Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Makuh
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 28-05-2016 12:14

Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Postautor: Makuh » 26-11-2016 20:04

Nadrabiam zaległości. Opóźnienie sięga już ponad 2 miesięcy, więc szybko, szybko...

Trasa: Kowary - Brama Kloeblera - Bukowiec - Mrowiec - Droga Królewska - Karpniki - Szwajcarka - Krzyżna Góra - Sokolik - Trzcińsko

Zacząłem w Kowarach. Znowu. Tym razem nie szedłem w kierunku centrum, ale w stronę dawnej fabryki dywanów. Teraz nic tam nie jest produkowane, a fabryka powoli zaczyna straszyć.

Obrazek

Obrazek

Po przejściu obok dworu w Radocinach i po przekroczeniu drogi głównej oraz krótkiego leśnego odcinka dotarłem do Przełęczy pod Brzeźnikiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaczęło się z lekka chmurzyć, ale opady nie były tego dnia przewidywane. Leśnym odcinkiem, obok Bramy Kloebera dotarłem do Bukowca.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wcześniej słyszałem opinię koleżanki, która była tu jako opiekunka na zielonej szkole. Była zachwycona Bukowcem. A moje wrażenia? Mieszane. Na pewno miejscowość jest pod wieloma względami wyjątkowa, ale jak dla mnie to przesadzone zachwyty nad nią są nieuzasadnione. No i jeszcze kilka razy byłem odprowadzany przez ujadające miejscowe burki. Tylko zastanawiałem się, czy będą wyłącznie szczekać i warczeć, czy przejdą do ręko-, a w zasadzie do zęboczynów.

W Bukowcu odwiedziłem wieżę widokową. Niestety, ale widok z niej jest coraz bardziej ograniczony przez drzewa, no i pogoda też nie najlepsza do obserwacji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie przeszedłem obok Świątyni Ateny i innych budowli w Bukowcu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I wkroczyłem do parku, który tego dnia upodobały sobie szerszenie. Ale ogólnie miejsce bardzo dobre do romantycznych przechadzek ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po wyjściu z parku przeszedłem obok ruin opactwa.

Obrazek

Po czym wkroczyłem do lasu, który porastał stoki Mrowca. Wymyśliłem sobie, że wejdę na szczyt tego wzgórza (jakby to było jakieś wyjątkowe wzniesienie). Nie wszedłem, bo nie mogłem znaleźć drogi na szczyt, a w niektórych miejscach były ogrodzenia. Niemniej kolejny mały odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego zaliczyłem ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolor szlaku zmieniłem na zielony i szedłem leśną drogą z widokiem na Wzgórza Łomnickie aż doszedłem do Drogi Królewskiej. Niby zwykła droga wśród pól, ale było w niej coś niezwykłego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Żeby nie było za fajnie doszedłem do asfaltu, czyli drogi łączącej Jelenią Górę z Karpnikami. Prowadziła wśród drzew, za którymi znajdowały się słynne stawy. Był też rząd lip... Koniec końców doszedłem do Karpnik. Obfotografowałem sobie pałac, przeszedłem przez miejscowość i... tyle.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sprzedaż karpja

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No i skończyłem w Górach Sokolich. Szwajcarka jest coraz bardziej otoczona drzewami i coraz trudniej znaleźć miejsce, z którego można go w całości sfotografować.

Obrazek

Za to te zdjęcie idealnie obrazuje zainteresowanie tymi okolicami.

Obrazek

Szlaki we wszystkich 5 kolorach :) Są jeszcze takie 3 miejsca w Sudetach. No może jedno dość naciągane :)

Obrazek

Po krótkim odpoczynku standardowo zaliczyłem Husyckie Skały, Krzyżną Górę i Sokolik. Takie to rutynowe...

Husyckie Skały

Obrazek

Ocena ilości osób na Sokoliku...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoczki z Krzyżnej...

Obrazek

Obrazek

Skalnik

Obrazek

A teraz Sokolik

Obrazek

Na podstawie zdjęcia oceń, który szczyt Gór Kaczawskich jest najwyższy.

Obrazek

Połom

Obrazek

Stacja w Trzcińsku

Obrazek

Janowice Wielkie

Obrazek

Janowickie Garby kuszą. Ktoś był? Ktoś poleca?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zakończyłem w Trzcińsku.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"Każdy ma prawo być szczęśliwym na własnych warunkach" - Frank Zappa

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 744
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Postautor: olo23333 » 27-11-2016 10:04

Mam bardzo duży sentyment do Rudaw. Jest to pasmo w którym pierwszy raz byłem na rajdzie:) bodajże w 4 klasie podstawówki.
Spaliśmy w schronisku PTSM w Stróżnicy :)
Było rewelacyjnie wtedy - w Trzcińsku zażywaliśmy kąpieli :)
To był początek lat 90 i Rudawy wtedy były jakieś takie dzikie:)

Makuh
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 28-05-2016 12:14

Re: Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Postautor: Makuh » 27-11-2016 10:32

Ja pierwszy raz byłem w Rudawach w 1992 z tatą i bratem. Przeszliśmy wtedy z Trzcińska do Janowic Wielkich przez Góry Sokole, Starościńskie Skały i Zamek Bolczów. Tak mi się wtedy spodobało, że jeszcze kilka razy tu wracałem. Przewodnik Bohdana W. Szarka mam do dziś i widać po nim, że był często czytany. Swoją drogą to szkoda, że obecnie nie robią takich przewodników.

Czy Rudawy były wtedy dzikie? Pamiętam, że ludzi wtedy też było dużo. Z tą różnicą, że teraz przy Szwajcarce jest mnóstwo zaparkowanych samochodów, a wtedy dużo ludzi szło niebieskim z Trzcińska. Teraz ten szlak był niemal pusty. Znak czasów.
"Każdy ma prawo być szczęśliwym na własnych warunkach" - Frank Zappa

Radek
obieżyświat
Posty: 710
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Re: Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Postautor: Radek » 27-11-2016 16:58

Polecam rudawskie nieznakowane ścieżki albo szlaki rowerowe, przez pół dnia błądzenia po okolicy spotkałem tylko sarny.
https://goo.gl/photos/br6X6xiWutirwv7a8

gar
stary wyga
Posty: 1465
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Spacer brzegiem Rudaw Janowickich 24/09/2016

Postautor: gar » 29-11-2016 19:53

Kolejna osoba z sentymentem do Rudaw się zgłasza. Jako kilkunastoletni chłopak (i potem ciut starszy) wykorzystując noclegi w Kamiennej Górze (u dziadków) robiłem kilka razy moją ulubioną pętelkę Trzcińsko - Sokolik - Krzyżna Góra - Szwajcarka - Starościńskie Skały - Bolczów - Janowice Wielkie. Oczywiście z Kamiennej tam i z powrotem pociągiem (teraz można o tym pomarzyć). Tłumów nigdy nie było, ale też nigdy nie było całkiem pusto. I zniknął mój ulubiony napis na stacji: SANFRANTRZCIŃSKO.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość