Zadupiami na obrzeżach miasta- czyli Kraków po naszemu

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Zadupiami na obrzeżach miasta- czyli Kraków po naszemu

Postautor: buba1 » 21-04-2017 08:39

Dawny kamieniołom "Liban" znajduje sie w dzielnicy Podgórze. Mimo ze od mojej ciotki to rzut beretem- to o tym ciekawym miejscu dowiedzialam sie dopiero niedawno i to z internetu. Wedrujac do niego tez nic nie zapowiada, ze wsrod kołowacizny jakis kolejnych drogowych remontow nagle wpadniemy w takie ciche i spokojne miejsce, jakby przeniesione z innego wymiaru.

W tych rejonach kamieniołomy ponoc istnialy od sredniowiecza, wydobywano tu wapienny kamien budowlany i wypalano wapno. Najbardziej jednak znany okres wydobywczy w "Libanie" przypadł na lata 40, kiedy miescil sie tu karny oboz pracy przymusowej, wiec w wysokie sciany tutejszych urwisk wsiąknelo mnostwo złej energii..

Obecnie wyrobisko jest nieuzywane i malowniczo porasta bujną roslinnoscią. Uroku temu miejscu dodaje fakt istnienia dawnych urzadzen wydobywczych- stalowe młyny wapienne, piece do wypalania wapna, jakies silosy, upady, kładki i schodki. Zapewne da rade na wszystkie sprzety wylezc i pozwiedzac dokladniej, ale stan przegryzienia rdzą jest na tyle zaawansowany, ze troche nie mam odwagi wyjsc gdzies wysoko. Jedne tylko kręcone schodki nie chrupią mi pod stopami.

Na dnie kamieniolomu sa ponoc trzy jeziorka, w ktorych nawet zyją ryby, ale nie udalo mi sie ich znalezc. Byly tylko jakies kałuze. Ale nie obeszlismy calosci terenu wiec moze conieco sie jeszcze kryje wsrod chaszcza.

Nastepnym, razem musimy tu przybyc w wiekszym gronie i zapodac ognisko- na ktore jest kilka bardzo dogodnych i malowniczych miejsc.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pomalowane w ciekawe grafiti hale spelniajace dzis funkcje ogniskowych imprezowni

Obrazek

Obrazek


Widac stad kopiec Krakusa, dosc gesto dzis obsiadniety ludzmi. Podczas gdy na dole jest raczej pusto..

Obrazek


Jest jeszcze jedna rzecz, ktora odroznia to miejsce od innych- droga wyłozona płytami nagrobnymi z żydowskiego cmentarza. Nie jest to wprawdzie orginal a jedynie porzadnie zrobiona imitacja. Sa to pozostalosci sprzed 20 lat po filmowych dekoracjach, kiedy krecono w tym miejscu „Listę Schindlera”. Po filmowcach zostaly tez slupy, zasieki. Byly tez baraki, ale te chyba zniknely. Płyty zarosły i wkomponowaly sie w droge. Tworza sie na nich niewielkie kałuze, przykrywają je liscie, a gdzieniegdzie wychylnie i jakis wiosenny kwiatek. Jak w "Winie truskawkowym" pod wodospadem ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1500
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zadupiami na obrzeżach miasta- czyli Kraków po naszemu

Postautor: Dolnoślązak » 21-04-2017 09:01

buba1 pisze:
Dolnoślązak pisze:
buba1 pisze:
Kojarze jakas fajna kladke na Brochowie.. ale to w 2005 roku bylo.. poszukam zdjec.. Ta miales na mysli?

Nie. http://dolny-slask.org.pl/509218,Wrocla ... dawna.html


A to chyba nie znam. Fajne miejsce, szkoda ze rozebrali ta podloge, wystarczylo pare desek wymienic. W Gruzji czy na Ukrainie by nadal sluzyla, ale u nas latwiej zniszczyc..

Kładka wjazdowa na Wrocław Główny od strony Oławy właśnie, aż dziw że jej nie zauważyłaś wcześniej :)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Zadupiami na obrzeżach miasta- czyli Kraków po naszemu

Postautor: buba1 » 23-04-2017 10:19

Wiele razy włócząc sie po starych czesciach Prokocimia, Bieżanowa czy Płaszowa trafiamy na zabudowe wręcz wiejska, bynajmniej nie kojarzacac sie z miastem tych rozmiarow. Horyzont zamykają blokowiska a w ich cieniu ostały sie chałupki z dawnych lat. Nieraz kogut na płocie zapieje, nieraz babuszka przysiądzie na przyzbie, nieraz wiatr potarga firany w otwartym, zapomnianym przez wszystkich oknie... A czasem uciekną z przydomowych ogródków malwy. Albo floksy. Lub kwiatki zwane kosmos, ktore od zawsze kojarzą mi sie z bocznymi uliczkami małych miasteczek, pylistością i brzęczącym owadami, upalnym, sielskim popoludniem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Stare domy, najczesciej drewniane, ktorych nie powstydzilyby sie podlaskie czy lubelskie wioski. Nieraz wielkie jak dworki, nieraz chałupeczki chyba jednoizbowe. Z wycinananymi daszkami, ganeczkami...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dachówki maja tu czesto z lokalnych fabryk. Acz ciekawe czy one jeszcze istnieją...

Obrazek


Drewniane chałupy i domy w klimatatch wiejskich udaje sie odnalezc rowniez gdzies w Kosocicach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Nieraz jakis domek totalnie popadnie w objęcia i władanie przyrody. Tu ludzie juz nie mają nic do powiedzenia...

Obrazek

Obrazek


Czasem sie trafi sympatyczna knajpka...

Obrazek


albo dawny ciucholand. Z klimatem. Szkoda, ze juz nieczynny..

Obrazek


Ceglane domy. Nieraz jak twierdze, o scianach jakby osmolonych czy sczernialych ze starosci, otulonych gęstym burzanem krzaków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ten chyba lekko zapadł sie w ziemie

Obrazek

Obrazek


Ten o fikusnej bryle pelnej daszków, balkonikow, wykuszów...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wlazłam do srodka pamietajac sprzed 2 lat, ze dom byl opuszczony. W pierwszych pokojach duzo smieci, inne uzywane jako kibel (myslalam, ze przez żuli spod pobliskiego sklepu). To uśpiło mą czujnosc.. Wchodze dalej a tam...eeeeee... to nie jest opuszczony dom! Nawet pisanki i babeczka wielkanocna jest- na ziemi bo na ziemi ale jest!

Obrazek

Obrazek


Chyba obecnie zamieszkany przez dzikich lokatorow? bezdomnych? albo jakas melina? Na tym etapie natychmiastowa decyzja, zeby spierdzielac i to szybko. Zwlaszcza, ze wydawalo mi sie, ze slysze jakies glosy.. Ale dwa razy guzik aparatu nacisnelam... Glupi odruch.. Kiedys moze byc o te pare sekund za duzo.. Jeszcze z fleszem.. Dobrze, ze trafilam pod nieobecnosc gospodarzy.. Bo mogliby nie byc zachwyceni najsciem.. Choc dokladniej przygladajac sie zdjeciom mam wątpliwosci czy bylam tam sama... Jakos ta kamienica dala mi duzo do myslenia.. Raczej nie bede sie juz wiecej zapuszczac na samotne eksploracje opuszczonych domow.. Licho nie spi...

W rejonie mozna kupic dom o dwoch głowach. Chetnie bym poznala ich historie!

Obrazek


A tu jakby kadr z jakiegos filmu sprzed lat... A moze brama do innej czasoprzestrzeni?

Obrazek


Pałac Jerzmanowskich w promieniach zachodzącego słonca. Do srodka jednak nie bylo jak wleźć...

Obrazek

Obrazek


Niedaleko dworca glownego PKP natrafiamy na miła, spokojna i zielona dzielnice. Sporo tu starych kamienic, gdzie tu i owdzie wsadzamy nosy w podworka, zaułki, bramy. Wszedzie wystepują miejsca biesiadne, powiewa pranie a na wietrze kołysza sie zioła i galęzie drzew.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ciekawy mural. W kolorach dosc nienaturalnych i odbiciu z krzywego zwierciadła. Jak na jakims haju.

Obrazek

Obrazek


Pobliski tunel utrzymany w klimatach podobnych- z racji na oświetlenie? kolor ścian? nie wiem, moze jeszcze dziwne barwy malunku mamy przed oczami?

Obrazek


Scienne napisy i zdjecia gdzies w centrum miasta

Obrazek

Obrazek


A tak wygladają marzenia...

Obrazek


Sporo czasu spedzamy tez na działkach. Pracownicze ogrodki dzialkowe, obecnie niedoceniane i czesto traktowane jako komunistyczny przezytek. Przez wielu ludzi aktywnie zwalczane "dla idei", bo odrobina oddechu, zieleni, zapachu kwiatow i owocow szykowanych na przetwory nie zgadza sie z ich wydumana wizja nowoczesnego, zachodniego, zalanego betonem miasta... Tu akurat te dzialki nam najblizsze bo zawierajace przemily ogrodek mojej cioci...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jabłuszkowo. Liscie opadły a czerwone kulki kurczowo sie trzymają gałęzi. Moze myslą, ze w ten sposob dluzej zatrzymaja lato?

Obrazek


Opuszczone z niewiadomych przyczyn ogrodki działkowe- gdzies w rejonach Kopca Kościuszki. Wsród budzacej sie wiosny i wyłażących z ziemi kwiatków na dawnych grządkach zjadamy pewnej Wielkanocy drugie sniadanie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pszczoła ciesząca sie wiosną. Cała umorusana pyłkiem i zapewne oszołomiona wszechobecnym zapachem kwiatow wyłażących na kazdym kawałku ziemi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A tu mieszka wolny kot. Taki co pewnie nie wie co to kuweta i kastrowanie, ktory nieraz poznal smak myszy czy kreta, marcową porą pouganial sie za kotkami a w letnie dni powygrzewal grzbiecik w cieplych promieniach slonca. Byc moze jego zycie bedzie krotsze niz poduszkowych pobratymcow, byc moze wpadnie pod auto albo zagryzie go pies.. ale bilans wrazen, szczescia i wspomnien napewno bedzie nieporownywalny...

Obrazek


W pewnym wąwozie zawsze spotykamy kudłatego kota giganta.

Obrazek


Drewniana wydmuszka, gdzies w rejonie fortu Mogiła. Pewnie gdy ją budowali to granice miasta znajdowały sie daleko stąd a o Nowej Hucie jeszcze sie nie śniło...

Obrazek


Niedaleko stamtad napotykamy polny tramwaj- taki jak lubie najbardziej- z jednym, okrągłym swiatełkiem.

Obrazek

Obrazek


Wyłazimy tez na Kopiec Wandy i zjezdzamy z niego na kuprach

Obrazek

Obrazek


A wokół wiją sie drogi, na ktorych mozna zapomniec, ze znajdujemy sie w wielkim miescie...

Obrazek

Obrazek


I kilka migawek z roznych okolic... Tramwaj po burzy

Obrazek

Prawdziwe, pachnące lato na torowisku.

Obrazek

Taki parking to ja rozumiem!

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3820
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Zadupiami na obrzeżach miasta- czyli Kraków po naszemu

Postautor: buba1 » 23-04-2017 10:19

Wiele razy włócząc sie po starych czesciach Prokocimia, Bieżanowa czy Płaszowa trafiamy na zabudowe wręcz wiejska, bynajmniej nie kojarzacac sie z miastem tych rozmiarow. Horyzont zamykają blokowiska a w ich cieniu ostały sie chałupki z dawnych lat. Nieraz kogut na płocie zapieje, nieraz babuszka przysiądzie na przyzbie, nieraz wiatr potarga firany w otwartym, zapomnianym przez wszystkich oknie... A czasem uciekną z przydomowych ogródków malwy. Albo floksy. Lub kwiatki zwane kosmos, ktore od zawsze kojarzą mi sie z bocznymi uliczkami małych miasteczek, pylistością i brzęczącym owadami, upalnym, sielskim popoludniem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Stare domy, najczesciej drewniane, ktorych nie powstydzilyby sie podlaskie czy lubelskie wioski. Nieraz wielkie jak dworki, nieraz chałupeczki chyba jednoizbowe. Z wycinananymi daszkami, ganeczkami...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dachówki maja tu czesto z lokalnych fabryk. Acz ciekawe czy one jeszcze istnieją...

Obrazek


Drewniane chałupy i domy w klimatatch wiejskich udaje sie odnalezc rowniez gdzies w Kosocicach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Nieraz jakis domek totalnie popadnie w objęcia i władanie przyrody. Tu ludzie juz nie mają nic do powiedzenia...

Obrazek

Obrazek


Czasem sie trafi sympatyczna knajpka...

Obrazek


albo dawny ciucholand. Z klimatem. Szkoda, ze juz nieczynny..

Obrazek


Ceglane domy. Nieraz jak twierdze, o scianach jakby osmolonych czy sczernialych ze starosci, otulonych gęstym burzanem krzaków.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ten chyba lekko zapadł sie w ziemie

Obrazek

Obrazek


Ten o fikusnej bryle pelnej daszków, balkonikow, wykuszów...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wlazłam do srodka pamietajac sprzed 2 lat, ze dom byl opuszczony. W pierwszych pokojach duzo smieci, inne uzywane jako kibel (myslalam, ze przez żuli spod pobliskiego sklepu). To uśpiło mą czujnosc.. Wchodze dalej a tam...eeeeee... to nie jest opuszczony dom! Nawet pisanki i babeczka wielkanocna jest- na ziemi bo na ziemi ale jest!

