Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Technika w Sudetach - zabytkowa jak i całkiem współczesna, ale przede wszystkim kolejowa
Leuthen
stary wyga
Posty: 1539
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Leuthen » 03-10-2016 01:45

Lech pisze:
Leuthen pisze:lubię słuchać fachowców, podyskutować z nimi, pospierać się na poziomie (bo z Tobą na poziomie
pogadać się po prostu nie da - jesteś zbyt odporny na racjonalne argumenty...)
tak naprawdę to wszyscy mający odmienne zdanie wypisują głupoty, Ty zaś nigdy się nie mylisz, wiesz wszystko najlepiej i w ogóle jesteś najmądrzejszy w świecie...

Oczywiście, że tak jest :!: Dopiero teraz to pojąłeś :?: Jeśli tak, to strasznie mało kumaty jesteś, Lechu, skoro tyle zajęło Ci dojście do tego wniosku :mrgreen: Wynika to wprost z faktu, że jestem zodiakalnym skorpionem i cholerykiem, czyli automatycznie (m.in.):
1) posiadam niezachwiane przekonanie, że zawsze i w każdej sprawie mam rację, a ci którzy sądzą inaczej, są w wielkim błędzie.
[generalnie ja mam rację w każdej sprawie " z urzędu" i aż dziw, że używam argumentów - przecież swej racji w każdej sprawie nie muszę nawet udowadniać]
2) "Ciemną stroną tego znaku [zodiaku] jest pamiętliwa, mściwa, niewybaczająca, a do tego podejrzliwa natura. Celowo dołuje i dręczy innych, przez co ściąga na siebie czyjąś złość i agresję."
3) "Znak ten ma to do siebie, że nie potrafi iść na kompromis, pragnie znać całą prawdę, nawet przykrą"
4) "Ludzi spod tego znaku natura przeznaczyła na wojowników. Są twardzi, mocni, energiczni, nie zrażają ich kłopoty i rozkwitają tam, skąd inni by uciekli, tam gdzie są trudności, kiedy należy podejmować trudne decyzje i gdzie zagraża niebezpieczeństwo. Pociąg do mierzenia się z niebezpieczeństwem mają w siebie i jeśli naokoło ich jest spokój, porządek i wygoda, to Skorpiony zaczynają szukać dziur w całym, są specjalistami w prowokowaniu różnicy zdań i wymyślają problemy. Często mówi się, że typowy Skorpion musi mieć swojego wroga, a gdy go nie ma, to świat jawi mu się, jako bezbarwny."

To taki mały portret portret psychologiczny mojej osoby, a wszystko zdeterminowane przez położenie gwiazd w chwili moich narodzin. Zaś astrologia to klimaty Fadela. No właśnie...

Fadel pisze:
Leuthen pisze: Dla mnie jesteś dyletantem historycznym - to stwierdzenie to fakt, a właśnie za stwierdzanie faktów płacą historykom 8)


To ile rubli masz nadzieję za to stwierdzenie otrzymać? :)

Oj, wiele musisz się jeszcze nauczyć. Polecam studia na historickej fakulte Univerzity Karlovy v Praze.

Niestety, pudło z tymi rublami. Mnie pracodawcy płacą w euro. Korzystniejszy kurs waluty w przeliczeniu na złotówki :mrgreen: Poza tym to euro jest walutą w kraju mojego mocodawcy. Wpisz sobie w google skrót "BND", to zobaczysz, kto mi płaci i gdzie odbierałem wykształcenie (wersja: UWr jest tylko oficjalna) :twisted: Jeśli odnosisz wrażenie, że rozpowszechniam poglądy wschodniego sąsiada Polski, tym lepiej świadczy to o moim kamuflażu - rzeczy niezbędnej w mojej pracy :lol:


Taki ubaw - i to zupełnie za darmo. Może założycie panowie wspólnie jakiś kabaret :?: :?: :mrgreen: Przykład KMN-u pokazuje, że da się na tym nieźle zarobić, a wiele skeczów Moralnego Niepokoju dotyczy tematyki historycznej :lol:
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Fadel » 03-10-2016 07:38

Ubaw to mamy z Ciebie. Za darmo. Ja pracuję w ФСБ, Lechu nie może powiedzieć gdzie, bo trzyma się zasad konspiracji. Płacą mi nie w rublach, a w долларах США. Lepszy kurs niż euro. Jak nie wiesz, co to ФСБ, to użyj google.
Skecz o tematyce historycznej:

http://wyborcza.pl/1,95891,10031614,Nauczyciele_na_bezrobociu__mlodych_usuwa_sie_pierwszych.html

LIST CZYTELNIKA - Młodych, z pomysłami, którzy chcą młodzież zachęcić (a przynajmniej nie zniechęcić - to też ważne!) do nauki, usuwa się ze szkół w pierwszym szeregu - pisze Paweł Kukurowski.

