Taja pisze:... i o 22:04 jest w Poznaniu...
W zasadzie to fajny pociąg i raczej się nie spóźnia, ale kiedy wracałem z Przejścia dookoła Kotliny Jeleniogórskiej, to s... przyjechał do Poznania 22:25, a mój ostatni PKS odjeżdża 22:30. Jakimś cudem zmusiłem do biegu moje obolałe stopy, ubrane w klapki, ale niestety zabrakło mi chyba 2 minuty
Pozostał tylko "telefon do przyjaciela". Wielkie dzięki dla przyjaciela