W okupowanym Poznaniu Greiser zajął dużą, reprezentacyjną willę, ale od początku swoich rządów marzył o prawdziwej rezydencji. Podobno nie znalazł nic odpowiedniego, co mógłby zaanektować na swoje potrzeby i u samego Hitlera wyjednał pozwolenie na budowę pałacu nieopodal Mosiny.
Do tematu Lecha o pałacach...
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Do tematu Lecha o pałacach...
Był gdzieś kiedyś taki temat o porównaniu pałaców i rezydencji Dolnego Śląska względem Wielkopolski. Akurat natrafiłem na ciekawy fragment w książce Skarby Wojtka Stojaka który niniejszym przytaczam:

- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Re: Do tematu Lecha o pałacach...
Okazałych rezydencji pałacowych blisko Poznania wtedy nie brakowało i nie brakuje, ale kaprysem Greisera było mieć rezydencję w środku dużego kompleksu leśnego. A te liczne pałace były we wsiach i blisko miasteczek wokół Poznania. I ta bliskość mu najwidoczniej nie odpowiadała. Dlatego na takie miejsce wybrał lasy kórnicko-trzebawskie, które przed wojną należały do hr. Władysława Zamoyskiego i wraz z zamkiem kórnickim i innymi okazałymi obiektami, a także dobrami zakopiańskimi, zostały w 1925 roku przekazane narodowi jako Fundacja Kórnicka.
