Nie tylko my wpadliśmy na pomysł jazdy w tym kierunku
Trasę rozpoczęliśmy w Boguszowie Zachód
Pan zawiadowca okazał się oczywiście turystą rowerowym
Rzut okiem na resztki zabudowy szybu Witold
Jako 1wszy cel wyjazdu obieramy Krzeszów
Na wyjeździe z Boguszowa mijamy odkrywkę melafiru
Powiew przeszłości w m. Grzędy
Kościół w Grzędach
Oryginalny napęd nożny organów
W mżącej siąpawce docieramy do Krzeszowa
Takie tam fifulki
Osiołek jak z relacji Michała tylko deczko starszy
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=3428
Z tego typu schodami spotkałem się dotychczas w wersji granitowej i piaskowcowej, drewniane widzę po raz pierwszy.
Z Krzeszowa malowniczymi ścieżkami jedziemy w kierunku dolomitów
Wiadukt na linii Kamienna Góra - Jelenia Góra
Łąkowym podjazdem pniemy się coraz wyżej, ciekawość rośnie, rośnie... co zobaczymy ze szczytu
...i ciach, widok na piękną okolicę, niestety fotki nie oddają w pełni pięknych widoków.
Rejon dolomitów, czyli występowania skał dolomitowych.
Jak ktoś ma skurcze mięśni albo mrygającą powiekę to polecam pochrupać trochę tych skał
w 90% składają się z węglanu magnezu więc wcześniej wypłukany Mg można tutaj uzupełnić
Na fotce miejsce obróbki,
kopalnię zostawiamy sobie do zwiedzania podczas innej wycieczki.
Przez wioski pełne krów, chłodząc się w strumyku...
zbliżamy się do dawnego schroniska Czartak
Za Czartakiem nie jest lekko, podjazd a może lepiej napiszę podejście
...urozmaicają nam takie piękności
Mchy, skrzypy, paprocie, woda brązowa od garbników to raj dla miłośników torfowisk.
Na szczycie góry spotykamy grupę z którą rano jechaliśmy w pociągu, oni kręcą do Bolkowa a my dalej przemieszczamy się w stronę Jeleniej.
Przez następne 10 min zapominamy o tym co to jest pedałowanie,
zjazdem pędzimy przez piękny świerkowy las, wykładamy się na zakrętach, furczymy na kamieniach a na koniec wyskakujemy z lasu na otwarty teren wioski,
niesamowite wrażenie
w ciągu sekundy gęstwina drzew zmienia się w widok na całe Karkonosze (fotka w głowie)
W wiosce mijamy ładną, starą remizę, dzisiaj już się takich nie buduje.
Na lesie pokazały się grzyby
Od naszej drogi w lewo odbijała ścieżynka pod górę,
trzeba sprawdzić jakie widoki kryją się za wzniesieniem.
Oto i one
na zad też jest piknie, po prawej prężą się janowickie cycki
CDN