Pod Chatką było kilka osób, ale nie zachodziłem. W drodze do Orla spotkałem 5 osób i potem przez Samolot już nikogo. Aż szkoda, że ten śnieg tak w samotności topnieje...
Pogoda rewelacja, opaliłem się, zmęczyłem się, obeszło się bez upadków...
Do Jakuszyc dojechałem ok. 10:30 a wyjechałem przed 17.
fotki:
Rozdroże pod Cichą Równią
bywało też tak
tego motylka wyłowiłem kijkiem z potoku - będzie żył
„w lesie bracie nie zginiesz” topniejący śnieg ukazał mi taką niespodziankę, zapewne ktoś zgubił, ciekawe kiedy.
koło tego mostu była ta „puszeczka”
niekiedy musiałem schodzić z drogi i szukać przejścia labiryntem
zjazd czerwonym szlakiem
było naprawdę ciepło
droga dojazdowa NR 2CK
Polana Izerska
Samolot