Obrazek

Obrazek


Chyba obecnie zamieszkany przez dzikich lokatorow? bezdomnych? albo jakas melina? Na tym etapie natychmiastowa decyzja, zeby spierdzielac i to szybko. Zwlaszcza, ze wydawalo mi sie, ze slysze jakies glosy.. Ale dwa razy guzik aparatu nacisnelam... Glupi odruch.. Kiedys moze byc o te pare sekund za duzo.. Jeszcze z fleszem.. Dobrze, ze trafilam pod nieobecnosc gospodarzy.. Bo mogliby nie byc zachwyceni najsciem.. Choc dokladniej przygladajac sie zdjeciom mam wątpliwosci czy bylam tam sama... Jakos ta kamienica dala mi duzo do myslenia.. Raczej nie bede sie juz wiecej zapuszczac na samotne eksploracje opuszczonych domow.. Licho nie spi...

W rejonie mozna kupic dom o dwoch głowach. Chetnie bym poznala ich historie!

Obrazek


A tu jakby kadr z jakiegos filmu sprzed lat... A moze brama do innej czasoprzestrzeni?

Obrazek


Pałac Jerzmanowskich w promieniach zachodzącego słonca. Do srodka jednak nie bylo jak wleźć...

Obrazek

Obrazek


Niedaleko dworca glownego PKP natrafiamy na miła, spokojna i zielona dzielnice. Sporo tu starych kamienic, gdzie tu i owdzie wsadzamy nosy w podworka, zaułki, bramy. Wszedzie wystepują miejsca biesiadne, powiewa pranie a na wietrze kołysza sie zioła i galęzie drzew.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ciekawy mural. W kolorach dosc nienaturalnych i odbiciu z krzywego zwierciadła. Jak na jakims haju.

Obrazek

Obrazek


Pobliski tunel utrzymany w klimatach podobnych- z racji na oświetlenie? kolor ścian? nie wiem, moze jeszcze dziwne barwy malunku mamy przed oczami?

Obrazek


Scienne napisy i zdjecia gdzies w centrum miasta

Obrazek

Obrazek


A tak wygladają marzenia...

Obrazek


Sporo czasu spedzamy tez na działkach. Pracownicze ogrodki dzialkowe, obecnie niedoceniane i czesto traktowane jako komunistyczny przezytek. Przez wielu ludzi aktywnie zwalczane "dla idei", bo odrobina oddechu, zieleni, zapachu kwiatow i owocow szykowanych na przetwory nie zgadza sie z ich wydumana wizja nowoczesnego, zachodniego, zalanego betonem miasta... Tu akurat te dzialki nam najblizsze bo zawierajace przemily ogrodek mojej cioci...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jabłuszkowo. Liscie opadły a czerwone kulki kurczowo sie trzymają gałęzi. Moze myslą, ze w ten sposob dluzej zatrzymaja lato?

Obrazek


Opuszczone z niewiadomych przyczyn ogrodki działkowe- gdzies w rejonach Kopca Kościuszki. Wsród budzacej sie wiosny i wyłażących z ziemi kwiatków na dawnych grządkach zjadamy pewnej Wielkanocy drugie sniadanie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pszczoła ciesząca sie wiosną. Cała umorusana pyłkiem i zapewne oszołomiona wszechobecnym zapachem kwiatow wyłażących na kazdym kawałku ziemi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A tu mieszka wolny kot. Taki co pewnie nie wie co to kuweta i kastrowanie, ktory nieraz poznal smak myszy czy kreta, marcową porą pouganial sie za kotkami a w letnie dni powygrzewal grzbiecik w cieplych promieniach slonca. Byc moze jego zycie bedzie krotsze niz poduszkowych pobratymcow, byc moze wpadnie pod auto albo zagryzie go pies.. ale bilans wrazen, szczescia i wspomnien napewno bedzie nieporownywalny...

Obrazek


W pewnym wąwozie zawsze spotykamy kudłatego kota giganta.

Obrazek


Drewniana wydmuszka, gdzies w rejonie fortu Mogiła. Pewnie gdy ją budowali to granice miasta znajdowały sie daleko stąd a o Nowej Hucie jeszcze sie nie śniło...

Obrazek


Niedaleko stamtad napotykamy polny tramwaj- taki jak lubie najbardziej- z jednym, okrągłym swiatełkiem.

Obrazek

Obrazek


Wyłazimy tez na Kopiec Wandy i zjezdzamy z niego na kuprach

Obrazek

Obrazek


A wokół wiją sie drogi, na ktorych mozna zapomniec, ze znajdujemy sie w wielkim miescie...

Obrazek

Obrazek


I kilka migawek z roznych okolic... Tramwaj po burzy

Obrazek

Prawdziwe, pachnące lato na torowisku.

Obrazek

Taki parking to ja rozumiem!

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość