I po VIII (chyba ostatnim) zlocie forum.

Coś się gdzieś dzieje ciekawego? Jeżeli wiesz o jakiejś imprezie, sam ją organizujesz albo chciałbyś zorganizować - daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-02-2012 20:43

"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 20-02-2012 21:05

ale Wam zazdroszczę...
Zaintrygował mnie kościół w Świerzawie - mijałem go parę razy zupełnie nieświadom, że w środku są takie cacka.
Michale - gratulacje za tak profesjonalną organizację!

gar
stary wyga
Posty: 1495
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 20-02-2012 21:50

Szkoda, że nie miałem możliwości zabawienia z Wami
Zdjęcia z Organów Wielisławskich wyglądają wyjątkowo wiosennie
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 21-02-2012 07:28

Olo, Buba, winszuję tempa zapodania fotorelacji :)
Zdjęcia kapitalne, i cóż za radość z nich przebija!
gar, właściwie cała sobota wydawała się jakaś taka wiosenna :P A może to towarzystwo dodawało uroku...

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 770
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 21-02-2012 09:21

Pogórze Kaczawskie to kolejne miejsce w którym odbył się zlot forum Sudety it. Tereny bardzo malownicze z mnogością atrakcji historycznych (stare kościoły, zamki, pałace) umiejscowionych w "krainie wygasłych wulkanów" - kilkunastu bardzo stromych szczytów wulkanicznych.
Miejscówką dla naszego spotkania było schronisko PTSM w Złotoryji - obiekt po gruntownym remoncie, bardzo czysty o bogatym zapleczu do którego docieram w piątek w godzinach wieczornych (dzięki wielkie Grzesiu za podwózkę z Legnicy).

Obrazek

Wieczorkiem po przedstawieniu przez Michała programu na następny dzień udajemy się do miasta celem sprawdzenia czy aby piwo nie jest tutaj jakieś inne ... :) Trafiamy do knajpy na rynku - całkiem klimatycznej umiejscowionej w starych piwnicach kamienicy.

Obrazek

Po powrocie z miasta zasiadamy w jadalni naszego schroniska gdzie następuje integracja z zaprzyjaźnionymi osobami z forum bunkrowiec.pl, którym ze swojej strony dziękuję za przybycie i "uświetnienie" naszej imprezy :)

Kolejnego dnia rano po wszamaniu śniadanka udajemy się wynajętym busem do Swierzawy gdzie mamy omówione zwiedzanie starego kościoła pw Jana Chrzciciela i Katarzyny Aleksandryjskiej.
Kościółek zrobił na mnie duże wrażenie pod kątem zachowania wielu atrakcyjnych malowideł oraz płaskorzeźb - więcej informacji o kościele tutaj -> http://www.swierzawa.pl/index.php?optio ... _art_id=50

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po kościele oprowadza nas bardzo miła pani przewodnik opowiadając o wszystkich ciekawostkach, na koniec hojnie wszystkich obdarowując licznymi opracowaniami i folderami o regionie w tym świetnym przewodnikiem - Góry i Pogórze Kaczawskie - Kraina wygasłych wulkanów !!! a to wszystko w cenie biletu wejściowego - tylko 3 PLN!!!
W kościele udajemy się również na wieżę dzwonniczą z której rozpościera się ładny widok na okolicę...

Obrazek

Obrazek

Z Świerzawskiego kościoła udajemy się w kierunku Sędziszowej zostawiając kontuzjowanego Pudelka z obstawą :) w Świerzawie. Tutaj mamy za cel obejrzenie Organów Wielisławskich oraz wskoczenie do paru "dziur" w górze Wielisławka.
Pogoda coraz bardziej zaczyna się poprawiać :).
Po parunastu minutowym spacerku docieramy do Organ Wielisławskich - bardzo malownicze miejsce... z wiatą na odpoczynek i miejscem na ognicho :)

