Absolutną rewelacją jest impregnowanie woskiem pszczelim (natrzeć tym buty, zostawić w ~50 stopniach, zaczekać aż wszystko wejdzie w nie i od nowa i tak sporo warstw). W końcu daje but nieprzemakalny prawie zawsze do naturalnej śmierci buta.
Na w prybliżeniu płaskim terenie, minimalnie pochyłem od drogi w dół, przy chatce płynie strumyczek (z 20 m od budynku), tamten las jest dość rzadki więc nie będziesz miał problemu ze znalezieniem wody (wszystko widać jak na dłoni) chyba że śnieg wszystko zasypie.