Rekordowe przejście Głównego Szlaku Sudeckiego

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
gar
stary wyga
Posty: 1465
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 24-07-2010 20:29

Skoro dotarli już do schroniska po Śnieżnikiem to oznacza że za nimi pierwsze 50 km trasy (wg przewodnika Garbaczewskiego to dokładnie 50,2 km)
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 2968
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 24-07-2010 20:31

Dokładnie! Właśnie to świętowali w schronisku! ;)

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 24-07-2010 22:43

Ja już sobie leżę w ciepłym łóżeczku a oni poniewierają się po nocy i w niepogodę gdzieś tam po lesie.Z jednej strony trochę mi ich szkoda a z drugiej zazdroszczę że mnie tam nie ma z nimi.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 2968
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 25-07-2010 07:36

I znów ten zas#$ny deszcz...
Chłopaki wyszli ze schroniska na Hali pod Śnieżnikiem o 22:30 i szli prze całą noc. Do Międzygórza szli w wodzie, z Iglicznej do Długopola łatwo było zgubić szlak i brnąć w mokrej trawie... Ostatecznie doszli do Przełęczy Spalonej i podjęli decyzję o wycofaniu się z trasy. Są cali przemoczeni, Wirek jest przeziębiony.

CHŁOPAKI - PRZESZLIŚCIE W TYCH WARUNKACH SAMYCH SIEBIE!!! WIELKIE GRATULACJE!!!

Kali_77
łazik
Posty: 91
Rejestracja: 16-03-2009 09:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Kali_77 » 25-07-2010 08:13

szkoda że taką pogodę trafiliście :( niestety z deszczem się nie wygra na tak długim dystansie

i tak wielki gratulacje za podjęcie tj morderczej próby

Kornel
turysta niedzielny
Posty: 4
Rejestracja: 23-07-2010 17:04
Lokalizacja: Kraków

Do uczestników

Postautor: Kornel » 25-07-2010 09:08

Szkoda. Trzymałem kciuki za wasz sukces. Przykro mi tym bardziej, że trasę planowaliście od dawna.
***
Jeśli można, dwie uwagi.

W mojej ocenie być może popełniliście błąd taktyczny, planując nocne przejście na odcinku Igliczna - Długopole. Ten odcinek należy do najbardziej trawiastych (polne dróżki) a przez to źle oznakowanych fragmentów drogi. Aby uniknąć błądzenia, trzeba znać teren na pamięć, ale i to nie zapobiegnie przemoczeniu nóg na mokrych łąkach. Gdybyście wystartowali przed świtem - noc by was zastała na asfalcie między Długopolem a Kudową.

Być może błędem strategicznym było rozpoczynanie trasy od wschodu a nie od zachodu. W mojej ocenie, lepiej mieć wyższe górki za sobą na początku trasy - patrz przekrój wysokości na GSS.

Na pogodę nie ma rady. Ja miałem szczęście, że tylko jeden dzień szedłem od rana do wieczora w deszczu. Co prawda, w inne dni też czasem padało a nogi miałem przemoczone na większości szlaku, ale ja nie mam zbyt dobrych butów.

Rozumiem, że za dwa tygodnie znów wystartujecie? Hm...?

Kornel

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 25-07-2010 11:17

szkoda, szkoda, :cry: dzisiaj pogoda idealna - słonecznie i chłodno...
Może następnym razem warto wziąc pod uwagę elastycznośc terminu startu ze względu na pogodę - 2 dni robi różnicę, a prognoza numeryczna na dwie doby się raczej sprawdza...

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 25-07-2010 18:57

Jeszcze pobiją rekord, spokojna głowa :D Twardołydni jak zawsze! Gratulacje!! :D

gar
stary wyga
Posty: 1465
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 25-07-2010 19:40

Szkoda że się nie udało, ale jak to mówią pierwsze koty za płoty. Myślę że chłopy jeszcze w tym roku przymierzą się do GSS-u po raz kolejny
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 26-07-2010 15:34

No i po ptokach :cry: Emocje opadły i można zacząć szukać winnych. Przyczyna niepowodzenia była w zasadzie jedna - deszcz. Takiego przejścia nie można organizować jak imprezy masowej, która "odbędzie się bez względu na warunki". Jak dla mnie, musi być pewna przez wiele dni, ciepła, bezdeszczowa pogoda. Ziemia musi być wyschnięta. Tylko takie warunki pozwolą na osiągnięcie odpowiedniej szybkości przelotowej i umożliwią przejście z minimalnym wyposażeniem. Kierunek przejścia nie jest taki istotny. Akurat fragment Marianówka - Długopole był miażdżący ponieważ brnęliśmy w błocie i wodzie po kostki i mokrej trawie po uda. Nawigacyjnie nocą było tam trudno, ale Wlkp dawał sobie świetnie radę z mapą. Problemy nawigacyjne mieliśmy nocą w lesie akurat przed Marianówką. Mamy teraz czas na przemyślenia. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i zapraszam do udziału, bo następna próba już za rok (w sierpniu już niestety brak wolnych weekendów ). :P

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 26-07-2010 19:51

Dzięki wszystkim za śledzenie naszej zabawy i doping. Wirek dzięki za wspólne napieranie i miłe towarzystwo. Polegliśmy bardzo wcześnie, od startu do momentu decyzji o rezygnacji nie upłynęła nawet jedna doba. Bezpośrednią przyczyna rezygnacji była masakra stóp, bo przemoczenie nie było aż takie groźne a zmęczeni jeszcze za bardzo nie byliśmy.
W sumie jednak nie było tak źle. Przeszliśmy 80km w 22 godziny plus jakieś tam bonusy w okolicach Orłowca i Iglicznej. Poza tym spędziliśmy fajny weekend w górach, odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc (co prawda tylko przelotnie), spotkaliśmy się z Apollo. Oby więcej takich weekendów a za rok spróbujemy jeszcze raz, bo w tym roku jak napisał Wirek nie mamy już raczej terminów, ja za dwa tygodnie startuje w IWW, we wrześniu jest Przejście Kotliny no a kiedyś trzeba się regenerować.

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Postautor: wlkp » 26-07-2010 19:52

skiboy pisze:Ja już sobie leżę w ciepłym łóżeczku a oni poniewierają się po nocy i w niepogodę gdzieś tam po lesie.Z jednej strony trochę mi ich szkoda a z drugiej zazdroszczę że mnie tam nie ma z nimi.

Następnym razem musisz koniecznie pójść z nami.

Awatar użytkownika
wlkp
Moderator
Posty: 919
Rejestracja: 05-12-2006 15:13
Lokalizacja: okolice Poznania

Re: Mój tydzień z Orłowiczem ;-)

Postautor: wlkp » 26-07-2010 20:08

Kornel pisze:Skoro już link do mojej relacji ( http://kornel-1.webpark.pl/gss.htm ) zaplątał się na to forum, to powiem kilka słów o moim przejściu.

Wykorzystać chciałem długi weekend czerwcowy (2010), jak pamiętacie, było to tuż po powodziach w Polsce. W praktyce oznaczało to dość rozmiękłą ziemię w górach, co w połączeniu z dżdżystą pogodą spowodowało, że moja droga była cokolwiek męcząca.
Szedłem nie spiesząc się zbytnio, jak zwykle w swoim tempie i stylu, czyli od rana do wieczora. W zeszłym roku odbyłem 11-dniowy spacer po GSB ( http://kornel-1.webpark.pl/gsb.htm ), a że szlak sudecki jest krótszy - uwinąłem się w tydzień.

Szukając przed wyjazdem rzetelnych relacji, próbowałem się zorientować, jakie jest rekordowe przejście GSS.O 72-godzinnej nieudanej próbie przejścia Piotr Kłosowicza, oczywiście słyszałem, ale nie jestem pewien, czy zrealizował swój plan w późniejszych latach. W każdym razie nie natrafiłem na opis przejścia poniżej tygodnia. Być może było, lecz autor się nie chwalił w sieci.

Ja - podkreślam - nie nastawiałem się na pobijanie rekordów. To nie dla mnie, za cienki jestem.

Kornel

Póki co jesteś rekordzistą przejścia GSS. DUŻE BRAWA ! ! !

Jeśli chodzi o Piotra Kłosowicza, to tu jest relacja z jego nieudanej próby na GSS
http://pk4.pl/2008/08/14/ultra-w-praktyce/

a tu z jego rekordowego przejścia w ciągu 7 dni Głównego Szlaku Beskidzkiego (ok. 520km)
http://www.napieraj.pl/xoops/modules/wf ... icleid=180

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 26-07-2010 20:46

wlkp pisze:
skiboy pisze:Ja już sobie leżę w ciepłym łóżeczku a oni poniewierają się po nocy i w niepogodę gdzieś tam po lesie.Z jednej strony trochę mi ich szkoda a z drugiej zazdroszczę że mnie tam nie ma z nimi.

Następnym razem musisz koniecznie pójść z nami.
Pod warunkiem że prognoza pogody nie będzie przewidywała deszczu lub afrykańskich upałów.Już raz wcześniej polegliśmy m.in. z powodu deszczu jak również zbyt ciężkiego bagażu.Za rok będziemy bogatsi w doświadczenia.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 2968
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 09-08-2010 19:06

Myślę, że temat warto podtrzymywać, tym bardziej, że link do tego wątku został wymieniony w bibliografii w książce "Szlakiem Sudeckim" Roberta Szewczyka!


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości