100 km torów na Dolnym Śląsku do likwidacji

Technika w Sudetach - zabytkowa jak i całkiem współczesna, ale przede wszystkim kolejowa
Leuthen
stary wyga
Posty: 1230
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

100 km torów na Dolnym Śląsku do likwidacji

Postautor: Leuthen » 12-07-2015 18:35

"Karpacz, Świeradów-Zdrój i Kowary to tylko część turystycznych miejscowości, które definitywnie mogą stracić szanse na odzyskanie regularnych połączeń kolejowych. Dotarliśmy do wewnętrznego pisma Spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, z którego wynika, że ponad 100 kilometrów torów w regionie ma trafić na złom.

W sezonie przez Mysłakowice codziennie przejeżdżają tysiące samochodów. Tędy przebiega główna droga z północy w kierunku Karpacza i Kowar. A tuż obok, nieczynna linia kolejowa. Ostatni pociąg przejechał tędy 15 lat temu.
Spółka PKP PLK uznała, że skoro przewoźnicy nie chcą tędy jeździć, to tory powinno się rozebrać. W piśmie do którego udało nam się dotrzeć można przeczytać, że spółka PKP informuje o zamiarze likwidacji wymienionych odcinków. Wśród nich są: Jelenia Góra – Kowary i Karpacz, Ujazd Górny – Bolków, Gryfów Śląski – Świeradów-Zdrój.
Tory są w katastrofalnym stanie i nie da się po nich jeździć. Przeciwko likwidacji linii protestują mieszkańcy i samorządowcy miast, które stracą linie kolejowe raz na zawsze. Przywróceniem połączeń zainteresowany jest Dolnośląski Urząd Marszałkowski, właściciel Kolei Dolnośląskich.
Tory wymagają gruntownego remontu, Polskie Linie Kolejowe nie mają go nawet w planach, jeżeli tory zostaną rozebrane, pociągi na te linie nie wrócą nigdy."

http://wroclaw.tvp.pl/20811852/tory-do-likwidacji

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 23-07-2015 14:15

Ale to w ramach wyrównywania różnic między zaborami, nie ma się co ekscytować:
Obrazek

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 24-07-2015 06:38

Dwa lata temu zniknęła na tej zasadzie linia Malczyce - Jawor. Kobierzyce - Piława praktycznie uległa samozniknięciu bez udziału kolei, podobnie jak tory na wschód od Strzelina. Pociągi i tak po tych szynach i podkładach nie pojadą. Uruchomienie linii do Karpacza i Kamiennej Góry oznaczałoby budowę nowego nasypu, odwodnienia i ułożenia nowych torów, tak jak to było z Jakuszycami i Trzebnicą.

Leuthen
stary wyga
Posty: 1230
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 27-07-2015 10:24

Trwa akcja społeczna w obronie linii kolejowych, o których była mowa w tym wątku. Petycję online można wypełnić za pomocą strony: www.petycjeonline.com/signatures/stop_l ... rkonoszach

Leuthen
stary wyga
Posty: 1230
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 04-08-2015 09:29

"W piątek (31.07) w bibliotece na dawnym dworcu kolejowym w Karpaczu odbyło się spotkanie robocze przedstawicieli samorządów, władz wojewódzkich oraz PKP. Celem była debata o powrocie pociągów do Karpacza i Kowar.

- Trudno powiedzieć, czy jest szansa na powrót pociągów do Karpacza. We własnym imieniu – na podstawie badań, które prowadziłem, porównań – mogę stwierdzić, że przywrócenie ruchu na tej linii byłoby uzasadnione - stwierdził prof. Jacek Potocki z jeleniogórskiego wydziału Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. - Linia z Jeleniej Góry do Karpacza i Kowar powinna być jedną z ostatnich, które należałoby na naszym terenie likwidować – dodał odnosząc się do zamiaru likwidacji torowisk przez PKP PLK S.A.

Uczestnicy spotkania zgodnie przypominali, że linię zawieszono w momencie, gdy w „rozsypce” była trasa z Jeleniej Góry do Wrocławia. PKP „wpompowały” w ostatnich latach w rewitalizację połączenia Karkonoszy ze stolicą Dolnego Śląska blisko 400 mln zł, co znacznie skróciło czas przejazdu. Dzięki temu, uzasadnione ma być wzbogacenie możliwości podróży pociągiem również do Karpacza i Kowar. Aby tak się stało przedstawiciele przewoźnika zapowiadają, że głównym wymaganiem z ich strony ma być zapewnienie dzierżawy linii kolejowej przez samorządy na okres minimum 10 lat z ośmioma parami składów dziennie.

- W Czechach również próbowano wycinać lokalne linie kolejowe, ale samorządy zawsze opowiadały się zdecydowanie przeciwko tego rodzaju działaniom i tam widać, że da się – przyrównał prof. Jacek Potocki.

Pełnomocnikiem samorządów (wszystkich oprócz Jeleniej Góry) jest Rafał Gersten, który jako jeden z nielicznych od samego początku (wygaszenia połączeń) działał na rzecz przywrócenia ruchu pociągów do Karpacza. - Jesteśmy coraz bliżej rewitalizacji, rośnie świadomość społeczności lokalnej, zmienili się włodarze okolicznych miejscowości, w czym upatrujemy szansę na sukces – powiedział Rafał Gersten. Jak twierdzi jeden z prelegentów spotkania, ideałem byłoby przejęcie tej linii na własność, ale liczy chociaż na czasowe uzyskanie tytułu prawnego, by samorząd województwa mógł zrobić szacunki kosztów rewitalizacji. - Moim zdaniem te 30 milionów jest przesadzone. Linia była remontowana w latach 80. i wymaga uzupełnień. Uzyskanie przejezdności szlaków moim zdaniem można uzyskać za kilka milionów złotych – mówił R. Gersten z Karpacza.

Co o możliwości wskrzeszenia ruchu pociągów na tej linii sądzą przedstawiciele decydentów? - Jest taka możliwość, ale musi być zapotrzebowanie na pociągi. Jeśli np. Urząd Marszałkowski „zapotrzebuje” 8 par pociągów na minimum 10 lat, nie ma sprawy. Podejrzewam, że linia będzie uruchomiona - powiedział przedstawiciel PKP PLK S.A. - naczelnik sekcji eksploatacji w Jeleniej Górze Leszek Ostrowski, który dodaje, że konieczna jest odbudowa linii przyrównując koszty do modernizacji trasy do Szklarskiej Poręby, gdzie potrzebne było ok. 1 – 2 mln zł za 1 km.

Jak mówił Bartosz Mazur (dyrektor regionalny ds. eksploatacji PKP S.A.) jeśli linia do Karpacza i Kowar zostanie uruchomiona, zostaną podjęte prace, aby co najmniej przywrócić blask dworców i przystosować je do obsługi podróżnych.

Zwolenniczką przywrócenia ruchu kolei w Karkonoszach jest m.in. burmistrz Kowar Bożena Wiśniewska. - Jestem generalnie przeciwnikiem burzenia. W Polsce bardzo szybko decydujemy się na burzenie i są to skutki nieodwracalne – mówiła. W związku z budową stacji sportów zimowych, która powstanie w pobliżu torów kolejowych, widzi szansę na rozwój turystyki w swoim mieście, a budynek dworca w Kowarach przeznaczyłaby np. w prywatne ręce. - Gmina jest zadłużona i nie udźwignie kosztów z utrzymaniem dworca, dlatego według mnie można go przekazać osobie prywatnej, która prężnie go zagospodaruje z warunkiem, że będzie tam miejsce dla obsługi podróżnych – argumentuje.

Na spotkaniu w dworcowej bibliotece byli również obecni radni z Jeleniej Góry: Krzysztof Mróz, Ireneusz Łojek, Józef Kusiak i Piotr Paczóski. Odpowiedzi ws. przywrócenia połączeń mailowo udzielił nam również burmistrz Karpacza Radosław Jęcek. - Wiadomość odnośnie zamiaru likwidacji linii kolejowych nr 308 i 340 obejmujących swym zasięgiem jeden z najbardziej atrakcyjnych regionów turystycznych Polski przyjmujemy z dużym zdziwieniem – czytamy w mailu, który został wysłany również do PKP PLK S.A. jako odpowiedź na niedawne zapytanie spółki o przyszłość kolei w regionie.

- Mając na względzie zarówno poprawę dojazdu do Karpacza, ograniczenie ruchu pojazdów indywidualnych w samym mieście, a tym samym poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz ochronę środowiska, liczymy na reaktywację linii kolejowej do naszego miasta, która docelowo zostałaby zintegrowana z systemem transportu miejskiego – kontynuuje. Apelujemy do Państwa o wstrzymanie zamiaru likwidacji linii kolejowych nr 308 i 340. Ze swojej strony zapewniamy podjęcie działań zmierzających do przeprowadzenia rozmów na szczeblu lokalnym, głównie w oparciu o Związek Gmin Karkonoskich, którego członkami są m.in. gminy przez które ww. linie kolejowe przebiegają – czytamy dalej w piśmie do PKP PLK S.A. Ponadto linie nr 308 "Jelenia Góra - Mysłakowice - Kowary" oraz nr 340 "Mysłakowice - Karpacz" zostały określone w "Planie Zrównoważonego Rozwoju Transportu Publicznego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2014 - 2020" jako istotne dla ruchu o charakterze wojewódzkim – przypomina Radosław Jęcek.

Ten argument przytoczył również przedstawiciel władz województwa dolnośląskiego. - Jest plan transportowy, który był konsultowany ze wszystkimi samorządami. Linia do Kowar i Karpacza jest przewidziana w planie transportowym i jeżeli będzie decyzja, że samorządy są zainteresowane uruchomieniem linii, to jesteśmy skłonni według planu transportowego finansować przejazdy par pociągów – oświadczył Artur Gulczyński, dyrektor ds. transportu w Urzędzie Marszałkowskim we Wrocławiu podkreślając potencjał regionu. - Jest to pierwsze lub drugie miejsce w Sudetach pod względem potencjału – Karpacz daje potencjał turystyczny, a Kowary również gospodarczy – mówił. - Co niektórych musimy jeszcze przekonywać, dlatego jeździmy na różne spotkania z samorządami i wspieramy ich, żeby te linie przejmowali. Musi być najpierw decyzja samorządów – podkreślił na zakończenie Artur Gulczyński."

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,59193


Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość