Polaków forumowe rozmowy.

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Polaków forumowe rozmowy.

Postautor: cezaryol » 17-03-2012 22:22

Nie wiem, czy daje się to zauważyć, ale wydaje mi się, że moja aktywność na forum raczej nigdy nie była ukierunkowana na toczenie sporów, zwłaszcza tzw. „nierozwiązywalnych”. Pozwoliłem sobie jednak zareagować na rzucone hasło o braku profesjonalizmu wśród Polaków i kolejnych stwierdzeń, które krążą wśród ludzi jak zły duch, wymyślonych kiedyś przez tych, którzy chcieli na siłę przypisać narodowi jakieś wady, formułując bzdurne powiedzenia, bez ich odzwierciedlenia w rzeczywistości.
(Żeby nie było offtopu w wątku o wysadzaniu chłodni kominowych, to założyłem ten temat. )

cezaryol pisze:
Nuta pisze:Znając polski profesjonalizm to wcale tak do końca nie wiadomo jak to się zakończy. :wink:

Dlaczego dyskredytujesz umiejętności Polaków?


Nuta pisze:
cezaryol pisze:
Nuta pisze:Znając polski profesjonalizm to wcale tak do końca nie wiadomo jak to się zakończy. :wink:

Dlaczego dyskredytujesz umiejętności Polaków?


Nie rzecz w umiejętnościach. Raczej w sposobie podejścia do tematu. Przykładów na takie działanie mamy aż za nadto. Wystarczy włączyć tv.



marcello2 pisze:
Nuta pisze:Nie rzecz w umiejętnościach. Raczej w sposobie podejścia do tematu. Przykładów na takie działanie mamy aż za nadto. Wystarczy włączyć tv.

Dokładnie...Niestety.... ciągle jakieś afery, przekręty, babole rządu itp.
Nie zdziwiłbym się, gdyby się pomylili i wysadzili w powietrze nie ten co trzeba...
Albo się okaże, że ktoś zapomniał czegoś załatwić, dopilnować i impreza odwołana...


cezaryol pisze:
Nuta pisze: Wystarczy włączyć tv.

Wystarczy nie włączać. To juź gdzieś było: "Kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą."

A jeśli tv, to wystarczy pooglądać tv z tzw. zagranicy. Na pewno nie bijemy na głowę w głupocie, beztrosce i w niekompetencji większości innych narodów.

marcello2 pisze:ciągle jakieś afery, przekręty, babole rządu itp.
Nie zdziwiłbym się, gdyby się pomylili i wysadzili w powietrze nie ten co trzeba...
Albo się okaże, że ktoś zapomniał czegoś załatwić, dopilnować i impreza odwołana...

Jest pewna różnica. Rząd "wybierają" amatorzy, a chłodnie kominowe wysadzają profesjonaliści.


Nuta pisze:
cezaryol pisze:Na pewno nie bijemy na głowę w głupocie, beztrosce i w niekompetencji większości innych narodów


Nie wiem czy bijemy czy nie, natomiast na pewno się nią wyróżniamy. A co do profesjonalizmu, to zaraz pewnie napiszesz że na równym poziomie budujemy autostrady, zabezpieczamy tereny zalewowe i jeszcze dbamy o bezpieczeństwo podróżujących, co?
Daj spokój. Polska "ułańska fantazja" sprzęgnięta z totalnym brakiem dyscypliny i podejściem typu- "dobra, ch*j tam..." robią swoje. I nie trzeba być jasnowidzem, lub oglądać tv, by widzieć tego skutki na co dzień.

Autostrady pewnie nie gorsze niż gdzie indziej ( przykład choćby Czech, gdzie budowały zachodnie firmy a autostrada na kilometrze ma nawet kilkaset wad ). Pozostając w temacie autostrad mozna też przypomnieć austriacką ( sic! ) firme Kapsch, która i w czechach i w Polsce nie dotrzymała terminu oddania do uzytku systemu elektronicznego poboru opłat. A tereny zalewowe zabezpieczamy i o bezpieczeństwo podróżujących dbamy niezgorzej niż inni ( wiem, wiem, że 1/6 wypadków na kolei w UE zdarza sie w Polsce ). To jednak tylko statystyka.

Dodam tylko, że tego typu retoryka, jak zaprezentowana w cytowanych postach, bez rzeczowej argumentacji wpisuje się w styl mówienia, którego przykładami są powiedzenia o „polskim piekiełku”, albo: „Miało być pięknie a wyszło jak zawsze” i innych bzdetów, nie wymyślonych prze ludzi, obserwatorów codziennego życia, czasem szarego i trudnego, lecz przez tych, którzy gdy użyją takiego zwrotu, docierają w jednej chwili do milionów ( widzów, słuchaczy ). Potem wielu powtarza to samo, mimo, że za tymi „mądrościami” nie kryje się żadna treść.

A jeśli chodzi o „ułańską fantazję sprzęgniętą z totalnym brakiem dyscypliny i podejściem typu - "dobra, ch*j tam..." „, to tak pomyślałem, że jest też powiedzenie, że z daleka widać lepiej. Mnóstwo ludzi wyjechało za granicę i jeśli dobrze się orientuję, to polscy pracownicy są w innych krajach bardzo cenieni. Czy to oznacza, że wszyscy, którzy wyjechali byli wolni od tych przytoczonych wyżej „polskich przywar”? Statystycznie niemożliwe. Więc coś tu nie pasuje.
A podejście, o którym napisał Nuta może prezentują ci, których widać najlepiej… ( To zdanie nie miało na celu upolityczniania wątku )

Czytam to wszystko i zaczynam wątpić, czy dobrze pamiętam pewne rzeczy z historii. No bo jeśli Polacy są tacy niewydarzeni i zacofani, więc to chyba u nas a nie odrobinę na zachód kilkaset lat temu spłonęło na stosach tysiące kobiet uważanych za czarownice, też pewnie u nas topiono i mordowano na inne wymyślne sposoby wyznawców innych odłamów chrześcijaństwa, w końcu to u nas pewnie ścinano głowy tym, którzy nie chcieli przyjąć religii wymyślonej prze króla, a może to my w demokratycznych wyborach wybraliśmy faceta z charakterystycznymi wąsami i grzywką, który podpalił świat.
Tak więc na tle innych narodów Europy byliśmy i jesteśmy naprawdę zacofani, nietolerancyjni i nieprofesjonalni.

Awatar użytkownika
seb_135
wędrowiec
Posty: 394
Rejestracja: 03-02-2009 21:31
Lokalizacja: Opole

Postautor: seb_135 » 18-03-2012 02:00

o ile podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałeś, to uważam to właśnie za walenie głową w mur. wielokroć próbowałem w życiu nawoływać ludzi do optymizmu albo przynajmniej podpierania się w pesymizmie faktami.
teraz puszczam to mimo uszu, bo by mnie krew czarna zalała.

nie wiem czy termin "polska mentalność" nie jest zbyt szeroki i nie jest nadużyciem, ale abstrakcyjny konstrukt, który się za nim kryje, jak sądzę, nie zmieni się jeszcze przez najbliższe eony.
"following our will and wind we may just go where no one's been"

marcello2
podróżnik
Posty: 123
Rejestracja: 02-03-2012 08:44
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Postautor: marcello2 » 18-03-2012 13:58

seb_135 pisze:nie wiem czy termin "polska mentalność" nie jest zbyt szeroki i nie jest nadużyciem, ale abstrakcyjny konstrukt, który się za nim kryje, jak sądzę, nie zmieni się jeszcze przez najbliższe eony.


Niestety...
Ale jak zauważyłeś - trzeba być optymistą i optymizmem zarażać innych ;-)


Wróć do „Hyde Park”