Obrazek

Obrazek

Z organ idziemy dalej w kierunku dawnego młyna w okolicy którego znajdują się jaskinie wielisławskie. Mamy troszeczkę problemów ze stromym zejściem do "dziury" ale wszystko się udaje bez szwanku :) Korytarze w jaskini bardzo mi się podobały - polecam wszystkim zwiedzenie tego miejsca - nie ma tu żadnych problemów technicznych - trzeba tylko wejść niedużym otworem (poczołgać się może z 2 metry) i potem korytarze gdzie spokojnie można poruszać się na stojąco.
Po ubłoceniu sobie ubrań w jaskini wracamy do Sędziszowej gdzie czeka na nas busik który zawozi nas do Pudelka oczekującego nas w barze Bajka. Tutaj z uwagi na fakt iż jest to jedyna knajpa w okolicy po 13 ma odbyć się jakaś stypa przez co zamykają knajpę ale chcących to nie przeszkoda - Michał wynegocjował że możemy zostać jeszcze pół godzinki. Korzystając z tego czasu raczymy się czeskim skalakiem (tylko 4 PLN) którego zapasy barowe szybko się skończyły i piwem Książ puszkowym ZA 2,50 PLN ZA PUSZKĘ!!!! - to najtańsze piwo jakie kupiłem w barze od niepamiętnych czasów!!!

Ze Świerzawy udajemy się do Wojcieszowa gdzie mamy zamiar pochodzić w rezerwacie Góry Miłek.
Początkowo za niebieskimi znakami potem bez szlaku zdobywamy kolejne 3 szczyty rezerwatu (Wroniec, Miłek, Młyniec). Śniegu nie było za dużo - właściwie miejscami byłą to tylko ciapa więc szybko moje butki miały w środku mokro. Z górek za specjalnych widoków nie było - tylko jeden punkt na Młyńcu przy istniejącej tam stacji przekaźnikowej.

Obrazek

Obrazek

Wracamy do Wojcieszowa gdzie do 18 zatrzymujemy się barze chyba "Pitch bar" gdzie każdy coś sobie szamie oglądając drugą serię skoków narciarskich na niemieckim mamucie...
Przed 19 jesteśmy spowrotem w Złotoryji - szybkie zakupy na wieczorną biesiadę - prysznic - i impreza! Była bardzo sympatycznie :)

Obrazek

Następnego dnia rano niestety trzeba się pożegnać :( Wracamy w składzie Michał Eco i ja robiąc po drodze parę zaplanowanych przystanków na zwiedzanie.
Pierwszym naszym celem jest Ostrzyca którą zdobywamy w trochę niesprzyjających warunkach pogodowych - ale udało się bez szwanku (prowadzące na szczyt schodki były zasypane śniegiem i bardzo oblodzone!)

Obrazek

Kolejne miejsce to Zamek Grodziec - polecam każdemu jego odwiedzenie - robi wrażenie a wstęp tylko 9 PLN.

Obrazek

Obrazek

Grodziec był naszym ostatnim przystankiem w kaczawskich. Teraz został tylko powrót do domku z przystankiem w Legnicy na coś ciepłego.

Dziękuję wszystkim za spotkanie - sudeckim forumowiczom, osobom zaprzyjaźnionym, gościom z bunkrowca - do następnego spotkania!! :)

Komplet zdjęć tutaj -> https://picasaweb.google.com/1099028729 ... 8652345890

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-02-2012 22:41

"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 1977
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 22-02-2012 01:58

Waldek Brygier pisze:Ja tak sobie nieskromnie pomyślałem, że skoro wkrótce będę robił spotkanie naszesudety.pl, to może mógłbym wysłać tutaj zaproszenie? [...] Oczywiście nie zamierzam zastępować żadnego forum moim, ani być dla nikogo konkurencją, bo łączą nas te same cele, ale może by zrobić wspólne spotkanie?
Myślałem o drugiej połowie marca lub o pierwszej połowie kwietnia, a celem miałyby być tym razem czeskie Góry Stołowe...


Super sprawa, Waldek, to świetny pomysł... Można zrobić wspólną imprezę ;-)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3522
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2012 20:06

to teraz zlot z mojej perspektywy...

wypad zaczęliśmy w czwartek około 15 - najpierw do Opola dotarł Karol, potem pan Andrzejek przeistoczył się w Ecowarriora, szybkie piwo w przydworcowym barze i już siedzimy w pociągu na Wrocław. Zarówno ten jak i kolejny do Legnicy posiada wesoły przedział bagażowy, gdzie toczy się życie ;)

w Legnicy meldujemy się w PTSM-ie i dostajemy ten sam pokój co rok temu (może innych nie mają). Obsługa sympatyczna, ale w sąsiednim pokoju byli jacyś inteligentni co zasmrodzili całą toaletę fajkami.

