Strona 1 z 3

Kuchenka turystyczna - kto pamięta?

: 07-04-2009 19:22
autor: Lech
Nadal ją używam...

Obrazek

Obrazek

: 07-04-2009 19:56
autor: Satan
Ja używam tradycyjnego CampinGaza. Niegdy mnie nie zawiódł.

: 08-04-2009 06:17
autor: wirek
Leży w garażu i juwel i szmiel :P Ale najczęściej korzystam z gazówki. Pragmatyzm zwyciężył. A na krótkie parogodzinne wypady za miasto zabieram palnik spirytusowy

: 08-04-2009 06:43
autor: stepow
:-) Pamiętam ekspolzję takiej kuchenki w kuchni w Starej Roztoce jakieś 20 lat temu. Benzyna się rozlała i malowniczo sobie płonęła, gdy szarpałem się z gaśnicą, zostałem przywołany do porządku przez kogoś z obsługi schroniska "K.....a! Co ty mi gaśnicę psujesz - samo zgaśnie!!!"

Szybko się gotuje woda, tylko człowiek trochę się ubrudzi :-) kłopot z przenoszeniem benzyny, no i trzeba umieć ją rozpalić.

Pozdrawiam,

: 08-04-2009 08:08
autor: tomaszll
Też mam dwie kuchenki benzynowe produkcji radzieckiej głęboko schowane w archiwum. Niedawno je przeglądałem i jak typowy Europejczyk zastanawiałem się nad pytaniem czy jest bezpiecznie używać coś takiego?

I kto by pomyślał, że ileś lat temu zabierało się butelkę benzyny i taką kuchenkę. Pamiętam jedną wyprawę benzyna skończyła się i była dostępna tylko nafta wtedy to było zabawne gotowanie. To doświadczenie z naftą nauczyło mnie, że na dłuższy treking po jakiś bezdrożach trzeba wozić litr benzyny i prosta kalkulacja wagowa podpowiedziała zamianę kuchenki benzynowej na małą butlę gazową . Jednak na krótki jednodniowy wypad z noclegiem w szałasie zdecydowanie lepszym pomysłem była mała lekka maszynka na denaturat czy też pastylki.

Z czasem ceny palników tak spadły, że kupiłem swój palnik camping gaz, który wraz z wkładem zastąpił wszystkie te urządzenia.

No i temat ogniska, możliwość gotowania na ognisku nadal jest w pewnych sytuacjach bardzo atrakcyjna mimo ogromnego postępu w temacie różnych kuchenek, palników itp.

: 08-04-2009 09:37
autor: Lech
stepow pisze:Szybko się gotuje woda, tylko człowiek trochę się ubrudzi kłopot z przenoszeniem benzyny, no i trzeba umieć ją rozpalić.
Ja się nie ubrudzę. Zwróć uwagę na małą buteleczkę po lewej stronie, która stoi obok leżących zapałek. W tej buteleczce jest denaturat, który wlewam na podstawek pod palnikiem aby rozgrzać kuchenkę. Kiedy denaturat dogasa, otwieram zawór i palą się już tylko opary benzyny. Taki sposób rozpalania jest czysty, bo denaturat nie kopci i maszynka nie grozi wybuchem.

: 08-04-2009 09:57
autor: stepow
Faktycznie - dobry patent, tylko trzeba jeszcze mieć dodatkowe paliwo - denaturat. Ale myślę że gra jest warta świeczki :-)

Pozdrawiam,

: 09-04-2009 09:47
autor: buba
ja jak na razie gotuje na gazowym palniku ale mocno zaczynam rozwazac zakup takiej benzynowej kuchenki :) kolega ostatnio nam prezentowal swoja, ktora sprowadzil ze stanow (wygladala troche jakby byla w wietnamie ;) ) i faktycznie to cos grzeje nad podziw lepiej niz butla gazowa, gar z zarciem jest gotowy duzo szybciej, i namiot podgrzac mozna w chlodny wieczor.. a i zapach ladniejszy!

jedyna wada ze taka benzynowa kuchenka jest chyba ciezsza...

tomaszll pisze:też pastylki.

p.


wiesz moze gdzie mozna zakupic teraz pastylki do gotowania?? szukam bezskutecznie juz pare lat :(

tomaszll pisze:
No i temat ogniska, możliwość gotowania na ognisku nadal jest w pewnych sytuacjach bardzo atrakcyjna mimo ogromnego postępu w temacie różnych kuchenek, palników itp.


nie ma nad ognisko..z zadnej kuchenki jedzenie nie smakuje tak jak z ogniska!! tylko ma jedna wade..jego dym roznoszacy sie po okolicy latwo przywabia roznych mundurowych..

: 09-04-2009 10:39
autor: stepow
buba pisze:
wiesz moze gdzie mozna zakupic teraz pastylki do gotowania?? szukam bezskutecznie juz pare lat :(


Wydaje mi się, że takie pastylki (zwane też chyba "paliwko turystyczne") można kupić w składnicy harcerskiej. Ja kupiłem jakiś czas temu we Wrocławiu w Kameleonie na Szewskiej, nie jestem pewien czy ta składnica jeszcze tam jest.

Można tez w internecie
http://www.skladnicaharcerska.pl/?prod=220&cat=126

Do tego paliwka zrobiłem siebie kiedyś taką "kuchenkę" z puszki po konserwach. Trzeba zrobić trochę dziur jednej strony puszki i jedną dużą z góry. "Kuchenkę" trzeba postawić na ziemi tak by część puszki bez dziur była skierowana na wiatr.
Do transportu paliwko w woreczku wkładamy do puszki. Całość lekka i nie zajmuje dużo miejsca


UPDATE:
składnice we Wrocławiu można znaleźć tutaj:
http://tinyurl.com/caccud
są telefony - można zadzwonić i zapytać


Pozdrawiam,

: 19-05-2009 11:57
autor: Lech
A może coś takiego?

Obrazek

: 19-05-2009 12:02
autor: voi-vod
Zdecydowanie wolę "coś takiego" :)

: 19-05-2009 16:04
autor: Satan
Nie ma co, jedyny minus Campingaza, to to, że nie mają uniwersalnych planików, ale i tak jest mu wierny.

: 16-06-2009 20:34
autor: Lech
Obrazek

: 16-06-2009 20:43
autor: cezaryol
Lech pisze:Obrazek


Zdjęcie nadaje się na zagadkę :) Ale skoro zostało umieszczone tutaj, to chyba można napisać, co przedstawia widok za oknem?

: 16-06-2009 21:51
autor: Apollo
Czy to Hrad Trosky?