Strona 1 z 1

XI bieg izerski

: 18-03-2008 19:55
autor: seba123
W sobotę byłem w Jakuszycach. Warunki śniegowe jeszcze są powyżej polany całkiem dobre, natomiast poniżej zwłaszcza na południowych stokach występują przetopy i zaniki pokrywy. Biorąc pod uwagę dzisiejszą pogodę będzie dobrze :lol:
Pogodę miałem świetną, pełne słońce przez cały dzień (wieczorem wyglądałem jak indianin). Około 10 byłem na polanie i szybko pognałem przez Samolot do Orla żeby zdążyć na start „retro”. Oczywiście bieg był opóźniony więc zająłem się piwem. retro ruszyli o 12, a izerski o 13. Pętelka wokół Koziego Grzbietu, potem kiełbaska przy schronisku (do koltleta przygrywała czeska kapela Szafrany i polska - niestety weselno-dancingowa, do tego elektryczna - Blue Jeans). Szkoda było się zbierać bo zapowiadała się niezła zabawa wieczorem - w przyszłym roku nie odpuszczę. Potem powrót przez Samolot - dwa razy gleba i do domku.
Zdjęć brak bo padły mi baterie - szkoda.
Obrazek

: 18-03-2008 20:20
autor: Satan
Dobre to piwko jest? Będzie można je nabyć pod Ślężą?

: 18-03-2008 20:45
autor: seba123
nic z tego... do kupienia tylko w okolicach Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby, taki pomysł „lokalistów” i piwo jest robione dla „konsorcjum gestorów turystycznych w Sudetach” - http://browar-czarnkow.pl/browar/index. ... de6d0c809d

dobre jest

: 18-03-2008 20:47
autor: Satan
I fajne te butelczyny. Szkoda piwka i szkoda, że bateria siadła, tym bardziej, że miałeś "lampę z nieba".

: 18-03-2008 22:21
autor: wirek
Chyba ze trzy lata temu, również Browar Czarnków przygotował limitowaną serię piwa maratońskiego, sprzedawanego tylko podczas passta-party przed Maratonem Poznańskim i do wyczerpania zapasów po maratonie. Butelki identyczne. Mam w archiwum kilka etykietek. Warto było je zbierać :P
Ja w sobotę przebywałem niedaleko - przeszedłem z Cieplic - Orla przez Wojcieszyce, Bobrowe Skały, Kromnów, Zakręt Śmierci do Szklarskiej Poręby. Pogoda dopisała więc panoramy wyszły śliczne. Na drugi dzień zaplanowałem marsz grzbietem Karkonoszy. Niestety, z powodu załamania pogody wszedłem tylko na Szrenicę i zielonym poszedłem do schroniska pod Łabskim Szczytem i dalej do Drogi pod Reglami i do Jagniątkowa. Śnieg na czerwonym szlaku zaczyna się od Wodospadu Kamieńczyka. Jest zdecydowanie ubity i jest go sporo, a po niedzieli jeszcze przybyło. Niewiele się ślizgałem czy zapadałem. Zielony z Mokrej Przełęczy solidnie otyczkowany więc można było iść. Był to też pierwszy sprawdzian kijków. Na podejściach, stromych zejściach czy innych trudnościach zdecydowanie się przydają.