Strona 1 z 1

2009-03-08 [Góry Sowie]

: 09-03-2009 21:48
autor: walter02
W ostatnią niedzielę udało mi się namówić Sebę na mały spacerek.
Padło na Sowie i z racji pory roku oczywiście na bieżki, więc od początku.
Zaczęliśmy od Jugowskiej i karkołomnym zjazdem nartostradą gdzie nie było śniegu osiągnęliśmy Bukową Chatę.

Akurat rozgrywano tam Puchar Rymarza, więc po uzupełnieniu płynów udaliśmy się z buta na punkt widokowy do Zoo Zygmuntówka, gdzie rozmawiając głównie o polityce obserwowaliśmy pierwsze zjazdy uzupełniając płyny, które straciliśmy przy podejściu

Obrazek

Nie spieszyliśmy się, ponieważ śnieg przypominał bardziej beton niż cokolwiek innego: był już mocno zsiadły i mocno zmrożony po nocy.


Po tym jak znudziło nam się wystawianie ryjów do słońca i obcowanie ze zwierzętami gospodarskimi. Udaliśmy się nadal z buta czerwoną nartostradą (dobre :D) na Rymarza.

Oto zwierzęta w Zoo Zygmuntówka
drób:
Obrazek
ssaki kopytne:
Obrazek

Na Rymarzu śnieg był taki sam jak na dole, zwróćcie uwagę, że Sebastian wcale się nie zapada:
Obrazek


Dalej, przez Zimną Polankę, strawersowaliśmy Kalenicę i dojechaliśmy do Bielawskiej Polanki. Na odkrytych południowych stokach śnieg powoli zaczynał się zamieniać w kaszę i jechało się dużo przyjemniej:
Obrazek

Dalej było jakieś żarełko na Bielawskiej Polance, gdzie spotkaliśmy grupkę narciarzy idących z przełęczy Woliborskiej trawers Popielaka do Wignancickiej Polanki i tutaj coś nas podkusiło, żeby udać się na przełęcz Woliborską. Ruszyliśmy po śladach, lecz dalliśmy za wygraną na zjeździe - w kierunku czerwonego szlaku było za stromo.
Zakosami wśród drzew i zwalonych pni zjechaliśmy do jakiegoś duktu i ruszyliśmy nim na zad mając nadzieję trawersować ile się da tym razem po północnej stronie.
Dużo się nie dało. GPS pokazał, ze albo zapodajemy 300m pod górę w stronę Wignancickiej Polanki, albo zjeżdżamy do Leśnego Dworku w Bielawie.
Wybraliśmy to pierwsze. Pocieszające było to, że zleżały i już mokry śnieg idealnie nadawał się do wędrówek BC:
Obrazek

a nawet do całkiem stromego pochodzenia:
Obrazek

Nie ukrywam, że po tych wygibasach straciliśmy zapał do wycieczek w nieznane i biorąc także pod uwagę pogarszającą się pogodę postanowiilśmy tą samą drogą wrócić do Bielawskiej Polanki. Stamtąd pojechaliśmy na przełęcz Jugowską trawersując Kalenicę i Rymarz tym razem od północnej strony.

Trasa wyglądała tak:

Obrazek

Podsumowując:
1) śniegu szczególnie po północnej stronie jeszcze spokojnie będzie nawet na dwa weekendy.
2) dla zwykłego śmiertelnika czerwony szlak pomiędzy Wignancicką Polanka a przełęczą Woliborską nie nadaje się na bieżki.

: 09-03-2009 23:41
autor: Apollo
Walterze, nie wyświetla mi się 50% fot :/.

: 10-03-2009 00:26
autor: mzak
w waszej drodze powrotnej spotkaliśmy się prawdopodobnie na drodze do Przełęczy Jugowskiej,
pozdrawiam

: 10-03-2009 07:33
autor: walter02
Walterze, nie wyświetla mi się 50% fot :/.

hm, mi teraz z 80% :D
posprawdzam jeszcze co z tymi linkami z picassy, a na ten czas wrzucam link do albumu
http://picasaweb.google.pl/maciej.szcze ... aHwp-H9AE#

w waszej drodze powrotnej spotkaliśmy się prawdopodobnie na drodze do Przełęczy Jugowskiej,



szedłeś w stronę Bielawy, podczas gdy my dojeżdżaliśmy do przełęczy po takim strasznie rozjeżdżonym śniegu, miałeś jakiegoś żółtka garmina przy plecaku ?

aaa to miło poznać w realu :D

: 10-03-2009 11:21
autor: seba123
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek