Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: Lech » 28-02-2015 08:22

Na stronie Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Górze > http://www.przewodnik-sudecki.pl/aktual ... reden.html ukazał się obszerny artykuł pt. " Odnaleziono ławeczkę hrabiny von Reden". Artykuł kończy akapit: "Oczywiście w takiej sytuacji zachodzi konieczność wykonania nowej tablicy informacyjnej ale to już drobiazg. Najważniejsze jest, że ławeczka odnalazła się i jest nadzieja, że hrabina Friederike von Reden na powrót będzie miała gdzie odpoczywać podczas swoich spacerów. Nie zdziwmy się zatem gdy ją tu ujrzymy."

Co za szczęście, będzie odnowiona ławeczka i ustawiona tablica informacyjna! A ja się pytam co z byłą rezydencją Antoniego Radziwiłła - namiestnika Wlk. Księstwa Poznańskiego w pobliskiej Ciszycy? Dlaczego to miejsce od dziesiątek lat leży poza szlakami turystycznymi i trasami typowych wycieczek, choć od dawna aż prosi się o wytyczenie i wyznakowanie tam szlaku pieszego, jak i objęcie tego niszczejącego zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego wraz z romatyczną pseudoruiną na szczycie wzgórza należytą opieką? Czy by nie przydało się tam - podobnie jak w Bukowcu - urządzić ścieżkę dydaktyczną, ustawić tablice poglądowe, także zrekonstruować różne ławeczki itp. czy nawet utworzyć choćby skromną izbę pamięci dawnych właścicieli?

Na oficjalnej stronie internetowej Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej > http://www.dolinapalacow.pl/Oferta-wydawnicza.html znajdziemy liczne oferty wydawnictw zawierających opisy obiektów, których znaczna część de facto leży już poza Kotliną Jeleniogórską. Niestety trudno doszukać się w ofertach opisów obiektów rezydencjonalnych w Kotlinie Jeleniogórskiej informacji o opisie Ciszycy. Również w ofercie wycieczek brak wzmianki o Ciszycy. Dlaczego to miejsce tak silnie związane z historią Polski i polskimi rodami magnackimi leży poza zainteresowaniami lokalnych gospodarzy? Doprawdy nie rozumiem takiej dysproporcji w opiece nad obiektami zabytkowymi w regionie karkonoskim.

Co jak co, ale w wydanym w Poznaniu około roku 1825 przewodniku propagującym wędrówki po Karkonoszach - pierwszym w języku polskim przewodniku górskim (strona tytułowa poniżej) - autor zwrócił uwagę nie na inne, a właśnie na rezydencję Radziwiłłów w Ciszycy (str. 6): "Chcąc ze Szmideberga udać się w podróż na góry, można z dwóch ścieżków iedną obrać; iedna prowadźi do przyiemney, o 3/4 mile od miasta odległey wioski Buszvorwerk ku Szteinseifen: druga idźie wzdłuż miasta, koło plantacyów, gdzie Jey Królewiczowska Imci Xiężna pruska Louiza, godna małżónka J.O.Xięcia Radziwiłła latową porą przebywa ..." Ten fragment wskazuje aż nadto dobitnie, że za inicjatywą wydania takiego przewodnika z przeznaczeniem dla Polaków stoi sam Antoni Radziwiłł. Dlaczego na ten fakt nikt nie zwraca uwagi?

Obrazek

Obrazek

Przy drodze do dawnej rezydencji namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego stoi tablica informacyjna, będąca już w kiepskim stanie z tylko bardzo lakonicznym opisem, w którym o dawnych polskich właścicielach nie ma ani słowa, choć o rodzinie Radziwiłów sporo napisano pozytywnych informacji, np. Fabiański J., "Pod Kowarami Książę Antoni Radziwiłł komponował operę Faust", Kowary. Szkice z dziejów miasta, Jelenia Góra, 1988; Trzeciakowscy Maria i Lech, "W dziewiętnastowiecznym Poznaniu", Wydawnictwo Poznańskie, 1987; "Wielkopolski Słownik Biograficzny", Poznań, 1983, a nawet po niemiecku, np. Baer Oswald, "Der Engel von Ruhberg", Breslau, 1889. Pisała ostanio Dagmar von Gersdorff w wydanej (w polskiej wersji) w ubiegłym roku książce "Na całym świecie tylko Ona. Zakazana miłość księżniczki Elizy Radziwiłł i Wilhelma Pruskiego". Książka ta zyskała nawet miano "Szekspirowskiej tragedii u stóp Karkonoszy" > http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=907750 Ciekawe, że w przeciwieństwie do Ciszycy w pobliskim Bukowcu można było ustawić tablice szczegółowo informujące m.in. o dawnych właścicielach, ich upodobaniach itp. To przecież drobiazg. Ciekawe, że już takim drobiazgiem nie jest postawienie stosownych tablic w Ciszycy. Coś tu w tym wszystkim mi śmierdzi, tylko nie wiem czym.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: Gdzie pamięć o historycznych związkach z Polską?

Postautor: cezaryol » 28-02-2015 15:55

Lech pisze: Coś tu w tym wszystkim mi śmierdzi, tylko nie wiem czym.
Koncepcja ziomkowsko-rewizjonistyczna chyba nie wchodzi w grę :wink: , raczej zwykła ignorancja.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 28-02-2015 16:07

Niestety czasy, kiedy były naprawdę duże możliwości zainteresowania się Ciszycą choćby poprzez wyznakowanie tam szlaku pieszego dawno minęły. Skoro od przejęcia tych terenów przez polskich gospodarzy wytyczono liczne szlaki turystyczne w okolicy, to pominięcie dawnej polskiej rezydencji jest niczym innym jak rażącym przejawem braku szacunku do własnej historii. To, że w obecnych czasach, sprzyjających restauracji dawnych rezydencji magnackich taka sytuacja trwa nadal, ja bym nie upatrywał ignorancji, tylko zainteresowania skąd płynie kasa. A skąd i dlaczego chyba można się domyślić?
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1007
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 28-02-2015 18:17

Nie wiem, co Ci Lechu znowu śmierdzi, ale ja nie dopatrywałbym się za każdym razem spisku. Różnica jest taka, że Ciszyca obecnie jest własnością prywatną i znajdują się tam zwykłe mieszkania, zaś Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów działa - o ile się nie mylę - na gruntach państwowych / samorządowych albo własnych. Z oczywistych względów możliwości zagospodarowania turystycznego pałacu są bardzo ograniczone, w zasadzie poza ustawieniem tablicy informacyjnej niewiele więcej da się tam zrobić.

W Ciszycy i tak nie jest pod tym względem najgorzej. Sąsiedniego Nowego Dworu nawet nie obejrzysz z zewnątrz, podobnie ma się sprawa z Pałacem Dębowym w Karpnikach, przed którym - z tego co pamiętam - już na drodze dojazdowej jest informacja zakazująca wstępu osobom niepowołanym. Oba te obiekty także są własnością prywatną, a z polską historią na tych terenach nie mają wiele wspólnego. Jak więc widzisz, reguła jest trochę inna od tej, której Ty się dopatrujesz.

Można oczywiście coś "podziałać" na samym wzgórzu Radziwiłłówka, będącym dzisiaj czymś w rodzaju dzikiego parku (ja jestem jak najbardziej za tym). Jednak na zrobienie tego wszystkiego, o czym piszesz, potrzeba pieniędzy. Na razie stan tego wzgórza nie odbiega na niekorzyść od wielu innych podobnych romantycznych ruin. I warto pamiętać, że nawet jeśli kiedyś znajdą się pieniądze na odrestaurowanie zagospodarowania Radziwiłłówki, jej los będzie już zawsze rozpatrywany w oderwaniu od pałacu, bo nie sądzę, żeby miasto było w stanie udźwignąć koszty wysiedlenia mieszkających tam rodzin i zagospodarowania obiektu na cele turystyczne, kulturalne czy jakieś inne.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 28-02-2015 20:28