W czwartkowym artykule Bezrobotni nauczyciele na portalu i pod ścianą płaczu [napisaliśmy o tym, że na miejskim portalu "Praca dla nauczyciela" widnieje blisko ćwierć tysiąca ogłoszeń od nauczycieli bezskutecznie szukających zajęcia - red.] wypowiadał się m.in. mój kolega z roku, Łukasz Migniewicz - razem kończyliśmy studia historyczne na Uniwersytecie Wrocławskim w 2008 roku. Potwierdzam - sytuacja młodych absolwentów po specjalizacji nauczycielskiej oraz młodych nauczycieli jest po prostu tragiczna. Co z tego, że 3 lata temu opuszczaliśmy z Łukaszem mury uczelni z najwyższymi lokatami na roku, skoro teraz nie możemy pracować w zawodzie?

Pochodzę z nauczycielskiej rodziny: ojciec jest wykładowcą akademickim na wrocławskiej polonistyce, mama - już emerytowaną - nauczycielką z przedszkola. Moja siostra uczyła do niedawna języka niemieckiego w XIII LO we Wrocławiu. Piszę "uczyła", bo nie przedłużono z nią umowy, choć - znając ją - była jednym z najsolidniejszych pedagogów w swej placówce. Teraz bezskutecznie szuka pracy!

Ja sam chętnie bym pracował w szkole, ale nie ma etatów! Dwa lata po studiach szukałem pracy (szkoła, Muzeum Miejskie Wrocławia, księgarnie, nawet sklepy górskie - turystyka to moje hobby etc. - i nic!), w końcu zdesperowany zarejestrowałem się w maju zeszłego roku w PUP, trafiłem na 3-miesięczny staż biurowy w PZU i dosłownie cudem dostałem w listopadzie 2010 r. pracę we wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej.

Wiem od podszewki, jak wygląda praca nauczycieli historii. Młodych, z pomysłami, którzy chcą młodzież zachęcić (a przynajmniej nie zniechęcić - to też ważne!) do tej dziedziny wiedzy, usuwa się ze szkół w pierwszym szeregu, choć właśnie oni jako najlepsi powinni zostawać, podczas gdy ciało pedagogiczne starej daty, lubujące się lekcjach typu "kreda, gęba, tablica", recytujące z pamięci od 20 lat fragmenty podręcznika, trwa niewzruszenie na posterunku "bo im trudniej niż młodym znaleźć pracę". To oni mają przywileje, to oni sprawiają, że młodzież uczy się historii na zasadzie "trzech Zet: zakuć, zdać, zapomnieć", to dzięki nim panuje opinia, że historia to tylko zbiór wydarzeń i postaci - a zdaniem moim i innych młodych historyków historię należy najpierw rozumieć, a potem znać daty i postacie (co zresztą zawsze można sprawdzić w mądrych książkach), przy czym oczywiście im lepiej się ją zna, tym lepiej powinno się ją rozumieć.

Oczywiście według urzędników i dyrektorów placówek wszystko jest w porządku!



PS Wczoraj po południu odwiedziłem mury Instytutu Historycznego UWr, które były miejscem mojej edukacji. W holu wisi lista przyjętych na I rok historii dziennej na specjalizację nauczycielską - jakieś 60 nazwisk. Czy ludzie z listy zdają sobie sprawę, że za kilka lat będą bezrobotnymi?


