VI Zimowy Zlot Forum - Poganka - ankieta odnośnie terminu

Coś się gdzieś dzieje ciekawego? Jeżeli wiesz o jakiejś imprezie, sam ją organizujesz albo chciałbyś zorganizować - daj znać!

Termin VI Zlotu

Czas głosowania minął 10-12-2010 08:14

18-19 grudnia
1
8%
8-9 stycznia
0
Brak głosów
15-16 stycznia
1
8%
22-23 stycznia
1
8%
29-30 stycznia
0
Brak głosów
5-6 luty
6
50%
12-13 luty
0
Brak głosów
19-20 luty
3
25%
26-27 luty
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 12

Kurrant
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 24-01-2011 11:24

Postautor: Kurrant » 08-02-2011 09:04

Michał, w końcu się odezwałeś :).
Ostatnio zmieniony 08-02-2011 09:10 przez Kurrant, łącznie zmieniany 1 raz.
"[...]Wolność miłuję i powietrze ponad rześką ziemią." F. Nietzsche

Kurrant
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 24-01-2011 11:24

Postautor: Kurrant » 08-02-2011 09:08

To Bigiel jest w u Ciebie, Michał? O kurde.
"[...]Wolność miłuję i powietrze ponad rześką ziemią." F. Nietzsche

Awatar użytkownika
keller
łazik
Posty: 84
Rejestracja: 11-10-2010 13:45
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: keller » 08-02-2011 09:41

Kurrant pisze:1. Na kominku, podczas przygotowywania kiełbas, były skarpety - później zniknęły - mam nadzieję, że nikt ich nie zjadł - mało apetycznie wyglądały.



Pewnie zostały zjedzone jak to eco mówi kolektywnie co wyjaśniało by odczucie trampka u ustach.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 08-02-2011 09:43

Prostuję, te mało apetyczne skarpety były moje :D Nie zostały zjedzone tylko wyrzucone dok kosza, prawie się spaliły... :P

Kurrant
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 24-01-2011 11:24

Postautor: Kurrant » 08-02-2011 09:54

ecowarrior pisze:Prostuję, te mało apetyczne skarpety były moje :D Nie zostały zjedzone tylko wyrzucone dok kosza, prawie się spaliły... :P


Jakbym wyglądał tak jak one, też bym się spalił - ale ze wstydu. 8)
Ostatnio zmieniony 08-02-2011 10:00 przez Kurrant, łącznie zmieniany 1 raz.
"[...]Wolność miłuję i powietrze ponad rześką ziemią." F. Nietzsche

Kurrant
tramp
Posty: 40
Rejestracja: 24-01-2011 11:24

Postautor: Kurrant » 08-02-2011 09:57

A swoją drogą, w tym kominku było tak 'ciepło', że jak włożyłem kiełbasę - momentalnie się upiekła, a ja prawie z nią.
Cóż za piękna historia.
:shock:
"[...]Wolność miłuję i powietrze ponad rześką ziemią." F. Nietzsche

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3388
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 08-02-2011 13:15

ecowarrior pisze:Prostuję, te mało apetyczne skarpety były moje :D Nie zostały zjedzone tylko wyrzucone dok kosza, prawie się spaliły... :P


Eco, ze zdjęć wynika, że w obydwie noce piekłeś nad kominkiem te same skarpety :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Waldi 449
podróżnik
Posty: 199
Rejestracja: 12-12-2009 22:24
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: Waldi 449 » 08-02-2011 14:21

Widac że impreza udana nad wyraz,ważne że wszyscy cali i zdrowi.Tylko co niektórych zdjęc nie powinno byc na forum-można niechcący zrobic komuś krzywdę i nie powinno się opisywac co niektórych sytuacji,czytają to różni ludzie, także z poza forum i może byc to niesmaczne ........pozdrowionka
życie jest piękne ale jest tylko jedno...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3388
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 08-02-2011 14:38

myślę, że jeśli nikt nie protestuje, to jest ok. Mnie tam w sumie osobiście zwisa, jakie moje zdjęcia są w relacji - w końcu to co robię w wolnym czasie to moja sprawa. Nie mniej na tym wypadzie byłem jednym z najmniej rozrabiających, więc mam same porządne :D

a że dla kogoś to może być niesmaczne - chyba bardziej niesmaczne by było, gdyby w relacji opisano tylko same wędrowanie, ktoś się na coś takiego ładnego nastawił, a potem, o zgroza, na stołach i w rękach pojawił się alkohol :!: 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 08-02-2011 20:57

Taaak, grzecznie kupiłaś flaszkę w Jaworze :D

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3388
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 09-02-2011 00:02

a propos jeszcze wież

http://wroclaw.hydral.com.pl/266653,foto.html

to wieża na Bazaltowej - kiedyś chyba była wyższa i jeszcze z 20 lat temu coś tam było z niej widać poza drzewami. Chyba ją nieco skrócili podczas remontu
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 09-02-2011 21:32

Michał pisze:bunkier wodny koło ZŁotoryi,


próbowałem coś znaleźć o tym obiekcie ale bezskutecznie, mógłbyś coś więcej napisać, albo jak zdjęcia czy link? :)
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1913
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 10-02-2011 00:50

Strider pisze:
Michał pisze:bunkier wodny koło ZŁotoryi,


próbowałem coś znaleźć o tym obiekcie ale bezskutecznie, mógłbyś coś więcej napisać, albo jak zdjęcia czy link? :)


To moja prywatna nazwa. :D Chodzi o zbiornik wodny na wzniesieniu koło kamieniołomu w Złotoryi. Zbiornik jest murowany z cegieł, ma łukowe sklepienia, wpuszczony w grunt, na tyle duży, że można wejść. Zbiornik być może służył jako rezerwuar wody dla wodociągu w Jerzmanicach. Obecnie zasypany śmieciami. :(

Red-Angel
podróżnik
Posty: 184
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 11-02-2011 14:48

No to czas na kilka słów o zlocie z mojej perspektywy.

Piątek, 4 lutego 2011

Ja podobnie jak kilka innych osób miałem problemy komunikacyjne. We Wrocławiu spotkałem się z frankiem i chcieliśmy kupić bilet na PKS, okazało się jednak, że nasz autobus do Jawora jest zlikwidowany, więc pojechaliśmy najbliższym do Bolkowa. Tam zrobiliśmy szybkie rozeznanie w tym co tam kursuje i okazało się, że najbliższy interesujący nas autobus jest za 2,5h, więc postanowiliśmy podejść kawałek do wylotówki z miasta i połapać stopa. Po drodze wywiązała się interesująca rozmowa z miejscową "elitą" o czerwonych stringach pracujących w pobliskim sklepie ekspedientek :P Stopa udało się nam złapać stosunkowo szybko i zostaliśmy podrzuceni pod sklep w Kwietnikach (w samochodzie zgubiłem rękawiczkę). Stamtąd spacerek do Grobli i oczekiwanie na gubiącą szlak ekipę idącą z Myśliborza. Po 19 pojawia się ekipa w składzie Mikrut, Pudelek i ecowarrior. Razem udajemy się do miejscowej knajpy/domu weselnego, a następnie do Sołtysa po klucze. W nocy dociera Baniak, a później seb, Bartek i Misiek.

Sobota, 5 lutego 2011

Budzę się koło 7, dorzucam drzewa do kominka i zapadam w półsen. Budzi mnie z niego Iza dzwoniąc i pytając się co robimy i czy załapie się jeszcze na wyjście z nami na trasę. Gdy usłyszała, że jeszcze śpimy, to stwierdziła, że spokojnie zdąży ;] Nasza trasa biegła wzdłuż zielonego szlaku, który biegnie dużą swoją częścią wzdłuż potoku, który jakoś nader często go przecina. A z powodu roztopów potok bardziej przypominał rzekę, to nie było łatwo go pokonać. Trasa była wymagająca, trudna, ale ciekawa i z ładnymi widokami. Inaczej rzecz miała się z wieżą widokową - celem naszej wędrówki. Z wieży widoki były tylko na drzewa, Mimo tego, warto było się na nią wspiąć, bo po drodze mijało się słupy bazaltowe. Po zejściu z wieży udaliśmy się do Lipy w poszukiwaniu sklepu/baru. Po ich odnalezieniu rozpoczęła się konsumpcja jedzenia i picia pod wszelkimi postaciami ;] Droga powrotna minęła nadspodziewanie szybko (grupa dogadała się z Michałem, który siedział w chatce, żeby ich podrzucił co przyśpieszyło ich powrót do chatki). Natomiast ja wraz z dwoma osobami (nie pamiętam ich imion/nicków niestety :()poszliśmy pieszo do chatki. Wiał mocny wiatr, ale na szczęście w plecy, co postanowiliśmy wykorzystać podbiegając (a raczej biegnąc odbijać się od drogi i pozwalać wiatrowi nas pchać). W chatce grono osób się powiększyło w porównaniu do tego z rana i było cieplej (całodzienne palenie w kominku robi swoje).

Niedziela, 6 lutego 2011

Niedzielny poranek mija jako czas pakowania i sprzątania chatki. Baniak opuścił nas wcześnie zostawiając w chatce czapkę, którą zgarnąłem ze sobą jako trofeum :P (Może kiedyś ją odzyska ;] ). Później była zrzuta za nocleg, odwiedziny sołtysowej, zapłata za domek, pożegnanie Izy, która wyruszyła w kierunku Bolkowa by łapać stopa. Następnie wraz z Kurrantem ruszamy na Radogost. Pies przybłęda dotrzymuje nam towarzystwa przez niemal całą drogę na wieżę. Wchodząc na wieżę spotykamy Stridera i kellera. Z tej wieży widok jest rewelacyjny, widać ładną panoramę Sudetów. Po skończeniu podziwiania widoków wracamy do Grobli do samochodu (pies poszedł z kellerem i Striderem) i jedziemy do Strzegomia, gdzie robię zakupy w Biedronce i oglądam Rynek (niestety nie udało mi się wejść do tego kościoła miedzy Rynkiem a Biedronką, co mnie zdziwiło).

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3388
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 11-02-2011 15:35

a ten powrót w sobotę z Lipy na chatkę to nie był czasem z Kurrantem i grafologiem? oj, chyba w Lipie za długo się siedziało ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Imprezy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości