Gdzieś na Dolnym Śląsku

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Radek » 23-03-2017 20:26

Ano niesamowite. Mimo niepozornej formy (ulotka, półtora strony tekstu, format trochę mniejszy od A4) jest to perełka mojej kolekcji wyciągana od święta
Co ciekawe, pośród papierów radzieckich i niemieckich były też tam strzępy polskojęzycznej gazety "Katolik" wydanej w 1918r. na terenie Niemiec.
Miks doskonały pomiętolony w kulki i przygotowany do spalenia.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 03-04-2017 22:56

Okolo połowy marca, w pierwsza naprawde wiosenną sobote suniemy w północne czesci Dolnego Śląska. Na kibelek zatrzymujemy sie za Prochowicami przy jakis bardzo rozwalonych ruinach. Z napisów wynika, ze byly tu kiedys jakies magazyny. Dzis jest rumowisko, tajemnicze kręgi na betonie i martwy dzik sztuk 1.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Drugie sniadanie zapodajemy na lesnym parkingu przed Starą Rudną gdzie obserwujemy dziwna, podłużna i cienką chmurke, ktora na dodatek caly czas faluje. Wyglada jak jakies calkiem spore pasmo gorskie w czasie inwersji...

Obrazek

Obrazek

W Starej Rudnej zwiedzanie zaczynamy od pałacu. Spotkalam sie wiele razy, ze wstep do jakiegos obiektu byl zabroniony bo byl to teren prywatny, teren zakładowy, miejsce niebezpieczne, grożące zawaleniem itp. Ale zeby powodem zakazu byl fakt zabytkowosci budynku to spotykam sie po raz pierwszy.

Obrazek

Do pałacu idzie sie przez mostek, nieco nadgryziony zębem czasu

Obrazek

Obrazek

Zachował sie herb, kolumny i jakies wewnętrzne wnęki. Poza tym to juz tylko kupa mniej lub bardziej luznych cegieł..

Obrazek

Obrazek

W wiosce siedzi jeszcze jedna ruina, tym razem koscioła. Cały teren został ogrodzony szczelna siatką. Ale potem przyszła wichura i jedno drzewo sie obaliło. Na siatkę. No wiec wejscie nie nastręcza juz problemów. Bluszcz pożera wszystko równo- stare mury, drzewa, krzyze. Wyglada to bardzo tajemniczo i malowniczo!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kazdy kudłaty pagórek był kiedys nagrobkiem.

Obrazek

Obrazek

Nieopodal jest tez ciekawy i dosc nietypowy pomnik. Daty sugerują, ze związany z I wojną swiatową.

Obrazek

Gdy juz prawie opuszczamy miejscowosc dostrzegamy zabudowania jakby PGRu, jakby stajni.. Zwracają jednak uwage wysokie tyczki rozsiane po calym terenie gospodarstwa. Maszty? Anteny? Radary? Ukryte miedzy krowami?

Obrazek

Obrazek

Wychodzi na to, ze obiekt jest opuszczony wiec idziemy go obejrzec. Na wygrzanych płytach miedzy betonowymi murami bujnie porastaja mchy, porosty, suchoroslowate kwiatki i białe roboty. Mech jest cieplutki, wygrzany i bardzo fajnie sie na nim siedzi, wystawiajac pyski do słonka. Wokol pachnie wiosną!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Hale sa w roznym stanie zachowania. Wiatr wyjący w połamanych eternitach, foliach i fragmentarycznych szybach wydaje niesamowite dzwięki- spiewa, rozmawia, zawodzi, chrząka…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W zabudowaniach dawniej pełniacych role biurowe chyba ktos probował zamieszkac. I mamy podejrzenia, ze nie byl to tylko nieumiejący pływac słonik pluszowy.

Obrazek

Nic dziwnego, ze słonik boi sie wody. Cały czas horyzont zamyka wał otoczający ogromny zbiornik poflotacyjny. Ten sam gdzie kilka lat temu pogoniła nas ochrona nie pozwalając zajrzec w namulisko... Moze słonik znał historie z niedalekich Iwin?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tez kibelek- wychodek. Typ przewiewny.

Obrazek

Mają tu tez fajny widokowy komin. Rozważam wyjscie na góre ale jednak rezygnuje. Glupio by sobie zrobic krzywde na początku sezonu...

Obrazek

Obrazek

Grunt to z wycieczki zabrac jakas pamiątke! :)

Obrazek

A tak wogole to dzisiaj u nas swieto! Dzielna skodusia!

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 2996
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Apollo » 04-04-2017 21:12

buba1 pisze:Gdy juz prawie opuszczamy miejscowosc dostrzegamy zabudowania jakby PGRu, jakby stajni.. Zwracają jednak uwage wysokie tyczki rozsiane po calym terenie gospodarstwa. Maszty? Anteny? Radary? Ukryte miedzy krowami?

Niewykluczone, że są to zwykłe piorunochrony.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 05-04-2017 08:53

Apollo pisze:
buba1 pisze:Gdy juz prawie opuszczamy miejscowosc dostrzegamy zabudowania jakby PGRu, jakby stajni.. Zwracają jednak uwage wysokie tyczki rozsiane po calym terenie gospodarstwa. Maszty? Anteny? Radary? Ukryte miedzy krowami?

Niewykluczone, że są to zwykłe piorunochrony.


No moze.. Ale chyba bardzo sie tam musieli bac tych burz! :lol: Pierwszy raz takie cudo widzialam!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 05-04-2017 10:21

W okolicach Rudnej pierwszy palacyk odwiedzamy w Rynarcicach.

Obrazek

Obrazek

Ciekawe okienko

Obrazek

Spotykamy przy nim miejscowego, z ktorym wdajemy sie w pogawedke. Palac jest obecnie opuszczony, nieuzywany i zamurowany. Kilka lat temu agencja rolna/gmina (juz nie pamietam dokladnie do kogo nalezy) wydala kupe kasy na naprawe jego dachu. Cos jednak nie wyszlo- jak przyjdzie wichura to ponoc owe nowe dachowki tak lataja, ze strach przechodzic obok. I do wnetrz nadal sie leje… Zabudowania przypalacowe sa zamieszkane, jednak zyjacy w nich ludzie nie moga wykupic swoich mieszkan czy pobliskich garazy, ktorych uzywaja. Plan jest ponoc taki aby sprzedac caly teren za astronomiczne pieniadze, razem z ludzmi. Albo ludzi sie jakos pozbyc po drodze po cichu.. Acz poki co odpowiedni kupiec sie nie znalazl wiec wszystko trwa sobie w zawieszeniu. I ludziska sobie mieszkaja, nie znajac dnia ani godziny..

Obrazek

Kolejny palac a raczej wydmuszka takowego znajduje sie we wsi Żelazny Most.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wokol piekny, cienisty, zdziczały park.

Obrazek

Droga do palacu ma nawierzchnie nietypowa- płyty. Ale nie z betonu tylko z metalu albo jakiegos innego tworzywa..

Obrazek

Jest tez ławeczka- smok. Albo krokodyl?

Obrazek

Gdzies jadac dalej natrafiamy na nowa budowle o dosc orginalnym ksztalcie. Co sie tam miesci- nie wiem. Wokol byly jakies zaklady, magazyny itp

Obrazek

We wsi Tarnówek odwiedzamy kolejny palacyk. Jest polozony na obrzezach jakiegos gospodarstwa, ale jednak na uboczu. Budynek jest opuszczony, prowadzi do niego bita droga wiejska a dalej rozciaga sie stary park płynnie przechodzacy w las.

Obrazek

Obrazek

Na tyłach palacu czai sie najlepsza niespodzianka dla kabaczka! Schody! Duzo schodów! Malenstwo jest zachwycone! Łazi w dól i w gore i caly czas spiewa! Wtórują jej cale zastepy ptasie zamieszkujace przypalacowy park. Miejsce zdaje sie byc miłe, cieple i pelne spokoju.

Obrazek

Obrazek

Niestety czar tego miejsca pryska w czasie powrotu do glownej drogi. Z jakiegos budynku wyskakuje wsciekly, agresywny koles i prawie na nas rzuca- ze palac jest jego, droga jest jego, ba! nawet pobocze szosy gdzie stanelismy jest jego i on sobie nie zyczy, zeby ktos stąpał po jego ziemi a nawet na nia patrzyl bez jego pozwolenia. Tlumaczenia, ze teren nie jest ani ogrodzony, ani oznaczony a palac wyglada na opuszczony dawno temu nic nie pomagaja. Koles twierdzi, ze ma prawo ten palacyk nawet wysadzic w powietrze bo jest JEGO i spuscic wpierdol kazdemu kto spojrzy bez pozwolenia. Straszy nas policją, pobiciem, oskalpowaniem i domaga sie abysmy natychmiast wynosili sie z jego terenu. Hmmm.. a mysmy wlasnie to robili- szlismy spowrotem wiec po co to wszystko? Skad sie bierze w niektorych ludziach tyle jadu, żółci, nienawisci do bliźniego i złej energi? Chyba taki czlowiek musi byc bardzo sfrustrowany i nieszczesliwy… No coz- pozostaje pozyczyc mu smutnego dnia i oddalic sie w jakies bardziej przyjazne miejsce…

Kluczac wioskami zajezdzamy do Świnina. Juz tu kiedys bylam, pare lat temu. Ale niedawno doszly mnie informacje, ze da rade wejsc do srodka tutejszego pałacu.

Obrazek

Obrazek

Faktycznie okazuje sie to mozliwe. Wnetrza zdaja sie byc calkiem niezle zachowane. Zwraca uwage zwlaszcza kominek, ktory chyba ulegl nie tak dawno jakiejs domorosłej renowacji.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak sobie chodze po pałacu, zagladam tu i tam.. Otwieram kolejne drzwi i… szok… Zawalisko! Eeeeee… od tego momentu pospiesznie kieruje sie w strone wyjscia.. A zadawalam sobie caly czas pytanie- czemu ludzie sie stad wyprowadzili ;)

Obrazek

Maja tu tez calkiem przyjemna kapliczke

Obrazek

A w parku jakis pomnik z mieczem.

Obrazek


W Starej Rzece myslalam, ze bedzie palac ale ponoc juz dawno go nie ma. Sa tylko czworaki i budynek- no wlasnie nikt nie wie jakie funkcje pełniacy dawno temu

Obrazek

Potem odwiedzamy Grodziszcze. Bardzo malownicze ruiny polozone sa za wsia wsrod rozlewisk tworzacych fosy i jeziorka. Z drzew zwieszaja sie jakies skłebione pnącza jak liany.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dojscie do ruin jest tylko z jednej strony

Obrazek

Po drodze rzucamy tylko okiem na opłotowany palac w Czerńczycach

Obrazek

I suniemy do malutkiej miejscowosci Turów. Tam nawet nie ma wsi, tylko opuszczony palac i dawne przypalacowe chutory, obecnie zamieszkiwane glowne przez roznorakich żulików.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dwoch takowych mijamy jadac, wesoło nam machaja i probuja wzajemnie siebie prowadzic przez pola. Co ciekawe wracajac juz ich nie spotkalismy. Nie mijali nas rowniez pod pałacem. Nie leza tez w rowie. Wyglada na to, ze rozpłyneli sie w powietrzu.

Na chwile zagladamy pod pałac w Droglowicach

Obrazek

I w Białołęce. Ten zamieszkany przez kilka rodzin, czujnie przygladajacych mi sie z okien gdy robie zdjecia. W oknach naliczylam kilkanascie osob.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na koniec tego dnia jeszcze przypadkiem wpadamy na pałac w Obiszowie. Pomurowany dokumentnie. Mozna wslizgnac sie do piwnicy- ale nie łączy sie z reszta budynku. Prowadzi do niego droga tysiąca kolein ;)

Obrazek

Obrazek

Slonce zachodzi na niebie dzis straszliwie pociachanym przez samoloty. Zwlaszcza tor jednego jest ciekawy- wyglada jak trąba powietrzna! ;)

Obrazek

Nocleg wypada nam w miejscowosci Modła pod Głogowem. Centrum wsi jest upiorne- nowa betonowa pustynia… Rownolegla do glownej boczna droga wyglada juz sympatyczniej. Acz jest zatarasowana w ciekawy sposob. Komus chyba zalezy aby nie przejezdzac dalej kolo jego domu? Jakas wojna z sąsiadem? Trzeba objezdzac od drugiej strony...

Obrazek

Nocujemy w kwaterach pracowniczych. Do tych zdecydowanie pasuje nazwa, ktorą uslyszalam w korytarzu- “najbardziej luksusowy barak robotniczy”. Kiedys budynek byl zakladem wylegu drobiu. W srodku jest mega wypas- przy kazdym pokoju aneks kuchenny, lodowka, osobna łazienka, płaski telewizor na scianie. I zapach jak u dentysty ;) Z zewnatrz miły pobielony sad i płytowa droga. Obslugi nie ma. Rozmawiamy z nia tylko przez telefon, sami wchodzimy i wychodzimy a jako ze nie mamy odliczonych pieniedzy to mozemy kilka dni pozniej przesłac kase. Ciekawe miejsce. I obfite w szyszki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 660
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: voi-vod » 07-04-2017 17:52

buba1 pisze:
Apollo pisze:
buba1 pisze:Gdy juz prawie opuszczamy miejscowosc dostrzegamy zabudowania jakby PGRu, jakby stajni.. Zwracają jednak uwage wysokie tyczki rozsiane po calym terenie gospodarstwa. Maszty? Anteny? Radary? Ukryte miedzy krowami?

Niewykluczone, że są to zwykłe piorunochrony.


No moze.. Ale chyba bardzo sie tam musieli bac tych burz! :lol: Pierwszy raz takie cudo widzialam!


Takie same są w Starym Julianowie.
KLIK
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 09-04-2017 09:56

Slonecznym porankiem jedziemy do wioski Kamiona. Tamtejszy palac jest zamieszkany przez lokatorow o dosc menelskim usposobieniu. Z okien slychac jakas rodzinna klotnie- nigdy sie nie spodziewalam, ze w zdaniu mozna uzyc tylu przeklenstw i jest ono nadal w miare zrozumiale. Ci osobnicy z Kamionej osiagneli w tym procederze perfekcje. W kłótni uczestniczy dwojka malych dzieci, ktora w ramach sprzeciwu wyrzuca z okna zabawki. Dostaje w glowe misiem i ciesze sie bardzo, ze samochodzik wylecial pierwszy i upadl kilka metrow przede mna. Kawalek dalej spotykam grupke facetow w srednim wieku, ktorzy chyba chca byc zabawni bo twierdza, ze przerobia mnie na smalec i beda miec na dlugo dobra zagryche. Pomysl ten niezbyt mi sie podoba wiec wskazuje jednego z nich, ze nadał by sie do tego celu duzo lepiej niz ja bo jest wiekszy i tłustszy. Koledzy sprawe podchwytują, z daleka slysze jakies smiechy i kwiki. Ostatecznie nie wiem jak sie sprawa skonczyla bo zdazylam sie juz oddalic ;)

Obrazek

Obrazek

Przy palacu zachowal sie z dawnych lat herb, zegar i rzezbiona kolumienka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nieopodal palacu jest wiejski ogolnodostepny plac zabaw, do ktorego dorwało sie kabaczę. Naprzeciw jest … no wlasnie nie wiem co- chyba lokalna szubienica!

Obrazek

Kolejne ruiny palacu odnajdujemy w Glinicy. Spotykamy przy nich mieszkanca okolicznych zabudowan, z ktorym ucinamy sobie sympatyczna i chyba ponadgodzinna pogawedke na tematy rozniste. Jest i o palacu, i jego wygladzie po wojnie, zasadach dzialania okolicznych kołchozow, wyziewach pobliskiej huty miedzi obecnie i dawniej, wyludnionych, wysiedlonych wsiach pod Glogowem. Spotkanie sympatycznych, otwartych ludzi zawsze czyni wycieczke ciekawsza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dowiadujemy sie tez np. ze tutejsza stodola jest jedną z wiekszych na Dolnym Slasku, a nawet w jakiejs kategorii dzierży palme pierwszenstwa w naszym wojewodztwie.

Obrazek

Do palacu przylega cudny park pelen starych drzew oplecionych bluszczami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest tez drzewo- pająk!

Obrazek

Z ziemi zaczely wylazic wiosenne roslinki a i owady sie pobudzily i ich brzęk połączony z szczebiotem ptactwa wypelnia okolice.

Obrazek

Obrazek

Kwiatow jest istne zatrzesienie- przebisniegi, snieznice, złocie żółte, zawilce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I jakies fioletowe, ktorych nazwy niestety nie znam.

Obrazek

Mamy pewne problemy wychowawcze- jak przekonac malenstwo, zeby nie zrywalo kwiatkow? Szkoda niszczyc, niech sobie rosną, takie sliczne! A wypuszczony na łąke kabaczek - buch w kwiatki, buch cała garsc i do pyska! A czego nie zje to stratuje albo zmiętosi w łapkach… Czy wszystkie dzieci tak mają?

Obrazek

Obrazek

Jedyna szansa to odizolowac od podloza ;)

Obrazek

Potem niby planujemy jechac gdzie indziej ale nam sie drogi pokiełbasily i lądujemy w Witanowicach. Nie szkodzi. Tu tez jest palac. Tu mozna losowo wybrac wioske i pewnie palac tam bedzie. Komin chyba pochodzi z pozniejszych czasow ;)

Obrazek

Obrazek

Ciekawy herb wisi nad drzwiami- golas owiniety w ręcznik?

Obrazek

Ogromniaste stodoły tez mają ciekawa architekture

Obrazek

W Śremie palac jest tak zarosniety, ze za miesiac, dwa juz by bylo ciezko zrobic mu zdjecie czy nawet podejsc. Zdecydowanie czas na takowe zwiedzanie to listopad- marzec, o ile sniegu nie ma- bo jesli jest to dosc latwo wpasc w jakas dziure..

Obrazek

Obrazek

Kabaczek nagle zaczyna wznosic okrzyki! Zobaczyla rudą przytulanke! Maskotka niestety spierdziela na drzewo co powoduje duzy zal u niemowląt..

Obrazek

Kolejny palac jest w Dalkowie. Ten jest ogromny, o ciekawej nieregularnej bryle- tu balkonik, tu załom, tu wykusz, tu kolumienki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej mnie urzekł kudłaty balkon!

Obrazek

Budynek wydaje sie byc w dobrym stanie, jednak zagladajac do okien wrazenie sie drastycznie zmienia. Na tyle, ze rezygnuje z wejscia do srodka, mimo ze piwniczne okienko zacheca. Poprzestane na robieniu zdjec przez okna, miedzy kratami.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przypałacowe budynki tez sa ciekawe

Obrazek

Obrazek

Stara tabliczka pamietajaca czasy PGRow

Obrazek

I tworczosc scienna chyba z podobnego okresu

Obrazek

Obrazek

A tu ekipa w komplecie, grzejaca sie w slonku i uderzajaca zaraz do sklepu po pierwsze tegoroczne lody. Kabaczek chyba juz nie pamieta lodów!

Obrazek

W Słoćwinie pałac zapada sie do srodka...

Obrazek

Wracajac odwiedzamy jeszcze brodłowickie ruiny przeglądajace sie w mulistej wodzie

Obrazek

A wokol łany lepiężnikow!

Obrazek

W Nieszczycach jest zamieszkany palac

Obrazek

I przystanek PKS jak krzyzacka twierdza

Obrazek

I w Naroczycach jest palac, ale to juz ogladamy na szybko bo dzien nam sie niedlugo konczy

Obrazek

Jeszcze obiad trzeba zjesc wiec dluzszy postoj na lesnym parkingu. Dzis po raz pierwszy igliwie pachnie juz po letniemu! Takim cieplem, zywica, szyszkami.. Wszyscy ochoczo zbieraja chrust na ognicho!

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

hm0
wędrowiec
Posty: 469
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: hm0 » 09-04-2017 10:04

Taka refleksja mnie dopadła, że jednak te pałace będą kontynuować drogę, którą udała się ogromna większość ich "braci" na Dolnym Śląsku. Nie ma szans, żeby wróciły do życia.

Farley
tramp
Posty: 21
Rejestracja: 28-01-2017 22:56

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Farley » 09-04-2017 12:20

nie nadążam czytać :)
choć refleksja z tych miejsc faktycznie smutna
pewien świat odchodzi w przeszłość i nikt nie jest w stanie tego zatrzymać

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2985
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Lech » 09-04-2017 13:50

A mnie dopadła taka refleksja, że Dolny Śląsk to najbardziej zaniedbany region jeśli chodzi o pałace, zabytkowe parki i zabudowania folwarczne. Refleksje te jeszcze pogłębia świadomość, że zdecydowana większość tych obiektów nie mających obecnie szans na powrót do życia, przeszła przez okres wojny bez szwanku.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 2996
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Apollo » 09-04-2017 19:38

A mnie dopadła taka refleksja, że widziałem równie zaniedbane ruiny na Kielecczyźnie kilka dni temu.
I znam też takie obiekty w innych częściach kraju, np. w Wielkopolsce.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 09-04-2017 20:23

hm0 pisze:Taka refleksja mnie dopadła, że jednak te pałace będą kontynuować drogę, którą udała się ogromna większość ich "braci" na Dolnym Śląsku. Nie ma szans, żeby wróciły do życia.


Chyba po prostu jest ich za duzo... I nawet jakby np.znalazl sie bogaty inwestor co by chcial zrobic we wszystkich hotele- to po kiego diabła wypasny, burzujski hotel w kazdej wsi jak wokol nic nie ma? Poza tym czesto nie oplaca sie remontowac jak duzo taniej mozna postawic taki nowy..

A w wielu przypadkach najwiecej winy za rozsypanie sie palacykow ponosi konserwator zabytkow. Nieraz gadalismy z miejscowymi, ktorzy mieszkali w palacu i chcieli naprawic dach czy pękajaca sciane. Ale nie wolno. Zreszta podobnie mieli moi rodzice z chalupką. Nie wolno naprawic dachu niezgodnie z zasadami bo to zabytek. Ale jak sie zawali to juz ok.. Taka logika...

Apollo pisze:A mnie dopadła taka refleksja, że widziałem równie zaniedbane ruiny na Kielecczyźnie kilka dni temu.
I znam też takie obiekty w innych częściach kraju, np. w Wielkopolsce.


Daj jakies namiary! :mrgreen:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Radek » 09-04-2017 21:13

Niedawno rzuciło mnie na dłużej do Nowej Soli i ta mieścina jest dla mnie stolicą destrukcji.
Rozpirzona fabryka nici i zakłady odlewnicze wymiatają, dla równowagi na drugim końcu miasta powstają fabryki w strefie.
https://goo.gl/photos/m2GRgEfzC5WvFHLp9

W regionie Janusza kilka miesięcy temu widziałem z okien pociągu pięknie rozpadającą się lokomotywownię, jak mnie pamięć nie myli to chyba było w Poznaniu.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2985
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: Lech » 09-04-2017 21:20

Apollo pisze:A mnie dopadła taka refleksja, że widziałem równie zaniedbane ruiny na Kielecczyźnie kilka dni temu.
I znam też takie obiekty w innych częściach kraju, np. w Wielkopolsce.
Ja również widziałem takie zaniedbane obiekty w różnych regionach Polski, m.in. w Wielkopolsce. Tylko że w Wielkopolsce jest bez porównania mniej zrujnowanych dworów, pałaców, zaniedbanych parków, niszczejących obiektów folwarcznych czy zdewastowanych kościołów ewangelickich. Te ostatnie w większości są użytkowane - jako kościoły cmentarne, kościoły filialne lub zaadoptowane do innych celów niż sakralne. Podobnie pałace czy zabudowania folwarczne bywają zaadoptowane do innych celów niż je zbudowano. A jest tego tu bardzo dużo, bo Wielkopolska słynęła z wielkich i licznych folwarków zbudowanych przez mieszkających w pałacach i dworach ziemian *). Takie są fakty, bowiem w Wielkopolsce każdego roku odwiedzam kilkadziesiąt miejsc z tego rodzaju obiektami zabytkowymi. Jest to o tyle dziwne, że turystyczna popularność górskich i podgórskich części Dolnego Śląska jest o wiele większa niż nudna Wielkopolska, a bywając najczęściej w górach i na przedgórzu widuję właśnie najwięcej takich zdewastowanych zabytków, które by można zaadoptować m.in. do celów turystycznych.

*) Polecam lekturę obszernej, 504 stronicowej książki: Marcin Libicki, Piotr Libicki "Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce", Poznań, 2003 > http://lubimyczytac.pl/ksiazka/wydania/ ... elkopolsce

Obrazek
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3924
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Gdzieś na Dolnym Śląsku

Postautor: buba1 » 10-04-2017 08:08

Ciekawa jestem jakie jest zageszczenie palacow na kilomer kwadratowy na Dolnym Slasku i w Wielkopolsce.. Ciekawe czy ktos robil takie statystyki? Bo ile razy jechalam przez Wielkopolske to tych palacow jest niezaduzo...


Radek- ta fabryczka na wodzie to tez Nowa Sol? kurcze nigdy tam nie bylam a widze ze warto! A przewoz łodzia gdzie dokladnie?
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości