jutro (w sobotę) do Świeradowa i na Smerk...
jutro (w sobotę) do Świeradowa i na Smerk...
Na biegówki BC, chyba, że ktoś chce zostać na wyciągu to zjazdówki. Zapraszam, cały dzień, transport z Wrocławia lub Świebodzic, jedno miejsce w samochodzie...
ano byliśmy i chociaż strasznie narzekaliśmy na pogodę (rano było piknie, ale zaciągnęło się 10 minut przed tym, jak weszliśmy do gondolki, a przetarło się jak już zjechaliśmy), to jednak oceniam, że nie było tak źle.
Od czasu do czasu było coś widać, i śnieg po oczach nie sypał.
Trasa: Gondola - Stóg Izerski, Smrek, Smrek II, zjazd granicą na wschód, do Izery, Chatka (tam przystanek), Drwale i zjazd do Świeradowa
Będzie jakoś 20-25 km, nie wiem dokładnie, bo nam się GPSy powyłączały.... :D
Od czasu do czasu było coś widać, i śnieg po oczach nie sypał.
Trasa: Gondola - Stóg Izerski, Smrek, Smrek II, zjazd granicą na wschód, do Izery, Chatka (tam przystanek), Drwale i zjazd do Świeradowa
Będzie jakoś 20-25 km, nie wiem dokładnie, bo nam się GPSy powyłączały.... :D

warunki były bardzo przyjemne - miekko z wierzchu, pod spodem twardo.
nawet na stromych zjazdach na granicy było bezpiecznie
Vmax była 27 km/h
tak było po wyjściu z gondoli:
to jest ta chmura, która przykryła Izerskie zanim wjechaliśmy na górę.
Podstawa 1100 i cały dzień wisiała
koło schroniska na Stogu:
wieża na Smerku była w chmurze, troszkę jej szukaliśmy...
punkt czerpania wody - wyczerpany
przy Chatce Górzystów około 15 było -4,5 st.
indiański taniec z nartami
chmura wisi
pora do domu
potem to już szybko przez Drwale i dłuuugi zjazd do Świeradowa, na końcu szaleństwo na drodze - cały czas pług i Vmax 27 km/h
ostatni fragment zjechaliśmy po lodzie nartostradą, brr...
nawet na stromych zjazdach na granicy było bezpiecznie
Vmax była 27 km/h
tak było po wyjściu z gondoli:
to jest ta chmura, która przykryła Izerskie zanim wjechaliśmy na górę.
Podstawa 1100 i cały dzień wisiała
koło schroniska na Stogu:
wieża na Smerku była w chmurze, troszkę jej szukaliśmy...
punkt czerpania wody - wyczerpany
przy Chatce Górzystów około 15 było -4,5 st.
indiański taniec z nartami
chmura wisi
pora do domu
potem to już szybko przez Drwale i dłuuugi zjazd do Świeradowa, na końcu szaleństwo na drodze - cały czas pług i Vmax 27 km/h
ostatni fragment zjechaliśmy po lodzie nartostradą, brr...