Nocowanie na dziko w górach

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Human
stary wyga
Posty: 1076
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Human » 29-11-2017 18:10

Bikepark jest od 2008. Tylko trasy są w przeciwną stronę :mrgreen:

Derty
tramp
Posty: 26
Rejestracja: 28-09-2010 09:33
Lokalizacja: z lasu

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Derty » 28-12-2017 13:36

Human - Ty się tak nie denerwuj. Mało mnie obchodzi, kto robi singletracki. Grunt, że wkraczają te inwestycje na tereny np. parku narodowego, ale też i na tereny będące ostatnimi ostojami np cietrzewi. Góry Izerskie po polskiej stronie coraz bardziej zaczynają przypominać lunapark, a nie dzikie i spokojne góry sprzed 20 lat. Rowerzyści w lecie i w zimie, a użytkownicy bieżek w zimie, przyczyniają się do tej destrukcji znacząco.
Co do nachylenia stoków, po których te trasy zaprojektowano, nie będę dyskutował. Problemem nie jest nachylenie szlaku tylko faceci, którzy natychmiast robią sobie skróty na zakosikach po stromiznach prowadzonych. Zjawisko znane nie tylko w Polsce. Poczekamy, zobaczymy, kto ma rację. Najbardziej drażni bełkot w samej nazwie zamierzenia 'zrównoważone trasy rowerowe'. Co tam niby jest zrównoważone to nie wiem. Ale ma to podświadomie sugerować to samo, co pojecie 'zrównoważony rozwój'. Czyli pojęcie wytrych, które zawsze się pojawia, gdy zaczyna się forsowanie projektów inwestycyjnych, które na 100% walną w przyrodę. W ramach 'zrównoważonego rozwoju' gmina Świeradów dupnęła megalomański wyciąg na Stóg i równie dupną nartostradę, niszcząc na lata krajobraz tej góry, nasyciła ją tłumem gawiedzi i w zrównoważony sposób przegoniła cietrzewie. Dla takich, jak ja czy Buba, też już mało tam miejsca o ile w ogóle coś zostało:) Na zaprzyjaźnionym forum bieszczadzkim temat zabijania dzikości w imię rozwoju był mielony wiele razy. Bez skutku - racje narciarzy, rowerzystów, paralotniarzy, deskorolkarzy, szczudlarzy, szpilkołazów i leni poznających góry z okien gondoli oraz innych dziwacznie pokonujących góry facetów, zostały nie zmienione. Widzą nadal czubek swojego nosa i nic poza nim. Dawać więcej tras do tej czy innej aktywności i koniec! Bo na zachodzie, bo w Czechach, bo to, bo tamto...nam się należy!
Zatem Humanie - zamknijmy ten temat zanim się rozkręci jak biznes rowerowy. W imię świętego spokoju:)
Ach, chciałbym być fachowcem
W jakiejś wąskiej dziedzinie
Na przykład krzyżować owce
Na górskiej połoninie,[...]
(A. Waligórski, Fachowość)

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1003
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Hazmburk » 03-01-2018 20:36

Singletracki w Karkonoszach będą wkraczać na obszar parku narodowego w minimalnym stopniu. Właściwe singletracki będą poza parkiem (najwięcej na stokach Sobiesza i Grzybowca). Żeby wiedzieć, o czym toczy się dyskusja, warto zajrzeć na stronę pod poniższym linkiem, gdzie dostępne są m.in. mapki projektu: http://pomba.pl/prezentacja-projektu-ka ... letrackow/

Jedna z mapek z tej strony:

Obrazek

Wprawdzie na tej mapie nie ma zaznaczonych granic parku narodowego, ale jak ktoś weźmie do ręki mapę turystyczną i porówna ją z tym opracowaniem, zauważy, że na obszarze parku narodowego nikt niczego nie będzie budował, a nowe trasy rowerowe przebiegać będą wyłącznie po już istniejących drogach leśnych i tylko w nowej części parku (nie licząc jednej poprowadzonej u podnóża Chojnika). W zasadzie w parku narodowym nic się pod tym względem nie zmieni (te drogi od dawna są dostępne dla rowerzystów bez żadnych ograniczeń) poza tym, że pewnie będzie się pojawiać więcej cyklistów. Trzeba też wiedzieć, że z punktu widzenia ochrony przyrody rowerzyści nie stanowią tam żadnego zagrożenia, w zasadzie jest to zwykły las bez większej wartości przyrodniczej (parkowi narodowemu zależało na przyłączeniu tych terenów głównie dlatego, żeby zapewnić ciągłość pomiędzy eksklawami w piętrze pogórza i resztą parku i dzięki temu obserwować procesy przyrodnicze we wszystkich piętrach wysokościowych Karkonoszy). Nawet w wyżej położonych, cenniejszych częściach parku w zasadzie jedynym przeciwwskazaniem dla dopuszczenia ruchu rowerowego było zagrożenie stwarzane dla turystów pieszych (tutaj tego problemu nie będzie, gdyż szlaki piesze będą oddzielone od singletracków).

Sam raczej nie korzystam z singletracków, ale nie widzę powodów, dla których miałyby mi one przeszkadzać.

Co do kolejki linowej i tras narciarskich na Stogu Izerskim, to każda tego typu inwestycja, zanim zostanie zrealizowana, wymaga przeprowadzenia analiz oddziaływania na środowisko, które wykonują przyrodnicy. Pozwolenia na budowę były wydane już kilka lat wcześniej, nim zjawił się chętny inwestor (Sobiesław Zasada, właściciel kolei gondolowej).

Derty
tramp
Posty: 26
Rejestracja: 28-09-2010 09:33
Lokalizacja: z lasu

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Derty » 10-01-2018 15:01

Ja bym wolał o nocowaniu na dziko w górach (niekoniecznie w parkach narodowych):) Co do oddziaływania człowieka na przyrodę to powiem jeszcze tyle - każdy zwolennik tej czy innej aktywności na obszarach cennych przyrodniczo, będzie mówił, że tam nie ma żadnych wartości przyrodniczych. Zupełnie bagatelizuje się głos przyrodników, a ostatnio nawet jeden pan przyuczył nas, że ekoludki to eko-lewactwo itd, itp. Czyli zawsze nie ma problemu. Turyści chcą ścieżek, rowerzyści chcą dróżek, fani chodzenia na rękach, jazdy na wrotkach, snołbordu, bieżek, zjazdówek, koni, psów, zaprzęgów, czołgania w stroju bojowym, szkół przetrwania itd, itp - wszyscy chcą swoich tras wg własnego widzimisię. W ten sposób kroi się te cenności przyrodnicze niczym salami - po plasterku, do samego końca, aż znikną. Ja nie chcę w tym wątku wchodzić w dalsze dyskusje na ten temat. Wolę nocować na dziko. Zdaję sobie sprawę, że moje walanie się na noc w krzaki też jest ingerencją w naturę. Ale tereny o dużych walorach przyrodniczych, włączone w system ochrony powierzchniowej (parki, obszary Natura 2k, rezerwaty) staram się szanować. Jeśli nie zdrzemnę się w jakimś rezerwacie, to nic mi nie będzie. Jeśli wlezę do jakiegoś rezerwatu, to często nawet nie zauważę, że właśnie przepędziłem jakiegoś rzadkiego zwierza, wdeptałem w glebę endemita, albo zrobiłem jajecznicę z jajek jakiejś pticy itp:) Więc nie włażę i już. Nie wytyczam ścieżek, nie wołam o więcej tras, placów uciech itp. Niech te 2-3 % powierzchni kraju leży sobie spokojnie. Tyle dla tej nieszczęsnej przyrody mogę zrobić i robię. A jeśli już śpię to w wiacie turystycznej. Zwierze i tak są przyzwyczajone, że po trasie szwendają się ludzie i omijają ją jeśli tylko mogą. Nic ponad to.
Pozdrawiam,
Derty
Ach, chciałbym być fachowcem

W jakiejś wąskiej dziedzinie

Na przykład krzyżować owce

Na górskiej połoninie,[...]

(A. Waligórski, Fachowość)

Human
stary wyga
Posty: 1076
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Human » 10-01-2018 16:06

Derty pisze:Najbardziej drażni bełkot w samej nazwie zamierzenia 'zrównoważone trasy rowerowe'. Co tam niby jest zrównoważone to nie wiem.


Że nie wiesz, to ja wiem :mrgreen: Z tym, że jakbym ja nie wiedział to bym się raczej bał wypowiadać. Ponieważ powinniśmy nieść kaganek oświaty, a nie tylko łapać zidiociałych pieszych na środku trasy downhillowej na mostek, to śpieszę wytłumaczyć, Zrównoważone trasy to takie, na których siedmiolatek się nie zabije, a i pros będzie miał zabawę. Coś, co dla gówniarza jest muldą, dla kumającego i jadącego milion x szybciej jest przelotówką i tak dalej.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1003
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Re: Nocowanie na dziko w górach

Postautor: Hazmburk » 14-01-2018 22:32

Nie ma konfliktu pomiędzy przyrodnikami i działaczami turystycznymi w kwestii singletracków w Karkonoszach (ja przynajmniej o takich nie słyszałem). Sam park narodowy podchodzi przychylnie do ich budowy.

Ciężko niestety dyskutuje się z przesądami i demagogicznymi argumentami umotywowanymi wyłącznie prywatnym chciejstwem (które przez niektórych tzw. miłośników przyrody fałszywie jest utożsamiane z podejściem proekologicznym i prospołecznym). Rozwój turystyki też daje wiele korzyści społeczeństwu, których nie wolno bagatelizować. Pisałem już kiedyś na przykład o podnoszeniu kondycji zdrowotnej społeczeństwa, dla większości którego alternatywą dla kolejek linowych, snowboardów i singletracków nie jest - jak myślą niektórzy - zachwycanie się storczykami w naturze, podglądanie ptaków z kryjówek czy spanie po krzakach, tylko komputer albo telewizor i popcorn. Trzeba właściwie wyważyć różne wartości, a nie ograniczać się tylko do jednej. Przyroda wcale nie jest najważniejsza. Zmuszanie ludzi do "jedynie słusznego" sposobu spędzania wolnego czasu i ignorowanie ich potrzeb do niczego dobrego nie może doprowadzić.

Terenów w górach "leżących sobie spokojnie" jest zresztą duuużo więcej niż 2-3% (proporcje raczej są odwrotne). Wystarczy pojechać na przykład w sąsiednie Góry Kaczawskie i mamy do swojej dyspozycji prawie cało pasmo górskie. Nawet w Karkonoszach jest mnóstwo obszarów, gdzie w spokoju i ciszy można chodzić cały dzień nie spotykając nikogo, o czym nie wiedzą turyści znający to pasmo z perspektywy głównych szlaków i pogodnych weekendów.

Inni na tej samej zasadzie widzą "gorączkę" stawiania wież widokowych w śląskiej części Sudetów na podstawie planowanej wieży na Wielkiej Kopie w Rudawach Janowickich i kilku innych już wybudowanych konstrukcji. A naprawdę od 1945 roku do dzisiaj w Sudetach Zachodnich nie wybudowano ani jednej nowej wieży widokowej. Krzywię się na tłumy, które od kilku tygodni zalewają najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich, ale jednocześnie rozumiem, że turystyka jest najlepszą możliwą perspektywą dla wyludniającego się Wałbrzycha z upadłym przemysłem i dużym bezrobociem, a dotychczasowe przedsięwzięcia to zaledwie ułamek inwestycji w turystykę, jakie należałoby tam zrealizować.

Na końcu dwie fotki sprzed tygodnia. Planowany przebieg singletracków jest już wytyczony w terenie tasiemkami na drzewach i chorągiewkami wbitymi w grunt. Na zdjęciach okolice przełęczy Cmentarzyk pomiędzy Sobieszem i Trzmielakiem:

Obrazek

Obrazek

Światłe umysły kochające naturę, czujące potrzebę ratowania przyrody przed zachłannym człowiekiem i jego błędami pewnie już wiedzą, co należałoby zrobić (mapkę tras mają powyżej). W drodze na miejsce mogą jeszcze pozdrapywać pomarańczowe plamy z drzew oznaczonych do wycięcia przez złych leśników ;)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości