Akcja ratunkowa w Jesenikach

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Akcja ratunkowa w Jesenikach

Postautor: cezaryol » 29-01-2010 21:19

Na podstawie: denik.cz

Horská služba przez całą noc szukała narciarza.

Ciężką noc mieli ratownicy Horské služby Jeseníky, którzy przez wiele godzin szukali w trudnym terenie 38 letniego narciarza.
Dwaj mężczyźni w czwartek wieczorem wybrali się na nartach biegowych z restauracji na szczycie Pradziada do Koutů nad Desnou, gdzie byli zakwaterowani. Pogoda nie była odpowiednia na taką wyprawę, ponieważ oprócz ciemności padał gęsty śnieg i wiał silny wiatr. Te warunki spowodowały, że mężczyźni się rozdzielili. Jeden poruszał się po właściwej trasie, natomiast drugi całkowicie stracił orientację. Wychłodzonego ratownicy odnaleźli przed czwartą rano. Zaginięcie obu zgłosili w czwartek o 22 ich koledzy, znajdujący sie w tym czasie w hotelu w Koutach n. Desnou. Ratownicy z zaginionymi utrzymywali kontakt telefoniczny. Jeden z nich dotarł do hotelu o własnych siłach, ale drugi nie był w stanie okreslić miejsca w którym się znajduje. Ratownicy namierzyli zaginionego dzięki sygnałowi telefonu. Przemarzniętego odnaleźli po kulku godzinach w dolinie Białej Opawy. Znajdował się on w bardzo trudnym terenie, ubranie miał mokre po upadku do rzeki a w dodatku zgubił także rękawice. Naczelnik Horské služby Jeseníky Michal Klimeš powiedział, że dolina Bialej Opawy to bardzo trudny teren, a całkowity brak widoczności uniemożliwiał wydostanie się zaginionemu o własnych siłach. Ratownicy zabezpieczyli mężczyznę i na saniach przetransportowali do Ovčárny, gdzie zajęli się nim lekarze. W akcji uczestniczyło 10 ratowników przy wykorzystaniu specjalistycznych samochodów i skuterów. Zdarzenie było wynikiem nieodpowiedzialności narciarzy a z pewnością także miał na to wpływ wlkohol, który wypili w restauracji. Klimeš stwierdził, że wyjście w takich warunkach było bezmyślnością, a mężczyźni całkowicie zlekceważyli zasady poruszania się w górach. Dla ratowników Horské služby była to już druga duża akcja w tym tygodniu. 25 stycznia poszukiwali dwunastoletniego chłopca, który wyszedł w góry. Przeczekał on noc w schronie turystycznym w pobliżu Ramzovej, a rano wrócił do domu.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 29-01-2010 21:30

ciekawe czy w Polsce jest możliwe (ze względów proceduralnych) namierzenie kogoś w potrzebie na podstawie sygnału z telefonu. Na pewno jeszcze kilka lat temu to było nie możliwe.

Kali_77
podróżnik
Posty: 109
Rejestracja: 16-03-2009 09:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Kali_77 » 29-01-2010 21:47

seba123 pisze:ciekawe czy w Polsce jest możliwe (ze względów proceduralnych) namierzenie kogoś w potrzebie na podstawie sygnału z telefonu. Na pewno jeszcze kilka lat temu to było nie możliwe.


Tak takie namierzanie jest w Polsce możliwe, nawet jest obowiązkowe, narzuciła na Polskę wprowadzenie takiego namierzania UE

Są różne sposoby lokalizowania przez telefonię komórkową ale w większości przypadków dają dokładność około 100 m

Niektóre, nowsze modele telefonów komórkowych z wbudowanym modułem GPS mają też możliwość lokalizacji w oparciu o sygnał ze stacji nadawczej, co pozwala lokalizować komórkę nawet w budynkach, w sumie wszędzie gdzie jest zasięg, bo jak wiadomo GPS jeśli nie ma otwartego horyzontu (nie widzi zazwyczaj minimum 4 satelitów) nie poda poprawnej pozycji

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 30-01-2010 12:21

z tego wynika, że facet szedł doliną rzeki, zamiast górą, niebieskim szlakiem. Ten szlak doliną Białej Opawy ma trudne momenty nawet gdy nie ma śniegu, a co dopiero zimą - skrajna głupota w tym przypadku! Nie wiem czy czasem nie jest on zimą oficjalnie zamknięty...

nota bene Kouty są w przeciwną stronę - to co, oni pomylili w ogóle kierunki? musieli nieźle dać w dynie na Pradziadzie.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 30-01-2010 18:47

Pudelek pisze:nota bene Kouty są w przeciwną stronę - to co, oni pomylili w ogóle kierunki? musieli nieźle dać w dynie na Pradziadzie.

Tak to wygląda, jakby się rozdzielili już na starcie.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”