Strona 1 z 5

kofola :)

: 15-02-2009 14:14
autor: tomuch
tak się zastanawiam... można gdzieś dostać na terenie Polski Kofolę w sklepie? (no może poza terenami przygranicznymi...)
a jeśli nie (bo podejrzewam, że jednak nie :wink: ) to czemu tak, a nie inaczej?
były próby wprowadzenia na polski rynek?
na wikipedii jest rzeczone takowe zdanie: "Powstał w latach 60. w Czechosłowacji, gdzie zdobył największą popularność" - ale forma gramatyczna wyrazu 'największy' wskazuje, że pełni funkcję porównawczą... czyli 'większe niż' = "większe niż gdzie indziej" - czyli gdzie?

Kofola połączyła się niedawno z polskim Hoopem, ale na razie nie widać, żeby cokolwiek zmierzało ku temu, żeby owy napój zawitał na półkach sklepowych...

może potrzebują importera :wink: zgłoszę się, będę co tydzień jeździł do Cześków, a po drodze leciał w górce :D

próbował ktoś może tej Kofoli o smaku czereśniowym?

napiłbym się... :lol:
Obrazek

: 17-02-2009 12:31
autor: stepow
Kofola jest świetna, to mój podstawowy napój w Czechach i na Słowacji jak muszę prowadzić samochód, bo jak nie muszę to wiadomo co wygrywa :-).
Niestety w Polsce nigdzie tego nie widziałem, Hoop robi jakieś napoje ale Kofoli nie mają w ofercie :-(.

W każdym razie bardzo mi ten wynalazek smakuje, lubię też kwas chlebowy ale to na Ukrainie i w Rosji bo te u nas sprzedawane jakieś inne są.

Pozdrawiam,

: 17-02-2009 16:24
autor: fiaa
Świetny kwas chlebowy podają w Andrzejówce. Sprowadzany z Łotwy - mniej słodki od wyrobów ukraińskich. Ale drooogi.

: 17-02-2009 17:45
autor: buba
fiaa pisze:Świetny kwas chlebowy podają w Andrzejówce. Sprowadzany z Łotwy - mniej słodki od wyrobów ukraińskich. Ale drooogi.


ooo, trzeba bedzie sprobowac! :D

: 17-02-2009 18:42
autor: Satan
stepow pisze:W każdym razie bardzo mi ten wynalazek smakuje, lubię też kwas chlebowy ale to na Ukrainie i w Rosji bo te u nas sprzedawane jakieś inne są.


Pisałem już w innym wątku, że w Gdyni jest sklepik, gdzie mają oryginalny kwas chlebowy z Ukrainy. Butelkowany, firmy "Obolon".
Jak mają to w Gdyni, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby był i na Dolnym Śląsku. :lol:

A Kofola? No cóż...niebo w gębie, u mnie, to nawet czasami wygrywa i z innymi trunkami! Ososbiście najbardziej smakuje mi warinat "lemon", jesy chyba jeszcze "light".

: 17-02-2009 19:57
autor: buba1
stepow pisze:
W każdym razie bardzo mi ten wynalazek smakuje, lubię też kwas chlebowy ale to na Ukrainie i w Rosji bo te u nas sprzedawane jakieś inne są.

Pozdrawiam,


a najlepsze sa te nie z butelki ale z beczkowozu-cysterny!!!
http://picasaweb.google.pl/biedronka.bu ... 9892645090
az mi sie teskno za tym smakiem zrobilo...

: 17-02-2009 20:26
autor: Habelschwerdt
Kofola obowiazkowo musi byc mocno , bardzo mocno schlodzona. Wersji light (bez cukru) nie polecam - smak napoju totalnie popsuty chyba kilogramem slodziku. Sama sacharyna. Fuj...
Kofola skoricova - cynamonowa - wypuszczona na rynek w 2007 roku - rozkosz.
Kofola lemon - jako tako. O wiele lepiej smakuje normalna ze swiezo wycisnietym sokiem z cytryny.
Wersja najlepsza serwowania w/w napoju - Kofola z Tuzemakiem. Mozna tez zastapic rumem , ale koniecznie czeskim.

A z napojem osobiscie nie mam problemu. Codzienne 2 litry tego cuda przywoze sobie z pracy do domu. :lol:

: 18-02-2009 09:15
autor: Syrioosh
Jeden raz kiedyś piłem Kofole i pamiętam, że niespecjalnie mi smakowała.
Następnym razem gdy pojadę do Czech jeszcze raz spróbuję Kofoli.

: 18-02-2009 12:06
autor: tomuch
Syrioosh pisze:Jeden raz kiedyś piłem Kofole i pamiętam, że niespecjalnie mi smakowała.
Następnym razem gdy pojadę do Czech jeszcze raz spróbuję Kofoli.

mi też za pierwszym razem nie posmakowała... a później... :wink:

Habelschwerdt pisze:Kofola obowiazkowo musi byc mocno , bardzo mocno schlodzona. Wersji light (bez cukru) nie polecam - smak napoju totalnie popsuty chyba kilogramem slodziku. Sama sacharyna. Fuj...
Kofola skoricova - cynamonowa - wypuszczona na rynek w 2007 roku - rozkosz.
Kofola lemon - jako tako. O wiele lepiej smakuje normalna ze swiezo wycisnietym sokiem z cytryny.
Wersja najlepsza serwowania w/w napoju - Kofola z Tuzemakiem. Mozna tez zastapic rumem , ale koniecznie czeskim.

spróbujemy, spróbujemy :D

Habelschwerdt pisze:A z napojem osobiscie nie mam problemu. Codzienne 2 litry tego cuda przywoze sobie z pracy do domu. :lol:

zazdroszczę :roll: :wink: