demokratyczne dylematy
-
Gość
[quote="emil"]Panie R., nie mówiłem o walce kota z kotem, tylko zabijaniu dla przyjemności ptaków czy myszy. Psy zresztą robią to samo.
A za tego Towarzysza Anarchistę - to masz Pan po prostu w ryj, Panie R.[/quote]
Kolejna bzdura zabijanie myszy dla przyjemności.
Drugi fragment wypowiedzi Pana Emila jak dla mnie przekracza dobre
zasady panujące na forum.
Nie będę dolewał oliwy do ognia i ujawniał prawdziwe dane Pana Emila. Zresztą on sam te dane podał i każdy kto tylko zechce może dokładnie
odnaleźć Pana Emila w rzeczywistym świecie.
Prawdopodobieństwo spotkania Pana Emila w górach i wywiązania się nieciekawej sytuacji zakończonej rękoczynem uważam mimo wszystko za znikome.
No i z Panem Emilem nie będę już dyskutować.
Rafał
A za tego Towarzysza Anarchistę - to masz Pan po prostu w ryj, Panie R.[/quote]
Kolejna bzdura zabijanie myszy dla przyjemności.
Drugi fragment wypowiedzi Pana Emila jak dla mnie przekracza dobre
zasady panujące na forum.
Nie będę dolewał oliwy do ognia i ujawniał prawdziwe dane Pana Emila. Zresztą on sam te dane podał i każdy kto tylko zechce może dokładnie
odnaleźć Pana Emila w rzeczywistym świecie.
Prawdopodobieństwo spotkania Pana Emila w górach i wywiązania się nieciekawej sytuacji zakończonej rękoczynem uważam mimo wszystko za znikome.
No i z Panem Emilem nie będę już dyskutować.
Rafał
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
emil pisze:O nie, Panie R., tak łatwo nie ma. Teraz to już sprawa honorowa - coś w rodzaju pojedynku. Proszę zgłosić się na priva w sprawie wyboru broni.
emil, odpusc sobie... sa po prostu takie osoby ktore lepiej zignorowac...to najlepsza na nich bron... szkoda twoich nerwow
"ujrzałam kiedys o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną.. cała reszta jest wynikiem , że ją wybrałam"
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
http://picasaweb.google.pl/topeerz (biedronka.buba, osiolek.widmo)
http://www.biedronka-buba.fotosik.pl
Buba, ja wiem, ja wiem... Tylko że sama zobacz - mówi się, że nie żyjemy w państwie policyjnym - a jednak kiedyś, przed wojną, była taka instytucja prawna jak pojedynek honorowy. A dzisiaj nawet nie można słowa powiedzieć, bo niektórzy by szli na policję, czy kablowali. I tylko o to mi chodzi. Smutne czasy, zaprawdę smutne czasy. No i jeszcze się rozpadało w Krakowie...
emil pisze:Buba, ja wiem, ja wiem... Tylko że sama zobacz - mówi się, że nie żyjemy w państwie policyjnym - a jednak kiedyś, przed wojną, była taka instytucja prawna jak pojedynek honorowy. A dzisiaj nawet nie można słowa powiedzieć, bo niektórzy by szli na policję, czy kablowali. I tylko o to mi chodzi. Smutne czasy, zaprawdę smutne czasy. No i jeszcze się rozpadało w Krakowie...
Nie bardzo interesuje mnie dyskusja zainicjowana Twoim postem, ale...
Przed wojną kobiety w większości państw miały ograniczone prawa (czasem bardzo ograniczone) - i to nie tylko wyborcze, istniał rasizm prawem popierany w USA, apartheid był dopiero w powijakach. Można mnożyć kwestie regulowane prawem, których dzisiaj się co najmniej wstydzimy.
Dlatego argument, że coś jest cacy tylko dlatego, że było przed wojną, uważam za trochę cienki.
emil pisze:Nie dlatego, że było przed wojną, tylko dlatego, że było w ogóle.
Jeśli możliwość obrony honoru własnego czy rodziny (abstrahuję od sytuacji) uważasz za przeżytek, no to sorry.
Widocznie wychowaliśmy się na innych książkach.
Przestało padać, alleluja.
Rozszerzę dyskusję, chociaż nie bardzo mam ochotę ją prowadzić
Czy to będzie honor, czy inne prawo (np. dobro osobiste), możliwość zastosowania samoobrony w obecnym stanie prawnym jest szczątkowa. Od tego są odpowiednie organy ochrony prawnej.
PANIE MODERATORZE!!! Proszę uprzątnąć wątek z głosów nie na temat i wydzielić temat w HYDE PARKu, a trolling likwidować w zarodku!
Czy naprawdę przy takich okazjach jak ten temat nie ma nikogo kto pokusiłby się o wypowiedź merytoryczną?
Skoro mamy tak nieudolne służby porządkowe, może rozwiązaniem problemu było by obowiązkowe rejestrowanie tych pojazdów (tak jak te skutery-zawalidrogi co jeżdżą 25 km/h i blokują ruch), wtedy jeźdzcy ciemności nie byli by tak anonimowi w swoich kaskach. Wystarczyłaby fotka przkazana policji... zdjęcia z fotoradaru są dowodem, dlaczego zdjęcie amatorskie nie?
Czy naprawdę przy takich okazjach jak ten temat nie ma nikogo kto pokusiłby się o wypowiedź merytoryczną?
Skoro mamy tak nieudolne służby porządkowe, może rozwiązaniem problemu było by obowiązkowe rejestrowanie tych pojazdów (tak jak te skutery-zawalidrogi co jeżdżą 25 km/h i blokują ruch), wtedy jeźdzcy ciemności nie byli by tak anonimowi w swoich kaskach. Wystarczyłaby fotka przkazana policji... zdjęcia z fotoradaru są dowodem, dlaczego zdjęcie amatorskie nie?