Smaki świata zaklęte w piwie

Gdzie jeść? Co pić? Co i gdzie można polecić? Gdzie lepiej nie ryzykować? A może wiesz, jak coś zrobić do jedzenia? Czyli wszystko o jedzeniu - restauracje, bufety, knajpy, portawy i przepisy.
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 04-01-2014 16:47

Tak Humanie, piwo jest zrobione na drożdżach lagerowych i jest piwem dolnej fermentacji.

http://blog.kopyra.com/index.php/2012/1 ... -ksiazece/
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 04-01-2014 20:28

Czekaj, ale to jest tak, czy jest tak, bo powiedzieli tak Kopyrze?

Bo wiesz, po słynnym wystąpieniu Kopyry na temat kropek na dnie puszek ja się poważnie zastanawiam czy jeszcze wierzyć w to co mówi/pisze.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 04-01-2014 20:33

To znaczy co? Przecież Kopyr obalał mit kropek na dnie puszki jakoby miały one znaczyć, że piwo z kropką na dnie było przeterminowane i ponownie warzone. Czyli piwa np. z trzema kropkami były trzy razy przeterminowane i rozlewane na nowo. Czy może Ty uważasz, że to prawda?

P.S dla mnie akurat pod względem tematyki piwnej ten człowiek jest autorytetem, dla Ciebie nie musi.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 04-01-2014 23:33

Kopyra coś tam bredzi, tylko że fakty są takie, że przychodzą ludzie i mówią mi, że piwo jest wylewane, a puszka ponownie wykorzystywana. A nie, że piwo jest ponownie warzone.

Trzech kropek to ja jeszcze nie widziałem, a swojego czasu rozerwaliśmy pięć zgrzewek Harnasia tylko po to żeby sprawdzić ile jest kropek i udowodnić ludziom, że te brednie o ponownym wykorzystaniu puszek to jest bzdura.

Bo, że piwo jest przelewane to chyba nikt, to kiedykolwiek otwierał przeterminowane o trzy miesiące piwo, nie uwierzy.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 05-01-2014 00:15

Human pisze:Kopyra coś tam bredzi, tylko że fakty są takie, że przychodzą ludzie i mówią mi, że piwo jest wylewane, a puszka ponownie wykorzystywana. A nie, że piwo jest ponownie warzone.

Trzech kropek to ja jeszcze nie widziałem, a swojego czasu rozerwaliśmy pięć zgrzewek Harnasia tylko po to żeby sprawdzić ile jest kropek i udowodnić ludziom, że te brednie o ponownym wykorzystaniu puszek to jest bzdura.


Popatrz, a ja lubię słuchać tych bredni :lol:

http://blog.kopyra.com/index.php/2013/0 ... ie-puszki/

Swoją drogą, być może w Twojej okolicy panuje nieco odmienna wersja piwnej legendy.

Ja trzy kropki widziałem, nie bredze :)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 05-01-2014 00:19

No właśnie o tym filmie mówię.

Ja nigdy nie widziałem trzech kropek. Za to na tej samej partii Harnasia (łącznie 96 puszek), z tym samym numerem serii i godziną rozlania widziałem następujące opcje:

- Brak kropek.
- Jedna czarna kropka.
- Dwie czarne kropki.
- Czarna i niebieska kropka.

Tu dopiero łowcy spisków mieliby okazję się wykazać 8)

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 05-01-2014 01:10

Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 05-01-2014 12:45

piję teraz żywca i ma jedną niebieską kropkę i datę ważności do 12.06.2014.
Czyli to winno być piwo zrobione jakiś rok temu ?

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 05-01-2014 17:46

A wiecie dlaczego to z demotywatorów to brednia?

Bo już robiliśmy eksperyment i otwieraliśmy piwo po trzech miesiącach po dacie i po roku po dacie przydatności.

I nie wiem po co gazować coś, co jest w wyniku fermentacji tak nagazowane, że wybucha po otwarciu :lol:

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 05-01-2014 21:55

a jaki był cel tego eksperymentu i co przyniósł?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 05-01-2014 22:04

Chcieliśmy się przekonać co się będzie działo. Szef to trzymiesięczne wypił i stwierdził, że da się przeżyć. Tylko on się codziennie odżywia w fastfoodach i może być odporniejszy od przeciętnego człowieka.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 05-01-2014 22:22

mi się zdarza dość często wypić przeterminowane piwo. Rekord - półtora roku po terminie - to było "piwo" z Woodstocku. Wydawało się trochę mocniejsze, ale żadnych problemów z wypiciem i żołądkiem.

Piwa trzy albo dwa miesiące przeterminowane się zdarzają, jak zapomnę, że mam je w schowku ;) Na Sylwka piłem takie "miesiąc po", niemieckie z Bambergu, i wszyscy stwierdzili, że jest bardzo smaczne :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 05-01-2014 22:35

A ja ostatnio piłem piwo, które miało jeszcze miesiąc ważności, a już było skwaśniałe :/ bleee...
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 06-01-2014 19:52

To przeterminowane o rok (zagubiony gdzieś w magazynie Lech mocny) po prostu dosłownie wybuchło przy otwarciu. Pić nie próbowaliśmy :D

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 07-01-2014 18:00

Pudelek pisze: Na Sylwka piłem takie "miesiąc po", niemieckie z Bambergu, i wszyscy stwierdzili, że jest bardzo smaczne :)


Wędzonkę? :) Pytam bo też ostatnio piłem dwa piwka z Bambergu z browaru Schlenkerla; Aecht Schlenkerla Eiche oraz Aecht Schlenkerla Rauchbier Weizen.

Palce lizać :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Jedzenie!”