Hazmburk pisze:Nie wiem, co Ci Lechu znowu śmierdzi, ale ja nie dopatrywałbym się za każdym razem spisku. Różnica jest taka, że Ciszyca obecnie jest własnością prywatną
I śmiesz twierdzić, że jest to główna przeszkoda aby prezentowana wyżej tablica z tekstem o zabytku nie była pozbawiona informacji o związku tego miejsca z Polską i o jego dawnych właścicielach? Urząd cenzora już nie jest przeszkodą, więc co? Autocenzura? Jest to o tyle niejasne, że w Bukowcu na tablicach informacyjnych takich informacji nie brakuje. A chodzić też tam się da łącznie z dojściem do ruiny. Nigdy nie miałem problemu aby pokazać to miejsce grupom turystów i przybliżyć im historię. Wniosek: inni też by mogli. Proszę więc nie zasłaniać braku inicjatywy terenem prywatnym, bo nie w tym tkwi problem. Problemem jest bowiem albo ignorancja, albo raczej zainteresowanie skąd i na co płynie kasa. A skąd i dlaczego chyba można snuć tu różne domysły. Jakiś smród też jest możliwy (nie mam oczywiście na myśli wysypiska w Kostrzycy).
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1007
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 28-02-2015 22:37

Lech pisze:A chodzić też tam się da łącznie z dojściem do ruiny. Nigdy nie miałem problemu aby pokazać to miejsce grupom turystów i przybliżyć im historię. Wniosek: inni też by mogli. Proszę więc nie zasłaniać braku inicjatywy terenem prywatnym, bo nie w tym tkwi problem.

Widzę, że niespecjalnie orientujesz się Lechu w strukturze własnościowej tych terenów albo nie odróżniasz Ciszycy (pałacu) od Radziwiłłówki (wzgórza). Tak jak napisałem, prywatny jest pałac wraz z przylegającą do niego częścią parku ze stawami, wzgórze jest ogólnodostępne.

Co do tablicy, to oczywiście mogłaby się znaleźć na niej informacja o związku Ciszycy ze znanymi poznaniakami Radziwiłłem i jego córką Elizą. Jednozdaniowa, bo na więcej nie ma tam miejsca. Autor tablicy musiał dokonać selekcji najważniejszych informacji i widać uznał, że ta do nich nie należy. Czy ta jedna tablica to jest powód, żeby bić pianę i wysuwać tak daleko idące wnioski?

Literatury dotyczącej Radziwiłłów w Ciszycy jest aż nadto. Niemało informacji na ten temat można znaleźć np. w najnowszej monografii Kowar (do pobrania stąd), wydanej i sfinansowanej przez miasto Kowary. Twoja hipoteza, że jakoby ktoś w Kowarach świadomie cenzurował tę informację ze względów nacjonalistyczno-finansowych czy też nikt się tym nie interesuje, nie wytrzymuje więc konfrontacji z faktami.

Być może miasto mogłoby bardziej promować to miejsce Radziwiłłami i romansem Elizy z późniejszym królem Prus Wilhelmem I Hohenzollernem. Ale co promować - prywatny, niedostępny budynek? Izby pamięci w ruinie na szczycie wzgórza też raczej nikt nie utworzy, gdyż trzeba byłoby najpierw ją wyremontować, potem zamknąć, zatrudnić dozorcę itd.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 28-02-2015 23:27

Hazmburk pisze:Co do tablicy, to oczywiście mogłaby się znaleźć na niej informacja o związku Ciszycy ze znanymi poznaniakami Radziwiłłem i jego córką Elizą.
A jednak się nie znalazła i tym samym przemilczano bardzo ważny epizod historii tego miejsca. I tak naprawdę nie o jedną tablicę tu chodzi, ale o rażącą dysproporcję miedzy sąsiednim Bukowcem, gdzie jakoś potrafiono wytyczyć kilka ścieżek dydaktycznych, ustawić liczne tablice poglądowe itd.

Tak samo było można wytyczyć taką ścieżkę na Radziwiłłówce, która dla nielicznych znających fakty na temat tego miejsca jest świadectwem lekceważenia przez lokalnych regionalistów własnej historii. Kontrowersje wokół postaci Radziwiłła nie powinny być bowiem żadną przeszkodą aby pozostawiać to miejsce poza ruchem turystycznym i nie propagować historycznych związków tego miejsca z Polską oraz milczeć o jego dawnych właścicielach.

Zdecydowała może autocenzura, bo Sienkiewicz kiedyś źle pisał o Radziwiłłach? A rody arystokratyczne byłych właścicieli innych obiektów w Dolinie Pałaców i Ogrodów to były takie kryształowe, że o nich informacji i tablic poglądowych w terenie nie brakuje, jak choćby w sąsiednim Bukowcu?
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1007
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 01-03-2015 00:42

Fundacja jest jedna, a takich miejsc w okolicy mnóstwo. W Bukowcu też nie od razu wszystko odrestaurowano. I wciąż jest tam dużo do zrobienia. Poza tym, tak jak pisałem wcześniej, na wszystko potrzebne są pieniądze (których akurat w FDPiOKJ się nie przelewa). Do tego np. zgody nadleśnictwa na odsłonięcie punktów widokowych (o co wcale nie tak łatwo). Ruiny pawilonu na szczycie chyba lepiej zbytnio nie ruszać.

Mogę jednak na 100 procent zapewnić, że na pewno nie ma tu żadnego spisku przeciwko Twoim ziomkom z Poznania. A żeby oceniać czyjąś wiedzę... dobrze jest najpierw samemu ją posiadać.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 01-03-2015 08:01

Hazmburk pisze:Fundacja jest jedna, a takich miejsc w okolicy mnóstwo. W Bukowcu też nie od razu wszystko odrestaurowano. I wciąż jest tam dużo do zrobienia. Poza tym, tak jak pisałem wcześniej, na wszystko potrzebne są pieniądze (których akurat w FDPiOKJ się nie przelewa).
Nie bądź śmieszny. Na postawienie przynajmniej jednej tablicy z planem sytuacyjnym, rzetelnie informującej o historii i ludziach związanych z tym miejscem oraz wytyczenie tam krótkiego szlaku aby przeciętny turysta mógł tam trafić i dowiedzieć się co nieco o historii tego miejsca, by wystarczyła niewielka cząstka środków jakie przeznaczono na Bukowiec. Tym bardziej, że Fundacja w informacji KRS podaje jako swój obszar działania "podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości, rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej". > http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=105977 To pielęgnowanie polskości polega na przemilczaniu informacji o polskich rodach, z którymi to miejsce jest związane?

Wykonanie nowej tablicy informacyjnej - jak napisano na stronie Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Gorze - to przecież drobiazg. Proszę więc nie odwracać przysłowiowego kota ogonem tylko o tym głośno mówić jak jest. A nie starać się tą chorą sytuację tuszować i usilnie szukać usprawiedliwienia dla tego stanu rzeczy. Nie ma bowiem oficjalnie żadnych istotnych powodów aby pozostawiać to miejsce poza ruchem turystycznym i nie propagować w terenie historycznych związków tego miejsca z Polską oraz milczeć o jego dawnych właścicielach. Najwidocznie są jakieś powody nieoficjalne, o których widać niewygodnie jest mówić.
Hazmburk pisze:A żeby oceniać czyjąś wiedzę... dobrze jest najpierw samemu ją posiadać.
Rozumiem, że poprawiasz sobie samopoczucie przekonaniem, iż monopol na posiadanie wiedzy o tym terenie mają wyłącznie miejscowi regionaliści, szczególnie przewodnicy sudeccy ostatnio nieco ograniczeni terytorialnie.
Ostatnio zmieniony 01-03-2015 18:56 przez Lech, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1007
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 01-03-2015 18:55

Zieeew...

Nie rozumiem, dlaczego tak się czepiłeś tego Bukowca. Tak Cię kole w oczy, że ktoś coś robi i nie tam, gdzie Ty byś chciał? Akurat kierowanie pretensji pod adresem Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów to strzał kulą w płot, lepszym adresatem wydają się władze miasta Kowary. Napisz do nowej pani burmistrz, może w kolejnej "edycji" tablicy zostaną uwzględnione Twoje postulaty.

Skoro to wszystko takie proste, to załóż Lechu własną fundację i będziesz restaurować tam, gdzie Tobie pasuje. Tablicę zrobisz wieczorami (to lepsze niż produkowanie setek często bezsensownych wpisów na forach), a szlak to tylko puszka farby i jeden z Twoich licznych wyjazdów pod Karkonosze. Mam jednak wątpliwości, czy sam szlak coś da i czy nie zostanie zapomniany tak szybko, jak wiele podobnych tras. Co niby miałby on pokazywać turystom? Doprowadzać do ruiny na szczycie i z powrotem? Bo nic więcej, mogącego zainteresować przeciętnego turystę, tam się nie zachowało (no, może jest jeszcze niewielka grota na wschodnim stoku). Jak coś robić, to z głową. Po parku w Bukowcu też nie ma żadnego oznakowanego w terenie szlaku (poza kilkoma znakami kierującymi do wieży widokowej).

Lech pisze:Rozumiem, że poprawiasz sobie samopoczucie przekonaniem, iż monopol na posiadanie wiedzy o tym terenie mają wyłącznie miejscowi regionaliści, szczególnie przewodnicy sudeccy ostatnio nieco ograniczeni terytorialnie.

Wiedzę może posiadać każdy - pod warunkiem, że zada sobie trud, żeby ją zdobyć. Z tego co widzę, akurat najwięcej publikacji o Ciszycy jest dziełem lokalnych przewodników i regionalistów, a na pewno regionalistów z Sudetów (nawet tych ograniczonych terytorialnie). Z pewnością nie krajoznawców-amatorów np. z Poznania (z których niektórzy przy tym błędnie podają nawet podstawowe dane dotyczące Ciszycy, takie jak jej położenie, czas budowy czy charakter obiektu na szczycie wzgórza).

Nie to żebym był przeciwny umieszczeniu informacji o Radziwiłłach na tablicy przy Ciszycy (akurat ten postulat uważam za słuszny), ale wysuwanie roszczeń wobec FDPiOKJ, porównywanie tego miejsca z Bukowcem czy rozpowszechnianie jakichś spiskowych teorii uważam za absurdalne. Świadczyć to może albo o nieznajomości istoty rzeczy, albo o celowym sianiu dezinformacji. I to właśnie w tym wątku jest dla mnie najbardziej śmierdzące.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 01-03-2015 19:18

Hazmburk pisze: Akurat kierowanie pretensji pod adresem Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów to strzał kulą w płot.
Czyżby? Przecież pałac w Ciszycy jest jednym z 11 obiektów uznanych za Pomnik Historii Prezydenta RP pod nazwą "Pałace i parki krajobrazowe Kotliny Jeleniogórskiej"> http://przewodnik.keed.pl/index.php/en/ ... iogorskiej I po co się wywyższasz i zarzucasz innym brak wiedzy? Dlaczego nie zadałeś sobie trudu aby to sprawdzić?

Jeszcze raz zapytam: Mam biernie przyglądać się jak Fundacja do tego powołana lekceważy to szczególne miejsce w swoim obszarze działania? Wykonanie nowej tablicy informacyjnej (z planem sytuacyjnym i rzetelną informacją o historii i ludziach związanych z tym miejscem) to - jak podają na stronie koledzy z jeleniogórskiego Koła Przew. Sudeckich PTTK - faktycznie drobiazg czy bardzo kosztowna inwestycja, na którą Fundacji DPiOKJ nie stać? Ja w każdym razie razem z żoną na nr KRS: 0000239622 swój 1% podatku odpisałem i mam prawo dociekać co się z naszymi skromnymi złotówkami dzieje, nawet jeżeli to są przysłowiowe marne grosze. Mam tym bardziej prawo, bo Fundacja podaje jako swój obszar działania - jeszcze raz powtórzę - "podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości, rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej".
Hazmburk pisze:Z tego co widzę, akurat najwięcej publikacji o Ciszycy jest dziełem lokalnych przewodników i regionalistów, a na pewno regionalistów z Sudetów (nawet tych ograniczonych terytorialnie). Z pewnością nie krajoznawców-amatorów np. z Poznania (z których niektórzy przy tym błędnie podają nawet podstawowe fakty dotyczące Ciszycy, takie jak jej położenie, czas budowy czy charakter obiektu na szczycie wzgórza).
Bzdura. Mógłbym przytoczyć wiele opracowań lokalnych regionalistów, gdzie roi się od wymyślonych historii, które nigdy nie miały miejsca. Polecam natomiast wydaną w Poznaniu książkę "Marianna i róże" napisaną przez Janinę Fedorowicz i Joannę Konopińską na podstawie oryginalnych zapisków wielkopolskiej szlachty i ziemian, w której jest cały rozdział zawierający autentyczną relację i wrażenia z odwiedzin w Ciszycy w sierpniu 1895 r. (str.179-183).
Hazmburk pisze:Nie to żebym był przeciwny umieszczeniu informacji o Radziwiłłach na tablicy przy Ciszycy (akurat ten postulat uważam za słuszny), ale wysuwanie roszczeń wobec FDPiOKJ
Jakoś coś mi tu nie pasuje, bo z tego co tu wypisujesz wynika, że jesteś za a nawet przeciw. To co robisz to zwyczajny przejaw zlej woli i stawianie się okoniem wobec nawet najbardziej racjonalnych argumentów. Śmierdzi to dokladnie tym samym, o czym tu napomknąłem.
Ostatnio zmieniony 01-03-2015 20:54 przez Lech, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1786
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 01-03-2015 20:45

Lech pisze:Polecam natomiast wydaną w Poznaniu książkę "Marianna i róże" napisaną przez Janinę Fedorowicz i Joannę Konopińską na podstawie oryginalnych zapisków wielkopolskiej szlachty, w której jest cały rozdział zawierający autentyczną relację i wrażenia z odwiedzin w Ciszycy w sierpniu 1895 r. (str.179-183)

Może się wtrącę, ale tak z ciekawości: mógłbyś wrzucić jakiś skan tych paru stron? :wink:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 01-03-2015 21:07

Dolnoślązak pisze:mógłbyś wrzucić jakiś skan tych paru stron?
Nie posiadam skanera. Mogę natomiast polecić przed chwilą odszukaną ofertę > http://allegro.pl/j-fedorowicz-marianna ... 60147.html Jest tam również opis pobytu Marianny u brata we Wroclawiu i sześciotygodniowego pobytu Cieplicach (Warmbrunn).
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1007
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 01-03-2015 22:19

Lech pisze:
Hazmburk pisze: Akurat kierowanie pretensji pod adresem Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów to strzał kulą w płot.
Czyżby? Przecież pałac w Ciszycy jest jednym z 11 obiektów uznanych za Pomnik Historii Prezydenta RP pod nazwą "Pałace i parki krajobrazowe Kotliny Jeleniogórskiej"> http://przewodnik.keed.pl/index.php/en/ ... iogorskiej I po co się wywyższasz i zarzucasz innym brak wiedzy? Dlaczego nie zadałeś sobie trudu aby to sprawdzić?

Argument zupełnie od rzeczy.

A tak w ogóle, fundacja nie zajmuje się wszystkimi pałacami i wszystkimi parkami w Kotlinie Jeleniogórskiej. Jest to inicjatywa kilku osób, które zajmują się tym, co w danym momencie uznają za warte uwagi i na ile pozwolą im środki. Aktualnie głównie parkiem w Bukowcu. Twoje roszczenia pod adresem tej instytucji naprawdę świadczą o tym, że niewiele o niej wiesz.

Jeszcze raz zapytam: Mam biernie przyglądać się jak Fundacja do tego powołana lekceważy to szczególne miejsce w swoim obszarze działania? (...) Ja w każdym razie razem z żoną na nr KRS: 0000239622 swój 1% podatku odpisałem i mam prawo dociekać co się z naszymi skromnymi złotówkami dzieje, nawet jeżeli to są przysłowiowe marne grosze.

Zdecydowanie lepszym sposobem jest np. wysłanie maila do fundacji. Ty bardziej wolisz jednak umieszczać na rozmaitych forach turystycznych te same teksty pełne dziwacznych roszczeń skierowanych pod złym adresem i snucia absurdalnych teorii spiskowych (w zasadzie można je uznać za pomówienie). Ten wpis też wkleiłeś na przynajmniej kilku forach (znamienne, że na większości z nich nie wzbudził żadnego albo prawie żadnego zainteresowania - widać wszyscy zdążyli się już poznać na Tobie i Twoich metodach). Ja jestem chyba jedynym, który podjął dyskusję z Tobą. Twój sposób działania każe przypuszczać, że celem Twoim nie jest chęć poznania prawdy, a jedynie pragnienie dokopania komuś. Nie wiem, czy robisz to z nudów, czy z nienawiści.

Mógłbym przytoczyć wiele opracowań lokalnych regionalistów, gdzie roi się od wymyślonych historii, które nigdy nie miały miejsca.

Jestem zainteresowany przykładami.

Jakoś coś mi tu nie pasuje, bo z tego co tu wypisujesz wynika, że jesteś za a nawet przeciw. To co robisz to zwyczajny przejaw zlej woli...

Gdzie ja napisałem, że jestem przeciw?

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3002
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 02-03-2015 07:58

Hazmburk pisze:Zdecydowanie lepszym sposobem jest np. wysłanie maila do fundacji.
Ale też odkryłeś doskonały sposób. Maila to ja wysłałem już dawno, jak tylko dowiedziałem się, że taka fundacja powstała. Potem wysłałem następne. Coś tam obiecali i napomknęli o wsparciu 1% podatku. A w Ciszycy nic się nie zmieniło. Nadal przy drodze leży tam tylko niewielki głaz, na którym jest wykuty napis "Pałac Ciszyca" i stoi tablica informacyjna (zdjęcie powyżej), na której o dawnych polskich właścicielach nie ma ani zdania. Teraz o tej sytuacji zaczynam pisać na forach publicznych.
Hazmburk pisze:Ja jestem chyba jedynym, który podjął dyskusję z Tobą.
Nie jesteś jedynym, a jedynym tak upierdliwym i tak uparcie odwracającym kota ogonem. Ludzie to czytają, świadczy o tym duża ilość wejść. Tak naprawdę to nie ma o czym dyskutować, bo dla wszystkich (poza niechlubnym wyjątkiem) to co piszę jest oczywiste.
Hazmburk pisze:Gdzie ja napisałem, że jestem przeciw?
Cokolwiek napiszę zawsze jesteś przeciwko mnie. Napisałem o Ciszycy, wskazałem minimum co powinno tam zostać zrobione, ukazałem że jak się ma się odpowiednią motywację to można dużo zrobić na przykładzie pobliskiego Bukowca, gdzie też było wszystko pozarastane i mało kto tam chodził. No i od razu niewybredne ataki i złośliwe insynuacje pod moim adresem. Oczywiście jak zwykle przechwalanie się swoją ogromną wiedzą i wywyższanie lokalnych środowisk, których tak naprawdę to miejsce niewiele interesuje. Szkoda słów. Lepiej nie odzywaj się już więcej. Wierz w swoją "prawdę", ja wiem swoje i niech tak już zostanie.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość