Z tym śniegiem, to święta racja - nieprzyjemnie jeździ się po zmrożonych grudach
Swoją drogą - jest dużo lepsza trasa na Góry Sowie:
zaczynamy z pętli autobusu nr 1 "Nowobielawska" idziemy na przełęcz Jugowską poprzez 3 Buki
(można od przystanku iść prosto - trochę zabudowaną ulicą, później od Leśnego Dworku leśną drogą do góry - tuż przed spotkaniem szlaku żółtego - nieźle stromo, albo od razu żółtym szlakiem w lewo - wtedy pierwsze podejście trzeba pokonać na piechotę dalej już płaski trawers śliczną leśną drogą- ja wolę ten wariant)
Dalej, porzucamy żółty szlak i zasuwamy drogą (jest tam zdaje sie szlak rowerowy, żółty szlak idzie górą po naszej lewej) dochodzimy do skrzyżowania przy mostku - idąc w lewo można zrobić trawers Kalenicy - nie polecam, bo dwa tygodnie temu było bardzo dużo połamanych drzew na drodze. Idąc w prawo dochodzimy do przełęczy Jugowskiej.
Schodzimy leciutko szosą w stronę Kamionek i tam, po lewej stronie napotykamy piękny ślad, który wyprowadza nas na Kozią Przełączkę, dalej zjazd na drugą stronę grzbietu i mamy już super przygotowane (przynjmniej tak było w zeszłym sezonie) trasy biegowe prowadzące prosto do schroniska "Sowa"
Ze schroniska możemy podejść na Wielką Sowę, i zrobić sobie piękny zjazd obok rozchodzonego czerwonego szlaku do Koziej Przełączki a dalej, już taką drogą, którą przyszliśmy.
Wzeszłym sezonie robiłem tą trasę wyjeżdżając z Wrocławia autobusem o 6:30 (Bielawa około 8, 8:10 MZK na Nowobielawską),a wracając z Bielawy o 17:20
szczegóły "transportowe" zebrałem na stronce
http://walter02.webpark.pl/ => linki inne =>sekcja transport