Nowy szlak z Bielic

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
przemek-b198
tramp
Posty: 47
Rejestracja: 19-08-2013 15:55
Lokalizacja: Kłodzko

Nowy szlak z Bielic

Postautor: przemek-b198 » 27-08-2013 14:25

http://www.naszesudety.pl/?p=artykulySh ... ykul=10734

oby więcej takich nowych szlaków!
trza w najbliższym czasie obadać nową ścieżkę:)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 27-08-2013 15:35

Oby jak najmniej :twisted:

przemek-b198
tramp
Posty: 47
Rejestracja: 19-08-2013 15:55
Lokalizacja: Kłodzko

Postautor: przemek-b198 » 27-08-2013 16:17

a czemuż to? zawsze ktoś dzięki temu może poznać jakieś ciekawe miejsce

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 28-08-2013 08:35

Ano po to żeby zostało trochę choc w miare dzikich gór z miejscami do odkrywania i mniej uczęszczanych.

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 30-08-2013 06:46

Właśnie dlatego, że są szlaki, jest tyle odosobnionych, "nieodkrytych" miejsc. :) Szlaki są potrzebne, bo najczęściej prowadzą do miejsc z jakiegoś powodu atrakcyjnych ale też kanalizują ruch turystyczny, dzięki czemu prawdziwy tramp może chodzić po lesie spotykając najwyżej grzybiarzy.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 30-08-2013 07:39

teodozjusz pisze:Oby jak najmniej :twisted:


a ja cie kolego znow musze poprzec! :D

hm0 pisze:Właśnie dlatego, że są szlaki, jest tyle odosobnionych, "nieodkrytych" miejsc. :) Szlaki są potrzebne, bo najczęściej prowadzą do miejsc z jakiegoś powodu atrakcyjnych ale też kanalizują ruch turystyczny, dzięki czemu prawdziwy tramp może chodzić po lesie spotykając najwyżej grzybiarzy.


A jak w jakis gorach nie ma szlakow to cale sa "nieodkryte". :lol: A im wiecej szlakow tym mniej sciezek "grzybiarzy"...

Poza tym "skanalizowaniem" ruchu turystycznego to moze by bylo jakby istnial tylko np. czerwony szlak przez Sudety. Jak upaćkana farba jest juz totalnie kazda sciezka bo albo szlak PTTKowski, albo konny, rowerowy, narciarski, papieski, sciezka edukacyjna itp to gory zmieniaja sie w park miejski..

Widze jak szlaki zaszkodzily ukrainskim gorom, bo mam porownanie- pamietam je jeszcze totalnie bez zadnego znaku...

O na ten widok pewnie kazdemu milosnikowi szlakow robi sie cieplej na sercu! Moze jeszcze cos domalujecie od siebie??? :twisted:

Obrazek

Choc jak na kazdym drzewie bedzie juz po 10 roznych znakow to wyjdzie juz na to samo jakby nie bylo zadnego- i tak sie nikt w tym nie polapie ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 30-08-2013 11:14

buba1 pisze:O na ten widok pewnie kazdemu milosnikowi szlakow robi sie cieplej na sercu! Moze jeszcze cos domalujecie od siebie??? :twisted:


No cóż - jedni bazgrzą po drzewach, a inni po... wiatach :mrgreen:. A tak serio - byłaś w Starej Płaninie?? Tak nikt nie przesadza z ilością farby, natomiast jest bardo dużo... słupków, tabliczek itp...

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 30-08-2013 12:48

Dobrze oznakowane trasy i w ogóle infrastruktura turystyczna zachęcają tzw. zwykłych zjadaczy chleba (można ich nazwać nawet "niedzielnymi turystami" - ja w postawach określanych tym terminem zasadniczo nie widzę niczego złego) do wyjścia w góry. Co jest generalnie korzystne z punktu widzenia stanu zdrowotnego i kondycyjnego społeczeństwa, rozwijania zainteresowań krajoznawczych, historycznych itp. Ilu byłoby w naszych górach turystów, gdyby szlaków nie było? Tylu, ilu na ukraińskich połoninach?

Popatrzmy też na to z punktu widzenia lokalnych gmin. Dla nich więcej szlaków, bogatsze zagospodarowanie turystyczne, to więcej turystów. Bardziej rozwinięta turystyka to mniej przemysłu. A że przemysł od wielu lat tam kuleje, samorządy stawiają na turystykę. Co jest chyba mniejszym złem z punktu widzenia ochrony przyrody. Miejscowa ludność musi mieć jakieś możliwości utrzymania się, inaczej wioski i miasteczka w Sudetach będą się wyludniać. Z ekonomicznego punktu widzenia tylko masowy (= niedzielny?) turysta ma sens.

Takie zapaćkane drzewa to faktycznie trochę przesada, ale bardziej jest to problem braku jakiejś zintegrowanej wizji znakowania różnego rodzaju szlaków ("każdy sobie rzepkę skrobie"), a nawet braku instytucji, która by taką wizję mogła mieć (PTTK odpowiada tylko za niektóre szlaki), niż istnienia samych szlaków.

Mam nadzieję, że nikt się na mnie nie obrazi za to stwierdzenie, ale dla mnie utyskiwanie na ruch turystyczny w górach jest przejawem trochę egoistycznych postaw, jakie prezentują niektórzy samozwańczy "prawdziwi turyści" (tutaj absolutnie nie chodzi mi o to forum, ale ogólnie z takimi opiniami można spotkać się bardzo często w światku turystycznym). Póki co, dla każdego znajdzie się w Sudetach coś miłego - i tych, którym nie przeszkadzają ludzie na szlaku, i tych, którzy szukają odosobnionych miejsc, gdzie nawet w środku lata przez cały dzień można nikogo nie spotkać. Choć zgodę się, że tych ostatnich miejsc ubywa ;)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 30-08-2013 14:31

buba1 pisze:
teodozjusz pisze:Oby jak najmniej :twisted:


a ja cie kolego znow musze poprzec! :D



Dziękuje bardzo! W nagrodę funduję Tobie i osobie towarzyszącej nocleg w megamultihipergwiazdkowym hotelu górskim w dowolnej dogodnej lokalizacji. Tak jak lubisz :mrgreen:

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 30-08-2013 14:51

hm0 pisze:Właśnie dlatego, że są szlaki, jest tyle odosobnionych, "nieodkrytych" miejsc. :) Szlaki są potrzebne, bo najczęściej prowadzą do miejsc z jakiegoś powodu atrakcyjnych ale też kanalizują ruch turystyczny, dzięki czemu prawdziwy tramp może chodzić po lesie spotykając najwyżej grzybiarzy.


Ja nie jestem przeciwnikiem szlaków jako takich, ale zbyt gęsta "kanalizacja" może prowadzić turystykę górska w kanał :wink: zwłaszcza jesli towarzyszy temu zakaz poruszania sie poza wyznaczonymi szlakami.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 30-08-2013 15:17

Hazmburk pisze:Dobrze oznakowane trasy i w ogóle infrastruktura turystyczna zachęcają tzw. zwykłych zjadaczy chleba (można ich nazwać nawet "niedzielnymi turystami" - ja w postawach określanych tym terminem zasadniczo nie widzę niczego złego) do wyjścia w góry. Co jest generalnie korzystne z punktu widzenia stanu zdrowotnego i kondycyjnego społeczeństwa, rozwijania zainteresowań krajoznawczych, historycznych itp. Ilu byłoby w naszych górach turystów, gdyby szlaków nie było? Tylu, ilu na ukraińskich połoninach?

Popatrzmy też na to z punktu widzenia lokalnych gmin. Dla nich więcej szlaków, bogatsze zagospodarowanie turystyczne, to więcej turystów. Bardziej rozwinięta turystyka to mniej przemysłu. A że przemysł od wielu lat tam kuleje, samorządy stawiają na turystykę. Co jest chyba mniejszym złem z punktu widzenia ochrony przyrody. Miejscowa ludność musi mieć jakieś możliwości utrzymania się, inaczej wioski i miasteczka w Sudetach będą się wyludniać. Z ekonomicznego punktu widzenia tylko masowy (= niedzielny?) turysta ma sens.

Takie zapaćkane drzewa to faktycznie trochę przesada, ale bardziej jest to problem braku jakiejś zintegrowanej wizji znakowania różnego rodzaju szlaków ("każdy sobie rzepkę skrobie"), a nawet braku instytucji, która by taką wizję mogła mieć (PTTK odpowiada tylko za niektóre szlaki), niż istnienia samych szlaków.

Mam nadzieję, że nikt się na mnie nie obrazi za to stwierdzenie, ale dla mnie utyskiwanie na ruch turystyczny w górach jest przejawem trochę egoistycznych postaw, jakie prezentują niektórzy samozwańczy "prawdziwi turyści" (tutaj absolutnie nie chodzi mi o to forum, ale ogólnie z takimi opiniami można spotkać się bardzo często w światku turystycznym). Póki co, dla każdego znajdzie się w Sudetach coś miłego - i tych, którym nie przeszkadzają ludzie na szlaku, i tych, którzy szukają odosobnionych miejsc, gdzie nawet w środku lata przez cały dzień można nikogo nie spotkać. Choć zgodę się, że tych ostatnich miejsc ubywa ;)


Ja widzę, że bierzesz na siebie "cierpienie za milijony" :wink: A ja jestem cham i prostak i jak nie lubie tłoku w górach to nie lubię i co mnie tam poziom PKB, lokalne bezrobocie czy stan zdrowotny społeczeństwa :twisted:

Tak serio to znakowanych tras w polskich górach nie brakuje. Przez Góry Bialskie też takowe przebiegają więc to, że nie cieszy mnie kolejny szlak w górach, które sa stosunkowo dzikie choć położone w "ucywilizowanym" regionie, nie jest chyba przejawem egoizmu.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 30-08-2013 18:05

Teodozjuszu, skoro "co Tobie tam poziom PKB, lokalne bezrobocie czy stan zdrowotny społeczeństwa", bo Ty "jesteś cham i prostak", to nikt Twoimi opiniami nie będzie się przejmował, gdyż takimi zjawiskami rządzą określone uwarunkowania, przed których przyjęciem do wiadomości Ty się bronisz :wink:

A nowemu szlakowi z Bielic akurat tłok nie grozi.

Tomek O
turysta niedzielny
Posty: 6
Rejestracja: 09-05-2013 11:06

Postautor: Tomek O » 31-08-2013 10:10

Hazmburk pisze:A nowemu szlakowi z Bielic akurat tłok nie grozi.


Myślę że to zdanie jest prawdziwe w stosunku do większej części Sudetów.
Poza "hiciorami" w stylu Śnieżka, Szrenica w Karkonoszach, czy Szczeliniec i Błędne Skały w Górach Stołowych, na szlakach spotyka się tylko jakieś niedobitki.
Stacjonowałem kiedyś prawie tydzień w Bielicach i na szlakach nie było żywej duszy.
Tak samo Góry Kamienne czy Rudawy Janowickie - prawdziwa Mekka dla wędrowców szukających spokoju i samotności.
Dwa tygodnie temu szliśmy z Polanicy przez Wolarz do Schroniska pod Muflonem i spotkaliśmy "aż" jedną parę idąca w kierunku przeciwnym. W naszym kierunku też nie było nikogo w zasięgu wzroku.
W okolicach Polanicy wylano hektolitry farby znakując nowe szlaki: serduszkowy, niedźwiadkowy, wózkowy, liściowy. I co? Pies z kulawą nogą nimi nie chodzi mimo że w samej Polanicy tłumy.

A te nowe szlaki, pod warunkiem że są dobrze oznakowane i umieszczone na mapach, mogą czasem być dobrym uzupełnieniem szlaków tradycyjnych.

pozdrawiam
Tomek

przemek-b198
tramp
Posty: 47
Rejestracja: 19-08-2013 15:55
Lokalizacja: Kłodzko

Postautor: przemek-b198 » 31-08-2013 15:19

póki co na szlaku pustki. Większość turystów zapewne zdobywa górki do KGP.
Trasa przyjemna, po polskiej stronie spotkałem tylko i wyłącznie panów robotników instalujących kanalizację. W Czechach kilku rowerzystów, przy genialnych wodospadach tylko parę aut.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 01-09-2013 18:25

teodozjusz pisze:[ W nagrodę funduję Tobie i osobie towarzyszącej nocleg w megamultihipergwiazdkowym hotelu górskim w dowolnej dogodnej lokalizacji. Tak jak lubisz :mrgreen:


Jestes pewien? Taki nocleg w pewnych lokalizacjach moze byc dosyc drogi :lol: :lol: :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”