GOPR z WOP (SG) i HS

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 2971
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

GOPR z WOP (SG) i HS

Postautor: Lech » 23-07-2005 09:34

Niezależnie od indywidualnych ocen poszczególnych żołnierzy, podoficerów i oficerów WOP (a teraz Straży Granicznej) oraz ratowników GOPR należy ogólnie stwierdzić, że w żadnej innej dziedzinie życia ta więź narodu z wojskiem nie była autentyczna, jak tu, w granicznych górach.

(...)

Statystyka jednoznacznie potwierdza, że gdyby nie patrole WOP na Grzbiecie Karkonoszy, to wiele akcji GOPR zakończyłoby się odnalezieniem zwłok. Z analizy wypadków i protokołów akcji wynika, że co czwarta akcja poszukiwawcza odbywała się przy współpracy z WOP a kilkanaście osób przeżyło wypadek w górach tylko dlatego, że zaraz po wypadku znaleźli się przy nich żołnierze służby granicznej. Tak było w Czarnym Kotle Jagniątkowskim, tak było w Obri Dolu, tak było pod Wielkim Szyszakiem, tak było w co najmniej 10 innych przypadkach.

Nie należy zapominać o tym, że kolejni Kierownicy a potem Naczelnicy SOPR i GOPR zawsze mogli liczyć na to, że śp. płk Franciszek Drobniak da samochód, podrzuci na goproskie ćwiczenia wojskową kuchnie polową, a każda strażnica w górach wyśle na prośbę GOPR patrol, który sprawdzi tę czy inną trasę. Oprócz tego, podoficerowie i oficerowie WOP angażowali się osobiście do pracy w ratownictwie, na codzień i od święta na mundurach nosili znaczki GOPR, a długoletni d-ca strażnicy "Kamieńczyk" Zbigniew Skoczylas jest jednym z 17 uczestników historycznego zebrania w dniu 14.12.1952 roku, na którym powołano do życia SOPR. Zresztą Zbyszek, w minionych latach należał do najlepiej jeżdżących na nartach w Grupie Sudeckiej, i reprezentował ją na Międzynarodowych Zawodach Ratownictwa Górskiego...

(...)

Pisząc o współpracy WOP - GOPR nie sposób pominąć profilaktycznego oddziaływania patroli WOP. Nikt tego nie policzył (a może warto było), ile razy we mgle lub śnieżnej zadymce żołnierze służby czynnej pełniący służbę kierowali na właściwą drogę błądzących po górach turystów. Żalono się wprawdzie wtedy na zbyt częste kontrole, ale jednocześnie informując turystę, jak ma dojść do celu bardzo często mówiło się:
"po dojście to.... najlepiej zapytać żołnierzy.



źródło - strona internetowa Karkonoskiej Grupy GOPR: http://gopr.karkonosze.net.pl/index.php?s=gopr_nh_gwh

[ Dodano: 18-07-2005, 15:44 ]
Dodam, że kiedyś też się nosiło na rękawie taki emblemat z szarotką - znak wojskowej formacji górskiej =>

Obrazek
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość