Koszt weekendowej wycieczki w Sudety z Wrocławia

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 26-11-2009 15:58

ecowarrior pisze:Kolejny sequel tego samego tematu. Nudne
W ogóle na jeden dzień nie opłaci się jechać w Sudety, bo większość czasu to dojazd, a to już samo w sobie jest nudne...
Obrazek

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-11-2009 16:10

tomaszll pisze:
Pudelek pisze:
tomaszll pisze:Tylko, że to nie było porównanie Polski z Czechami ale porównanie kosztów komunikacji zbiorowej w stosunku do samochodu.

skoro to miało być porównanie komunikacji zbiorowej to stosuj je do tej samej trasy. równie dobrze mógłbym wymieniać różnice w dojeździe samochodem do Warszawy, a komunikacją publiczną do Zakopanego. jakieś podobieństwa? żadne


Porównanie dotyczyło dwóch wycieczek weekendowych w dwa atrakcyjne pasma górskie o podobnej odległości z Wrocławia. Do Szklarskiej są 132 km w Jeseniky przyjąłem 120 km.


porównanie jest tendencyjne, bo mógłbyś równie dobrze przyjąć odnośnie kwestii transportowych, że to do Szklarskiej pojedziesz autem, a w Jeseniky kombinowaną komunikacją publiczną. Efekt byłby dokładnie odwrotny. Napiszę jeszcze raz co już inny też napisali: chcesz porównywać, to rób to miarodajnie. Albo podobne odległości tym samym transportem albo w ogóle. Bo to tak jakby stwierdzić, że kraju X jest taniej tylko dlatego, że wybralibyśmy tańszy środek transportu, a do kraju Y specjalnie pojechalibyśmy droższym, bo mamy taki kaprys.

A co miałem założyć, że w góry jedzie się w 3 czy 4 osoby samochodem? Tak na marginesie to warto by było wziąść pod uwagę wszystkie wycieczki opisane na forum i zobaczyć jaki procent stanowią samotne wycieczki weekendowe.

równie dobrze 3 i 4 jak 1... tak na kolejnym marginesie akurat stwierdzenie, że najwięcej osób jeździ w Sudety autem i to dokładnie w 2 osoby jest mocno naciągane. Ja, przykładowo, poza 1 razem nigdy nie byłem w Sudetach autem.

To zjawisko szczególnie widać w przypadku wypadów jednodniowych.

po pierwsze, jechać w Sudety na 1 dzień to tak jak zwiedzić Paryż w 1 dzień (są tacy, ale niewiele z tego mają). Po drugie - wyliczenia podane na początku nie dotyczyły jednego dnia (bo wspomniałeś nocleg), więc akurat argument o niemożności dojechania w 1 dzień odpada

a średniego spalania na poziomie 5,5 po raz kolejny gratuluję, niezależnie od tego jak jeździsz
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 26-11-2009 16:23

Pudelek pisze:średniego spalania na poziomie 5,5 po raz kolejny gratuluję, niezależnie od tego jak jeździsz
To mnie byś musiał podwójnie pogratulować, bo - jadąc w z Poznania Sudety, trzy a nawet cztery osoby z bagażem w zamontowanym boxie dachowym pojemności 350l - wychodzi średnio 4,8 l/100 km. Samochód: Fiat Panda z silnikiem 1,1. Czas dojazdu z przerwami na trasie około 5 godzin. To znacznie krócej niż tłuc się pociągiem.
Obrazek

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 26-11-2009 17:46

tomaszll pisze: Może to wynik odpowiedniej spokojnej jazdy i braku korków w weekend czy też umiejętności ich omijania w niedzielę wieczorem.

nieee to nie to, to raczej to:
tomaszll pisze: A samochód to tylko czeska Skoda.

i jeszcze pewnie czeska benzyna...

:twisted:

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 26-11-2009 18:20

Lech pisze:
ecowarrior pisze:Kolejny sequel tego samego tematu. Nudne
W ogóle na jeden dzień nie opłaci się jechać w Sudety, bo większość czasu to dojazd, a to już samo w sobie jest nudne...

Nie o tym pisałem, ale cóż...
Oczywiście, że lepiej wyjechać na dłużej lecz mimo wszystko niejednokrotnie wybieram "nudną" opcję sudeckiej bądź beskidzkiej jednodniówki

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 26-11-2009 19:27

no, beskidzkiej to nie pamiętam kiedy mógłbyś mieć :P
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-11-2009 20:22

To niech będzie dojazd komunikacją publiczna w Jeseniky. Tylko, że ten przykład jeszcze bardziej
przemówi na korzyść samochodu.
Wariant pierwszy przez Głuchołay-koszt biletu PKS 21 PLN, dalej czeski pociag bilet około 50 KC
co w sumie daje 29,5
Wariant tańszy autobusem do Ząbkowic Śląskich i dalej autobusem do Złotego Stoku ten odcinek podróży
na poziomie 21 PLN dalej na piechotę przez granicę i czeski autobus z Biłej Vody 5 zon Idsok 33 KC
co w sumie daje 26,6.
Srednio wychodzi 28 PLN.
Odleglosc 120 km dla samochodu. Do Szklarskiej była odległość 132 km komunikacją publiczną wychodziło
27,2 PLN.

Co do wycieczek w pojedynkę w góry to myślę, że jest ich mniej na tym forum niż wycieczek wieloosobowych.
Niech ktoś zrobi dokładne podsumowanie i zobaczy jaki procent stanowią wycieczki jednosobowe przy których
koszt komunikacją publiczną jest niższy niż samochodem.

No i sprawa jednodniowych wypadów w góry. Taki wypad z Wrocławia na Ślężę ma jak najbardziej sens,
podobnie w Góry Sowie jest tylko 70 km i da się spokojnie w godzinę i pół dojechać na przykład
na Przełęcz Woliborską. Oczywiście wycieczka jednodniowa to nie to samo co dwudniowa.
W Masyw Ślęży na Przełęcz Tąpadła czy Przełęcz Sulistrowcką spokojnie dojedzie się w godzinę.
Co innego jednodniowy wypad w Sudety z perspektywy Poznania. Zdecydowanie lepiej wyskoczyć jest
na jeden dzień w piękne tereny w okolicach stolicy Wielkopolski a na Sudety zarezerwować sobie 2 dni.

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 26-11-2009 20:54

W czasach studenckich robiło się jednodniówki nawet w Tatry. Z Wrocławia. Taki mieliśmy pęd w góry, a niestety czasu brakowało :D Nocnym pociągiem do Zakopanego, szybkie śniadanie w barze pod Semaforem, a potem w góry. A wieczorem już z powrotem do Wrocławia. Trochę to było szalone, ale potrzeba bycia w Tatrach była duża :)

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 26-11-2009 21:02

Pudelek pisze:no, beskidzkiej to nie pamiętam kiedy mógłbyś mieć :P

Bo się Tobie ze wszystkiego nie spowiadam a i fotorelacje rzadko z nich robię, ale w ramach porządkowania tegorocznych zdjęć być moze jutro jakaś sklecę

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-11-2009 22:25

Myślę, że nie zauważono jeszcze jednej ważnej kwestii. Nawet na tym forum w początku tematu PKP można przeczytać, że w styczniu 2007 bilet PKS na trasie Wrocław Jelenia Góra był w cenie promocyjnej 12 PLN. Konkurencyjna prywatna Krycha kosztowała 15-16 PLN. Obecnie bilety w obu firmach kosztują 20 PLN. Patrząc na oficjalny wskaźnik inflacji to znaczna podwyżka.
Bardzo nie lubię takich skoków cenowych, które dotyczą wielu dziedzin życia w Polsce.
Inny przykład prywatne schronisko Sowa przez długi okres utrzymywało cenę 20 PLN za noc a jak podwyższyli to już na poziom 30 PLN.
Za południową granicą też ceny idą w górę ale są to skoki z poziomu
200 KC na 220 KC.

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 26-11-2009 22:33

Ej w ogóle po co taki temat na forum? Chyba po to, żeby znów bić pianę... Powtórzę za poprzednikiem - nudne. Zauważyłam, ze pan Tomaszll co kilka dni "dorywa" się do internetu i wsadza kij w mrowisku. Każdy ma swoje kółko zainteresowań, ja rozumiem, ale ile można? Zieeew...

