, z obowiązkowym wejściem na Kozie Skały


Nie bylam tam jeszcze nigdy, rozwazalismy teraz ta droge ale padlo na glowne zeby zobaczyc wszystkie wiaty.. To nastepnym razem koniecznie tamtedy!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Hazmburk
obieżyświat
Posty: 966
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Hazmburk » 04-10-2016 22:42

buba1 pisze:Chyba nie ma... Chodzilismy jakis czas wokol tej budki i mysle ze jakby bylo cos wiekszego zaraz obok to by sie rzucilo w oczy. Zwykle w lesie mam wyostrzone zmysly na szukanie szop, chatek czy pasnikow. Skale czy jakas tablice przeocze a szopy chyba nie powinnam...

To w takim razie pewnie już jej nie ma, bo oba budynki stały obok siebie. Kilka fotek znalazłem w serwisie "Panoramio":
http://www.panoramio.com/photo/21733114
http://www.panoramio.com/photo/21733136
http://www.panoramio.com/photo/21733100
http://www.panoramio.com/photo/21735525
http://www.panoramio.com/photo/61218499

Nie bylam tam jeszcze nigdy, rozwazalismy teraz ta droge ale padlo na glowne zeby zobaczyc wszystkie wiaty.. To nastepnym razem koniecznie tamtedy!

I jak najszybciej, las świerkowy szybko rośnie ;) Ja tam byłem ostatnio około 10 lat temu. Trasa na pewno Ci się spodoba, prawie nikt tam się nie zapuszcza, poza ładnymi widokami jest cisza, spokój, rozległe przestrzenie i surowa przyroda, czyli prawdziwe Góry Izerskie.

Jak ktoś lubi dawne szlaki, to ciekawa jest również ścieżka nad samą Izerą z Orla aż do mostu kolejowego (czyli poniżej szutrowej drogi), gdzie zachowały się na drzewach znaki nieukończonego żółtego szlaku (wspominałem o nim kiedyś na forum). Z tym że tam trzeba czasem trochę przedzierać się przez gęsty świerkowy las. A to stary znak graniczny, na który natknąłem się kilka lat temu nad Izerą:

Obrazek
Obrazek

To zatłoczone i hałaśliwe Orle też skrywa tajemnice, o których mało kto z odwiedzających osadę zdaje sobie sprawę, np. ukryte w lesie zaledwie kilkadziesiąt kroków od dawnej leśniczówki fundamenty po barakach obozu pracy RAD:
http://szklarska_poreba.fotopolska.eu/S ... _pracy_RAD
http://dolny-slask.org.pl/5719418,Szkla ... dawny.html

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Fadel » 05-10-2016 06:30

Hazmburk pisze:
... A to stary znak graniczny, na który natknąłem się kilka lat temu nad Izerą:

Obrazek
Obrazek
...


Podobny wzbudzał moje wątpliwości w rejonie Brunnkress (poniżej rozcestníku "U Zabitého"). Na linii granicy prusko austriackiej znalazłem jednak inny, o podobnym kształcie, na którym wykuto numeracje "126", zgodną z pozostałymi, typowymi znakami granicznymi:

http://forum.sudety.it/viewtopic.php?f=15&t=2763&p=32594&hilit=Brunnkress#p32594

Jednak po czeskich lasach dość często natykam się na podobne słupki, ale oddziałów leśnych.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 05-10-2016 08:42

To w takim razie pewnie już jej nie ma, bo oba budynki stały obok siebie. Kilka fotek znalazłem w serwisie "Panoramio":


A wiesz jak ten budynek wygladal w srodku? kurcze, fajnie, ze zdjecia widze ze drzwi otwarte byly. Napewno go nie juz nie ma...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 05-10-2016 10:25

No tak.. Wieczorem (wraz z tajemniczym porywaczem kanapek) wciagnelismy ponad pol chleba w postaci grzanek! Hmm.. zostalo pol chleba na 3 dni… hmmm. Na tym etapie mamy plan ze pewnie cos kupimy do zarcia w Jizerce albo przynajmniej do knajpy pojdziemy.. Taaaaa… Poki co wedrujemy sobie zuzlowymi drogami obserwujac po drodze ażurowe huby

Obrazek

Obrazek

Inne grzyby tez urozmaicaja okolice

Obrazek

Spotykamy dwa sztuczne jeziorka

Obrazek

Obrazek

Orle z perspektywy innej niz wczoraj

Obrazek

Obrazek

Zamawiamy zupe. Nawet nie dlatego ze mamy ochote na zupe ale dlatego ze daja do niej chleb. Bedzie na wieczorne grzanki! Probuje tez zagadac o kupno kilku surowych ziemniakow ale jest problem bo trzeba by isc do piwnicy, piwnica daleko, ruch w barze spory i takie tam rozne wykrety. Tuptamy sobie przez gorke Granicznik gdzie sa rozne skalki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mostkiem przelazimy przez Izere i korzeniastymi drogami zmierzamy w strone Jizerki.

Obrazek

Obrazek

Wreszcie na tablicach edukacyjnych zamieszczono jakies ciekawe i przydatne informacje. Nie omieszkamy kiedys zasiedlic

Obrazek

Na obrzezach Jizerki, przy duzym parkingu napotykamy otwarta knajpe gdzie niestety podaja jedynie pozywienie w postaaci plynnej. Dobre i to na poczatek wiec sie zatrzymujemy, rozsiadamy i podejmujemy dluzsza degustacje

Obrazek

Okolica przyknajpowa obfituje w korzenie o fantazyjnych ksztaltach, ktore chyba byly łowione gdzies z wody, a przynajniej mi sie kojarza z takowymi ktore wyrzuca morze.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoczki tez nienajgorsze i ciekawe zagospodarowanie scietych pni. I po co karczowac?

Obrazek

Idziemy dalej asfaltem ktory chyba przed chwila rozwinieto z rolki bo jest idealnie gladki, nie ma na nim chyba jednej ryski, pobocza rowniusie jak od linijki. Jakis taki nierzeczywisty, jakis taki obcy, jak z kosmosu. Wrecz mam wrazenie ze nasze buty go zaraz porysuja ;) Jak wiadomo samochody niszcza asfalt wiec nie sa tu mile widziane. Za knajpa stoi zakaz wjazdu… Przy owej zamknietej super szosie stoja stare drewniane domki ktorych obecnosc tu, przy tej drodze, przypomina mi stare przyslowie “pasowac jak kwiatek do kozucha”.

Obrazek

Obrazek

Cala Jizerka robi dosc przyjemne wrazenie, zwlaszcza z oddali, bo nie ma tu ani jednego nowego domu. Same stare drewniane budynki, o ciekawych ksztaltach, z wiezyczkami, z malymi okienkami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Im blizej sie jednak podchodzi tym bardziej wies robi “kartonowe” wrazenie. Chyba wszystkie domki sa odremontowane na blysk i przerobione na pensjonaty i knajpy, w duzej czesci w tej chwili puste i wyzamykane. Sklepu nie ma. Chyba nie ma tu normalnych gospodarstw. W dwoch czy trzech budynkach ktos sie kreci ale jedzenie i picie jest sprzedawane tylko nocujacym. Juz wiadomo na kim sie swego czasu wzorowala Chatka Gorzystow…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Troche drewutni, porabanego drewna i unoszacego sie gdzieniegdzie dymu przypomina ze moze jednak nie jest to tylko gustownie pomalowana makieta ze styropianu?

Obrazek

Obrazek

W tle gorka Bukovec

Obrazek

Glodni opuszczamy to dziwne miejsce wracajac na polska strone, do wiaty. Po drodze dziwujemy sie tak nisko rosnacej kosodrzewinie.

Obrazek

Hmm.. czyzby Czesi zauwazyli istotny problem- rozjezdzania pieszych przez opętanych mania szybkosci rowerzystow. (zamiast znakow przydalyby sie progi zwalniajace ;)

Obrazek

Jeden z doplywow Izery to tez bardzo ciekawa rzeczka, pelna niesamowicie wielkich glazow.

Obrazek

Obrazek

Sama Izera przypomina mi zdjecia z jakis polnocnosyberyjskich klimatow. Nie wiem czy te kamienie, czy polamane drzewa? Brakuje tylko siedzacego na brzegu niedzwiedzia ktory wcina rybe!

Obrazek

Obrazek

Czesc glazow porasta ciekawy czerwonawy porost

Obrazek

Nad rzeka znajdujemy dwa dzikie biwakowiska, bedace swiadkami zapewne niejednej fajnej imprezy. Teren wokol jednego jest ogrodziny swierkowa zeribą

Obrazek

Obrazek

My natomiast zasiedlamy wiate polozona nieopodal mostku. Wiata o konstrukcji wydziwiastej, przerwanej w polowie nie wiadomo po co. Podesty do spania sa w niej trojkatne- bez problemu mieszcza sie dwie osoby w gornej czesci ale nogi juz nie bardzo..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczorem zaglada do wiaty jakis czeski rowerzysta. Oglada ją dokladnie wewnatrz i pyta czy planujemy tu spac. Potwierdzamy. Pyta czy nie mamy nic przeciwko aby i on sie tu przespal. Jasne ze nie mamy. Zapraszamy go do ogniska. On jednak twierdzi ze musi gdzies jeszcze jechac i wroci (wrocą?) dopiero w nocy. Rozmowa toczyla sie po polsko- czesku wiec nie ma stuprocentowej pewnosci ze sie dobrze zrozumielismy. Czech mial maly plecaczek, nie mial sakw. Moze pojechal po kogos kto przywiezie spiwory? Moze jest survivalowiec i sypia przykryty galezia? Moze teraz pojechal zjesc cos na Orle? (bo jak juz wiemy po czeskiej stronie sie nie jada). Siedzimy dosyc dlugo przy ogniu.

Obrazek

Obrazek

Trzymamy nawet dla nocnych gosci dwie grzanki z serem. Jako ze do pierwszej w nocy nie nadchodza zjadamy je sami. Rano Czecha rowniez nie ma we wiacie…

cdn
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

hm0
wędrowiec
Posty: 469
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: hm0 » 05-10-2016 12:51

Przy bufecie w Jizerce, gdzie piliście piwo, w zeszłym roku do każdej Kofoli dodawali sztuczne brwi w różnych kształtach i kolorach. Ubaw mieliśmy po... brwi.;)

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1492
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Dolnoślązak » 05-10-2016 13:42

Dzięki, Haz - zaplanowałem sobie nową trasę po drodze o której wspomniałeś. Z trasy wyszedł mi trochę zygzak ale w końcu w górach najkrótszymi drogami się nie chodzi :wink: Iśc planuję od Harrachova czerwonym granicznym do Orla i dalej zielonym przez granicę i znów czerwonym wzdłuż Izery do żółtego szlaku (ten o którym wspominasz?) idącego wzdłuż torów do Korenova. Z Korenova jeszcze wypad czerwonym na kółko do Desny zahaczając o wodpospady. Całość 22,5km 6.5h więc od pierwszej do ostatniej osobówki do Szklarskiej powinno starczyć :)

PS Na te skałki na Kozim Grzbiecie to tylko dzikie ścieżki?
Ostatnio zmieniony 05-10-2016 13:47 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Hazmburk
obieżyświat
Posty: 966
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Hazmburk » 05-10-2016 13:44

Fadel pisze:Jednak po czeskich lasach dość często natykam się na podobne słupki, ale oddziałów leśnych.

