poniżej leci trasa
i profilL
jak widać kilometraż nie powala na kolana, ale nie o to chodziło.
Chodziło o szeroko pojęty relaks na łonie natury.
Krótki opis wycieczki:
spod Bombaju przecięliśmy szosę w okolicy stacji benzynowej i weszliśmy w las. Trafiliśmy na przecinkę i rozpoczęliśmy dosyć strome podejście. Pierwszym celem wycieczki stały się malownicze skałki:
na które to niektórzy weszli na bosaka, a inni nie zhańbili się zdjęciem nart:
Później staraliśmy się iść w kierunku Hali Szrenickiej równolegle do granicy. Okoliczności przyrody były tak szczególne, że nie chciało nam się za dużo chodzić i postanowiliśmy poćwiczyć zjazdy:
Oraz coś przekąsić.
Po zagaszeniu ogniska (śniegiem jest to łatwe) ruszyliśmy dalej.
Po jakimś czasie pojawiły się znajome kształty Szrenicy w raz z budynkiem schroniska. Postanowiliśmy jednak nie niszczyć ducha Back Country zjazdem na Halę na piwo, pozostało tylko zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie:
i wracać podziwiając takie oto krajobrazy:
Po południu śnieg zrobił się kaszowaty i ciężki, co w połączeniu z dosyć sporym nachyleniem drogi nie ułatwiało zjazdu. Chcąc uniknać kontuzji zrezygnowaliśmy ze stromej przecinki na rzecz wygodnej drogi, która wyprowadziła nas na jeden z parkingów przy Biegu Piastów. Przeszliśmy drogę i przez Polanę po rozmiękniętych torach wróciliśmy do auta