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-11-2009 22:54

Taja pisze:Ej w ogóle po co taki temat na forum? Chyba po to, żeby znów bić pianę... Powtórzę za poprzednikiem - nudne. Zauważyłam, ze pan Tomaszll co kilka dni "dorywa" się do internetu i wsadza kij w mrowisku. Każdy ma swoje kółko zainteresowań, ja rozumiem, ale ile można? Zieeew...

Po to, że transport publiczny (nie mylić z domem publicznym :) ) jest jak najbardziej związany z turystyką.
Ja zdecydowanie bardziej wolałbym zostawić samochód w garażu i udać się w góry komunikacją publiczną. Jednak przy obecnym stanie czy raczej rozkładzie komunikacji publicznej nawet w pojedynkę wolę samochód. Jednak zdarza mi się różnymi PKS'ami czy busikami wyskoczyć w góry. Takie wycieczki pozwalają zobaczyć zupełnie odmienny obraz niż ten z samochodu.

Jeszcze jeden ciekawy przykład trasa Wrocław Świdnica trwa nieustająca promocja. Na trasie dość dawno pojawił się prywatny przewoźnik Guliwertransport, który obniżył ceny a w ślad za nim PKS Świdnica. Obecnie bilet do Świdnicy kosztuje 7PLN. Można tanio dotrzeć w Góry Sowie. Trzeba jeszcze dokupić bilet MZK na trasie Świdnica -Lutomia Górna czy Świdnica-Bystrzyca Górna, bilet chyba na poziomie 4 PLN.
Jednak inne PKS-y stosują normalny cennik i przejazd ze Świdnicy do Wrocławia PKS-em Kamienna Góra to już koszt rzędu 11,8 PLN.

Tak na marginesie to w okolicach dworca PKS Świdnica można poczuć się jak na Ukrainie gdyż jest to w praktyce dworzec busików, które istnieją tylko na często zmieniających się rozkładach na przystankach.

W sumie gdyby kultowy dla niektórych Stasiuk wybrałby się w podróż na Dolny Śląsk to może powstałaby znacznie ciekawsza książka niż jego dotychczasowe opowieści. :) :)

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 26-11-2009 23:17

Aleś "dowalił", no naprawdę. Jak Ci się Stasiuk nie podoba, to nie czytaj. Ja nie jestem zagorzałą fanką wszystkich jego książek, co więcej, uważam, że pewna ich część jest zupełnie mierna (szczególnie te najnowsze). Kontent?

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-11-2009 23:25

Taja pisze:Aleś "dowalił", no naprawdę. Jak Ci się Stasiuk nie podoba, to nie czytaj. Ja nie jestem zagorzałą fanką wszystkich jego książek, co więcej, uważam, że pewna ich część jest zupełnie mierna (szczególnie te najnowsze). Kontent?

A myślałem po podpisie, że jesteś. :?
Nie zamierzałem Tobie dowalać tylko wypowiedziałem swoje zdanie.
Oczywiście, że nie czytam Stasiuka bo nawet nie przebrnąłem przez jedną z jego książek. Cenię go jednak za tłumaczenie Andruchowycza-chociaż lepiej czyta się w oryginale. Jednak Andruchowycz to klasa-myślę że ma duże szanse na Nobla w literaturze.
Znowu odbiegamy od ważnego tematu komunikacji zbiorowej. Zaraz coś wrzucę

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 26-11-2009 23:32

Ciekawy artykuł na temat komunikacji zbiorowej
http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=6770

Tak na marginesie kiedyś w 2007 roku wracałem prywatnym samochodem-dokładnie mercedesem z Dzierżoniowa do Wrocławia. Cena taka jak PKS-u a kurs pośpieszny bez zbędnych przystanków.

Dziwny ten kraj Polska-ludzie muszą sobie sami organizować komunikację zbiorową czy nawet taką nielegalną partyzantkę. Czemu nikt z urzędników nie potrafi skorzystać z czeskich rozwiązań i systemu IDSOK województwa ołomunckiego. Bilety byłyby tańsze, autobusy nowocześniejsze i może mniejsze korki na ulicach.


Wróć do „Hyde Park”