To raczej jest słupek graniczny między państwami, na co wskazuje lokalizacja zgodna z numeracją na Messtischblattach. Choć kształtem bardziej przypomina stary drogowskaz. Wydaje mi się, że mogą to być stosunkowo nowe znaki, może z początku XX wieku?

Bardziej znany znak graniczny (z numerem 311) jest u zbiegu Izery i Jizerki (obok kamienia granicznego rozdzielającego dobra semilskie i frydlandzkie z 1845 r.). Sporo starych znaków granicznych jest wyrytych na głazach nad Izerą:
http://pomnicky.haufer.com/pomn2.php?pomn=113

buba1 pisze:A wiesz jak ten budynek wygladal w srodku?

Niestety, tego już nie pamiętam.

Awatar użytkownika
Hazmburk
obieżyświat
Posty: 966
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Hazmburk » 05-10-2016 15:52

Dolnoślązak pisze:...do żółtego szlaku (ten o którym wspominasz?) idącego wzdłuż torów do Korenova.

Szlak, o którym wspominam, to polski szlak, którego nie ma na żadnej mapie. Miał prowadzić wzdłuż Izery na południe od dawnego turystycznego przejścia granicznego Orle - Jizerka. Znaki urywają się, z tego co pamiętam, mniej więcej kilometr od mostu kolejowego.
viewtopic.php?p=51397#p51397

PS Na te skałki na Kozim Grzbiecie to tylko dzikie ścieżki?

Stara Droga Celna na tym odcinku to szeroka, bardzo wygodna droga (choć im bardziej na południe, tym bardziej zarośnięta). Przejście nią nie stanowi żadnego problemu. Na Kozie Skały najwygodniej podejść prostą przecinką leśną od południa (po linii grzbietu).

Awatar użytkownika
Zły Marcin
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: Zły Marcin » 05-10-2016 16:23

buba1 pisze: ale jedzenie i picie jest sprzedawane tylko nocujacym


eee, to coś przekombinowaliście, w Panským důmie ZAWSZE jest otwarta kuchnia i wcale nie dla nocujących i była otwarta jak byłem na początku września, w środku tygodnia nawet po 17ej można było zjeść gruby, dwudaniowy obiad,
Obrazek
wieczorem podejrzewam że serwują już tylko Utopence i nakladanego Hermelina (który bywa tam na prawdę świetny). A Pyramida i Izerska Chata faktycznie były już zamknięte.

A okrąglak przy moście granicznym bardzo fajny, spaliśmy w jednej połówce w sześciu byczych chłopa i nie było problemu z miejscem, nie rozumiem utyskiwań.
Co do wyglądu domów w Jizerce to życzyłbym sobie żeby Chatka Górzystów przedstawiała sobą obraz choć w połowie taki jak większość domów w Jizerce, która mnie wydaje się właśnie taką perełką choc też i odrobinę żywym skansenem.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Izerskie - śladem okraglych wiat

Postautor: buba1 » 05-10-2016 16:36

eee, to coś przekombinowaliście, w Panským důmie ZAWSZE jest otwarta kuchnia


A ktory to ten Panski Dum? Bo moze przeoczylismy? Bo na kilku budynach pisalo "zavreno" czy jakos tak i byly zamkniete drzwi wiec tam nie pytalismy tzn nie dobijalismy sie. W dwoch, tym naprzeciw muzeum i przy mostku (Piramida, Stara Pila) pytalismy to powiedzieli ze tylko dla nocujacych i nawet piwa nie sprzedadza..

spaliśmy w jednej połówce w sześciu byczych chłopa i nie było problemu z miejscem


Po dwie osoby na podestach, dwie na stolach, da rade 6 osob upakowac. Acz te dwa modele wiat nieprzerwanych maja duzo szersze podesty i nie takie trojkatne, tylko bardziej w prostokat i wydawaly mi sie wygodniejsze

nie rozumiem utyskiwań.


Chcialabym w kazdych gorach moc utyskiwac na takie wiaty! :D
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość