Byłem na nartach

... zjadowych, biegowych i nie tylko. Wszystko o możliwościach uprawiania sportów zimowych w Sudetach.
Bartek
tramp
Posty: 11
Rejestracja: 31-08-2004 21:02

Byłem na nartach

Postautor: Bartek » 19-01-2005 16:06

Zima słaba, śniegu nie ma, ino w górach i nikt nie opisuje jak świetnie sobie pojeździł.
Mimo słabej zimy pojeździłem trochę i o na stoku, gdzie nikt pewnie nie spodziewałby się śniegu i dobrych warunków. Było to po Świętach na stoku Zygmuntówki, które to miejsce należy zapewne nazywać teraz "Jugów Park" (brrr, co za nazwa). Zrobili tam dobrą robotę armatkami i ratrakiem. Ludzi nie było, więc można było naprawdę sobie pośmigać. Tak dobrych warunków na tym stoku nie pamiętam od wielu lat. Nie trafiłem nartą na żaden kamień ani korzeń! Wydaje się to normalne, że na stoku nie ma kamieni, ale po pierwsze ten stok był znany z kamieni wychodzących spod śniegu, a po drugie, generalnie poza stokiem śniegu było mało.
Żeby właściciel nie myślał, że jest najlepszy na świecie, dodam parę minusów. Po pierwsze nie zmienili orczyków na nowe. Stare są nieco sfatygowane i jakaś drzazga z jednego z nich zrobiła mi dziurę w spodniach, w miejscu, gdzie dżentelmen nie ma już pleców a nóg jeszcze nie ma. Można by pewnie wybaczyć taką drobnostkę, gdyby bilety kosztowały mniej niż spodnie. 30 zł za 10 zjazdów to dość sporo. Przy takim bezludziu i wyrównanym stoku można przejeździć karnet w godzinę.
No i Bukowa Chata - w środku ładniejsza niż za zewnątrz. Aż miło. Ceny co prawda jak w zbójeckiej chacie, ale dla równowagi jest Zygmuntówka, brzydka jak noc, ale zapewne dużo tańsza.

Awatar użytkownika
walter02
obieżyświat
Posty: 562
Rejestracja: 07-07-2004 18:27
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: walter02 » 20-01-2005 12:48

Ja tam byłem z większą drużyną w weekend 15-16 stycznia.
Potwierdzam, że na stoku nie było kamieni ani korzeni, natomiast w niedzielę po południu jeździło się po samym lodzie - kto nie miał naostrzonych krawędzi - to nie miał dużej przyjemności.

Szkoda, że śniegu było na tyle mało, że nieczynna była druga nartostrada - co prawda widziałem, że ktoś po niej śmigał ale tam naprawdę trzeba było uważać, po czym jeździć ...


Wróć do „Na nartach”