Potem krótki spacer po wieczornej Legnicy, podziwiamy m.in. Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej, czyli dwóch żołnierzy i zadowolona dziewczynka :D

Obrazek
Andrzej szaleje z aparatem jak dziki, ale w końcu udaje nam się trafić na knajpę, zresztą też tą samą co rok temu przed Groblą. Oglądamy jakiś mecz, skręcamy skręciki i po jednym piwie zabieramy się szukać jakiejś spelunki. Kierują nas w okolice Reala. Spotkana para potwierdza lokalizację, ale dziewczyna pyta zdumiona:
- Na pewno chcecie tam iść?
Powstaje pewien dylemat, czy nie dostaniemy po mordzie... ponoć knajpa jest za 7 minut drogi - docieramy po 2... w środku wszystko jak w każdej szanującej się spelunie, ale nie ceny :(

wracamy do PTSM-u, oglądamy jakieś pierdoły, nocleg. Rano - leje :x niestety, prognoza pogody sprawdziła się co do joty. Oczekiwany przez nas PKS jest prawie punktualny, dojeżdzamy wcześnie do Świerzawy, ale tam pada jeszcze mocniej! Przeklinając licho kierujemy się w kierunku Starej Kraśnicy. Na chodnikach jest na przemian ciapa i lodowisko...

W Starej Kraśnicy oglądamy chylącą się ku upadkowi manierystyczną bramę wjazdową...
Obrazek

ruiny zamku z tego samego okresu oraz pałacu z 1902 roku...

Obrazek

nie przestaje niestety padać. Teraz sobie przypomiam, że przy pałacu powiedziałem Karolowi: "choćbyśmy już nic więcej nie zobaczyli na zlocie, to przynajmniej coś zobaczyliśmy"...

wracamy do Świerzawy, zahaczając przy okazji o IT, gdzie przybijają nam pieczątki. Chodnik coraz bardziej śliski. "Ciekawe kto pierwszy się wyglebi" - zastanawiamy się.

Robię jakieś zdjęcia ulicy, odwracam się i... jeeeb! Lecę na prawo całą częścią ciała, walę w ziemię aparatem, prawą ręką, a noga nienaturalnie przekrzywia się w prawo! Chłopaki mają polewkę, ale ja już czuję, że z nogą jest coś nie tak. Na szczęście aparat nie ucierpiał.

Podnoszę się, kuśtykamy wokół najbliższego kościoła, potem wchodzimy do baru Bajka, bardzo sympatycznego zresztą. Jeszcze mam nadzieję, że to tylko stłuczenie, że nogę rozchodzę, więc zostajemy dłużej, tym bardziej, że leją Skalaka za 4 zł (polskie świństwa są znacznie droższe :D), a dla mało wybrednych Książ w puszcze za 2,5 ;)

Przed południem ruszamy dalej - zaglądamy do neogotyckiego kościoła na rynku, po czym... żegnam się z Eco i Karolem, bo dalej iść nie potrafię. Oni ruszają w zaplanowaną trasę, ja wracam do Bajki na piwo i wypytać się o dobre miejsce na łapanie stopa. Pani za baru poleca mi stanąć koło policji :)

Jakoś tam dochodzę, ale nikt się nie zatrzymuje - idę kawałek dalej, za skrzyżowanie i niemal zaraz coś łapię - dwie młode babki biorą mnie do środka, gdzie siedzi już stopowicz z Jeleniej. Proszę o wysadzenie przy drewnianej budzie - knajpie pod rezerwatem Wilcza Góra, na granicy Złotoryji.
- O, Ewelinka! - mówi stopowicz. Knajpa jest mu dobrze znana :D

W knajpie siedzę kilka dobrych godzin, rozmawiając z właścicielką oraz oglądając głupie wywiady podczas zawodów w Szklarskiej. Przed zmrokiem dociera Eco z Karolkiem, wdają się w ożywioną dyskusję z właścicielem. Po mnie przyjeżdza Michał z Izą i docieram wygodnie do PTSM-u w Złotoryji, gdzie jest już trochę osób.

A wieczorem... wypad do knajpy, strawa, napitki, śpiewy i inne takie jak to na zlocie :)

Rano w sobotę jest o niebo lepsza pogoda, jedziemy wynajętym busem do kościoła św. Jana i Katarzyny w Świerzawie. Romańska perełka z pięknymi, bardzo rzadkimi freskami, z biletem wstępów jedynie za 3 zł i możliwością robienia zdjęć oraz sympatyczną obsługą!

Obrazek

busem wraz z dwuosobową obstawą z forum bunkrowca ;) zawozi mnie do centrum, gdzie ląduję znowu w barze Bajka, pozostała ekipa uderza na Organy i w sztolnie. W kolejnej knajpie w Wojcieszowie moja obstawa się zwiększa i zwiększa :D Reszta w tym czasie maszeruje na górę Miłek.

Wieczorem w PTSM-ie Michał serwuje founde, wszyscy rzucają się na żarcie!
Obrazek

a potem jak to na zlocie... :)

w niedzielę rano kończy się jak zaczyna czyli deszczem. Jeszcze grupowe zdjęcie i ekipa się rozjeżdza.

Przy okazji dziękuję bubie i toperzowi za podwiezienie, bez nich miałbym ciężko wrócić.

A poniżej galeria:
https://picasaweb.google.com/PudelekIII ... deckiIBum#
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-02-2012 20:47

https://picasaweb.google.com/PudelekIII ... 9429738434

Brzeg to jeden z niewielu dworcow ktory podoba mi sie jak wyremontowali. Odnowli go ale nie odpicowali do wstretnego polysku. Wyglada jak dawniej tylko sie nie sypie... i zaden kretyn nie wpadl na pomysl zeby go np. otynkowac, a czesto remonty tak sie koncza

https://picasaweb.google.com/PudelekIII ... 1843540242
widze ze fajna droge mieliscie!!!

A z tym pomnikiem zolnierzy radzieckich w Legnicy to podobnie sie kojarzy jak z jednym w Ługansku ktory mijalismy:
https://picasaweb.google.com/1100072849 ... 0142729554
przerazona kobieta w podartym ubraniu spiedziela przed siebie a za nia podążaja zwartym szregiem zolnierze armii czerwonej ;)
A ten napis na pomniku to wedlug ciebie wandalizm czy fajne wyrazenie trafnego spostrzezenia??


Czemu ci taki dlugi gips zalozyli??? ja mialam taki do pol lydki :shock:
Ostatnio zmieniony 22-02-2012 20:56 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3522
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2012 20:53

otynkowanie starego niemieckiego dworca to nie jest żaden remont tylko takie samo barbarzyństwo jak gdyby w Świerzawie teraz zatynkowali te tynki
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-02-2012 20:57

cerkiew w Łopience zatynkowali i pomalowali obrzydliwie na bialo i nazwali to remontem.. a byla z ladnego szarego kamienia kiedys...
https://picasaweb.google.com/1000848900 ... 0521172226
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3522
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2012 21:04

być może ta cerkiew była kiedyś tynkowana i po remoncie przywrócili tylko stan pierwotny? choć niewątpliwie kamień wygląda tutaj bardziej na miejscu
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3522
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-02-2012 21:39

buba1 pisze:A ten napis na pomniku to wedlug ciebie wandalizm czy fajne wyrazenie trafnego spostrzezenia??

spostrzeżenie trafne (choć akurat obecni mieszkańcy Legnicy raczej gwałtów nie zaznali), forma wyrażenia... hmm - sam pomnik jest, moim zdaniem, formą wandalizmu więc taki wandalizm wandalizmu :D

Czemu ci taki dlugi gips zalozyli??? ja mialam taki do pol lydki :shock:

do pół łydki to nie za krótko było? no cóż, dali mi taki a nie inny, pewno lepiej trzyma nogę, choć faktycznie można się zastanwiać, czy nie lepszy byłby usztywniacz zamiast gipsu (ponoć są dwie szkoły ortopedyczne - polska - do gipsu i europejska - usztywniacz)... ciężkie to kure...wo, ale cóż, trzeba wytrzymać...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4074
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 23-02-2012 07:35

ja chyba dostalam forme posrednia pomiedzy polska a europejska bo taka gipsowa szyne do pol lydki, ktora byla przybandazowana do nogi. Trzymalo wystarczajaco dobrze, no chyba ze ktos by zaczal na tej nodze normalnie chodzic a ponoc to tez sie zdarza.. ze ludzie chodza na zagipsowanych nogach :shock:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3522
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-02-2012 12:29

no właśnie ja mam tzw. gips marszowy na którym mogę się ostrożnie poruszać (po dobie od zagipsowania), choć oczywiście staram się raczej tego nie robić
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Imprezy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość