Góry Orlickie na 2 Kółkach

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Góry Orlickie na 2 Kółkach

Postautor: Radek » 04-07-2012 00:16

Jakiś czas temu dostałem w prezencie zestaw świetnych mini przewodników tematycznych po Górach Orlickich.
W komplecie z każdym z nich była mapa szlaków pieszych i rowerowych.
W związku z tym że weekend zapowiadano słoneczny i upalny,
spakowaliśmy rowery i ruszyliśmy na podbój kolejnych nieznanych szlaków.
Jako punkt początkowy wyznaczyliśmy Międzylesie...
Obrazek
...z którego początkowo czarnym a potem zielonym szlakiem rowerowym
pokręciliśmy w kierunku przejścia granicznego w m. Kamieńczyk.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mijane łąki okazały się rajem ...
Obrazek

...motylim rajem, pierwszy raz widzieliśmy te piękności w takich ilościach, były ich dziesiątki jeżeli nie setki
Obrazek

Czerwończyk Nieparek
Obrazek

Przestrojnik Trawnik
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przejście graniczne
Obrazek

Czechy przywitały nas oczywiście knajpami
i świetnej jakości drogami
Obrazek

Obrazek

Dalszy kierunek naszej trasy wytyczyła rzeka Dzika Orlica...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejny element układanki zbieranej w kościołach
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gorąco jak diabli było w tą sobotę a gzy cięły jak opętane,
dlatego zza zakrętu ukazała się nam piękna polanka z miejscem biwakowym i lodowatą rzeką:D
Obrazek

W mijanej miejscowości na przeciwko kościoła...
Obrazek

...stała sobie zastavka (przystanek) jakich wiele w Czechach ale ta
była wybitna, została wymalowana przez miłośnika akwarystyki
Obrazek

Obrazek

Obrazek

W tym miejscu żegnamy się z Orlicą i odbijamy do miasteczka Letohrad
Przy malowniczych drogach co jakiś czas pojawiają się niedocenione przez Czechów czereśnie, które w ramach braterstwa narodów pozbawiamy owoców.
Obrazek
Obrazek

Z czereśniowej wioski, kilkukilometrowym zjazdem, tniemy na krechę wąziutką ścieżką wprost do Letohradu.
Obrazek
Obrazek

Dzień kończymy w Zamberku, malutkiej sympatycznej mieścinie z ogromnym parkiem.
Powitania dokonały osobiście dwa czarne kozły.
Obrazek
Obrazek

Sobotnia trasa była odjazdowa ale niedziela pobiła wszystkie ostatnie wyjazdy.
Na trasie natknęliśmy się nawet na parowy walec :D
cdn przy kolejnym deszczowym wieczorze
Dobrounoc :!:

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 04-07-2012 09:05

Fajnie opisane, czekam na więcej :-)

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 04-07-2012 22:54

Na niedzielę zaplanowaliśmy trasę wzdłuż Dzikiej Orlicy i linii kolejowej,
na mapie tasowały się one ze szlakiem rowerowym.
Zapowiadały się ładne widoki coś ala Bóbr w okolicach Jeleniej.

Opuszczamy Zamberk
Obrazek

Na wylocie z miasta stajemy przed zakładami mechanicznym...
Obrazek

...w których remontowane są zabytkowe parowozy, lokomotywy, parowe walce drogowe, maszyny rolnicze i nie wiadomo co jeszcze.
Obrazek
Obrazek

Ten walec na co dzień stacjonuje w "Muzeum starých strojů a technologií - Brno"
http://www.starestroje.cz/index.php
Ciekawe ustrojstwa mają w tym muzeum,
między innymi znajome z Dolnego Śląska maszyny parowe napędzające młyny, przędzalnie i inne takie
Obrazek
Walec w akcji
http://www.youtube.com/watch?v=LuSZNwRVops

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jedna z naprawianych lokomotywek pochodziła ze Słowackie muzeum
http://www.chz.sk/
I tak powstał pomysł na kolejną wyprawę :D
Obrazek

Po drodze mijamy osiołka, którego właściciel kosił trawę nad rzeką
Obok na łące siedziały też dwa wyżłopodobne psiaki.
Nieźle musiała wyglądać ta menażeria wracając do domu
Obrazek
Obrazek

a wszystko to działo się w ...
Obrazek
niedaleko jest też miejscowość Polsko i Amerika

Obrazek

Pożegnaliśmy się z Dziką Orlicą i przecinając tory mkniemy w kierunku rzeki Zdobnicy, która też ma swoją linię kolejową.
Na przejeździe Awril rzuciła od niechcenia, że przydał by się pociąg do kompletu, nie minęlo 10sekund i zza zakrętu wyjechał on
:D
Obrazek
Obrazek

Trzy szlaki które przez cały czas tasowały się w poziomie, wznosiły się i opadały.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Cmentarz źródłem informacji o czeskiej gramatyce
Obrazek

I modzie
Obrazek

Eh te leśne cesty
Obrazek

Niezły był ten Czech i jego syn podskakujący w przyczepce na korzeniach.
Obrazek

Czas na kąpiel
Obrazek
Obrazek
Nieudany desant przez rzekę, okazało się że na środku jest 0,5m głębokości
Obrazek

Pierwszy posiłek tego dnia, przesłodkie dziczki czereśniowe
Obrazek

Malownicza trasa do Rokytnic v Orlich horach
Obrazek

W Rokytnicach stołujemy się w kolejowej knajpie gdzie oprócz knedlików i smażonego syra otrzymujemy specjalność zakładu...piwo z kofolą,
dziwny wynalazek ale wyśmienicie gasił pragnienie
Obrazek

Obrazek

Bunkier zapowiadający większy rejon umocniony
Obrazek

Cudnie się bujało w tym nabunkrowym hamaczku.
Obrazek

Zupełnie przypadkiem trafiamy na leśne muzeum Tvrz Hanička
http://www.hanicka.cz/
Obrazek

Oglądamy ogólnodostępną wystawę.
Do bunkrów grupy wpuszczane są co godzinę, tym razem odpuszczamy sobie ich zwiedzanie.
Obrazek

Obrazek
Wskakujemy na pieszy szlak i super szybkimi zjazdami zbliżamy się do granicznych Bartosovic v Orlich horach
Obrazek

Obrazek


CDN

Awatar użytkownika
Biały Rower
tramp
Posty: 14
Rejestracja: 01-07-2012 10:18
Lokalizacja: Biały Kościół

Postautor: Biały Rower » 05-07-2012 19:01

Fajnie. A dałoby radę wrzucić jakąś mapę, coby mniej zaznajomienie z geografią Czech mogli ocenić trasę pod swoje siły? :-)
Ja po prostu lubię jeździć na rowerze

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 05-07-2012 19:08

Mapa ustawiona na ten rejon http://mapy.cz/#x=16.364845&y=50.340601&z=11&l=2&c=c-t
Te fioletowe, to trasy rowerowe

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 05-07-2012 23:40

Obrazek

Kilkukilometrowy zjazd prowadzi nas wprost do Bartosovic w których zwiedzamy bardzo ładny poniemiecki kościół i cmentarz.
Obrazek

Obrazek

Kolejny kadr do filmu
Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze mijamy starą zabudowę...
Obrazek

a przy znaku Polsko decydujemy się na ostatnie ciemne piwo tego wyjazdu.
Właściciel knajpy pokazuje nam tresurę swojego psiaka Mata, wręcza ulotki reklamujące zimowe szlaki biegówkowe
(wyglądają na świetnie przygotowane, tej zimy na pewno tam wpadniemy)
i pyta gdzie jedziemy.
Dowiedziawszy się że kręcimy do Międzylesia kwituje krótko " Szpatna cesta"
:D
Obrazek

Przejeżdżamy przez ładne przejście graniczne na Dzikiej Orlicy...
Obrazek

Do zobaczenia Czechosłowacjo :D
Obrazek

Droga może jest szpatna (zła) ale z pewnością nie jest szpetna
Kolejny raz jedziemy z piękną towarzyszką rzeką
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak to na Ziemi Kłodzkiej, kapliczek tutaj nie brakuje, co kilkaset metrów pojawia się kolejny majstersztyk.
Obrazek

Prawie cały teren przy granicy jest wyludniony, co jakiś czas z krzaków łypią ruiny domów.
Obrazek

Obrazek

o telewizor był nawet włączony
Obrazek

Po pewnym czasie zakrzaczona droga zmienia się w szutrówkę pośród łąk.
Na jednym ze wzgórz stał samotny kościół.
Obrazek

Obrazek

"Ich bin der Weg"
Cesta, droga, der Weg...
niezły jest ten nasz Dolny Śląsk :!:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jedno z opuszczonych gospodarstw
Obrazek

wraz z ostatnią mieszkanką (235 letnią)...
Obrazek

...od patrzenia na rozsypujący się dom, coraz mocniej depczącą gadzinę z jabłkiem w paszczy
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W tym miejscu kończymy naszą eskapadę, jeszcze tylko długi leśny zjazd do Międzylesia i kolejna wycieczka przechodzi do historii.
Obydwoje czujemy że wrażeń mamy tyle jak byśmy jeździli tutaj tydzień a nie dwa dni. :)
Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Góry Orlickie na 2 Kółkach

Postautor: buba1 » 09-07-2012 09:08

Nie no... super przygody mieliscie!!! te motyle, parowy walec, osiolek i przybunkrowy hamak! I widze ze tez jestes milosnikiem czeresni!!! i wogole dzikich owocodajnych drzewek :D

Radek pisze:Obrazek


CDN


czy ten kosciol byl opuszczony?


Radek pisze:J

Obrazek




mozna sie usmiechnac o pomoc w lokalizacji tego zacnego przybytku? :D

Radek pisze:[
Prawie cały teren przy granicy jest wyludniony, co jakiś czas z krzaków łypią ruiny domów. ]


i tego....

Niesamowite te ruiny domow, ze tak dobrze zachowane, w srodku lozka, lampy, telewizory i jakies machiny z wielkim zardzewialym kołoem!



Radek pisze:Obydwoje czujemy że wrażeń mamy tyle jak byśmy jeździli tutaj tydzień a nie dwa dni. Smile


Czytajac relacje tez sie ma takie wrazenie ze to byla conajmniej dwutygodniowa wyprawa w jakies odlegle tajemnicze tereny!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Rowerem”