http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,127487310,127487310,Nauczyciele_na_bezrobociu_mlodych_usuwa_sie_pi_.html

interistaonly 30.07.11, 16:43

Proszę, proszę. Kto tu wylewa żale? Oczywiście Kukur i jego papużka nierozłączka Baron (Migniewicz). Dwa wyjątkowo zdziwaczałe osobniki z instytutu historycznego. Sam studiowałem historię (rok wyżej niż oni), więc miałem z tymi panami do czynienia. Powiem tyle, jeśli któryś z nich, lub ich trzeci kumpel Dariusz G. będzie w przyszłości uczył moich dzieci, to z miejsca zmieniam dziecku szkołę! Nie chciałbym, żeby ich nauczycielami były osoby, które studia spędziły na przymilaniu się do profesorów i stojące permanentnie w kolejce na konsultacje, aby się dowiedzieć czegoś nowego.
Historia to specyficzny kierunek, ja poszedłem tam z pasji, wiedząc, że hegemonem na rynku pracy nie będę. Też mam skończoną specjalizację nauczycielską, a do tego archiwalną, jednak ja w przeciwieństwie do tych panów nie siedzę i nie jęczę, że nie ma pracy, tylko przekwalifikowałem się, zrobiłem studia podyplomowe i pracuję w zupełnie innej branży. Edukuję się nadal, bo kto stoi w miejscu ten się cofa. Niestety panowie z artykułu szans na przekwalifikowanie nie mają, bo im ciasność umysłu na to nie pozwala!


Kак говорят американцы: chillout lullaby especially for you:

https://www.youtube.com/watch?v=JFHanoST-vI

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2993
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 03-10-2016 13:31

To może zakończymy ten etap dyskusji i wrócimy do pierwszych powojennych lat na kolejach Dolnego Śląska? W związku z tym mam dla biorącego udział w tej dyskusji Historyka pytanie: Czy dla Niego w ogóle liczą się relacje ludzi pamiętających pewne szczegóły z tamtych czasów? Ja napisałem tu, że jubileusz 70-lecia Technikum Kolejowego w Poznaniu ma spory związek z kolejnictwem na Dolnym Śląsku. Do tego Technikum zapisywali się niemal wyłącznie dzieci kolejarzy. Ponad 2/3 uczniów nie było mieszkańcami Poznania - mieszkali - jak to się wtedy mówiło - na stancji, lub też w szkolnym internacie albo u krewnych. Wielu kolegów z mojej klasy przybyło tu z terenu Dolnego Śląska. W innych klasach takich uczniów było również sporo. Po ukończeniu Technikum i zdaniu matury wrócili w swoje strony i podjęli pracę na kolei na Dolnym Śląsku. Oczywiście Nasz Historyk uważa, że moja informacja - to brednie, że historia to nauka o faktach, jakby moje konkretne informacje o faktach, nie miały związku z faktami...
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1762
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Dolnoślązak » 03-10-2016 15:43

Panowie, dziękuję :) Ubaw miałem taki, że czytając i popijając kawę mało jej nie rozlałem :mrgreen: To było jak kabaret dobrej klasy, mówię poważnie :)

PS Lechu, ale tego się po Tobie nie spodziewałem http://images84.fotosik.pl/45/a28c49b4d4dfbb3a.jpg :mrgreen:

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 569
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Zły Marcin » 03-10-2016 18:04

Co tu się dzieje...fiu, fiu, zostawić was na chwilę samych :D
wszyscy oczywiście merytorycznie, na temat, broń panie boże bez wycieczek osobistych, aż miło poczytać! :mrgreen:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2993
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 03-10-2016 18:19

Zły Marcin pisze:Co tu się dzieje...
No to może wróćmy do historii > http://ksp.republika.pl/most.htm
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3356
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Pudelek » 04-10-2016 11:43

Zły Marcin pisze:wszyscy oczywiście merytorycznie, na temat, broń panie boże bez wycieczek osobistych, aż miło poczytać! :mrgreen:


ale czego się spodziewałeś po temacie z takim tytułem? :mrgreen: Przecież już on sam nie jest merytoryczny i pachnie ad personam :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2993
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 04-10-2016 11:50

Pudelek pisze:nie jest merytoryczny i pachnie ad personam
Twoje akurat niemal wszystkie posty, które odnoszą się do moich wypowiedzi, nie tylko pachną, ale właśnie są ad personam.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3356
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Pudelek » 04-10-2016 12:16

do tych "wypowiedzi" po prostu nie idzie odnosić się inaczej... :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2993
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Kto rozpowszechnia fałszywe informacje o stanie infrastruktury kolejowej w Sudetach po II wojnie światowej?

Postautor: Lech » 04-10-2016 12:22

Pudelek pisze:do tych "wypowiedzi" po prostu nie idzie odnosić się inaczej...
Skoro nie potrafisz inaczej to zauważ, że przy okazywaniu takiej samej złej woli do wielu innych wypowiedzi również inaczej nie da się odnieść... :D
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość