zamek gogołów i Ślęża
karolsawiak pisze:Zauważyłem,że są pewne osoby na tym forum hołubiące zasadzie "kółeczka wzajemnej adoracji" ale są też osoby normalne
I myślę, że dla nich warto od czasu do czasu coś na forum wrzucić - nawet, jeśli to owemu kółku będzie nie w smak.
Forum - tak przynajmniej bywało w starożytności - było wymianą różnych poglądów. Hołubienie jedynej oficjalnej wersji wydarzeń w ostatnim czasie było związane z takimi zacnościami, jak Gomułka czy Bierut.
karolsawiak pisze:Wasze negatywne nastawienie nie jest korzystne dla wymiany informacji, chyba że takowa Was nie interesuje.
Sprawa polega na tym, że tutaj ludzie szukają informacji, żeby poznać teren i jego historię, natomiast Ty i Twoi koledzy szukacie ich, żeby: rozkuć, odciąć, wynieść, rozkopać, odkopać, zasypać, sprzedać(?), w wolnych chwilach wciskając naiwnym ezoteryczne kity.
karolsawiak pisze:Co do rytualnych gwałtów to albo Gryf masz małą wiedzę na ten temat, lub zerową . To że o czymś nie słyszałeś, nie znaczy że nie miało miejsca.
Co do punktów jakie wyliczyłeś - czyli wypowiedzi Darka , o ile wiem w Polsce nie ma odpowiedzialności zbiorowej więc ponoszę za to odpowiedzialności za to co mówił ktoś inny.
Karol, zapoznałem się praktycznie z całą literaturą dotyczącą Masywu Ślęży lecz nigdzie nie natknąłem się na opisy takowych "rytualnych gwałtów". Jeśli możesz podać mi tytuły i sygnatury pism w archiwach, gdzie będę mógł przeczytać o tych gwałtach będę wdzięczny. Inaczej jako historyk jesteś spalony a twoje wywody można najdelikatniej rzecz biorąc uznać za konfabulację.
Wyliczam punkty bo mnie śmieszą ale mam na myśli cały obraz, w którym bierzesz udział i go legitymizujesz swoją osobą a więc również się pod nim podpisujesz, poza tym kiedy Darek wygadywał kocopoły o waszych wspólnych akcjach stałeś obok i potakiwałeś z uśmiechem i zrozumieniem albo z potwierdzeniem komentowałeś różne bzdury o np. mglistych tajemniczych mocach, niezidentyfikowanych źródłach światła et cetera.
karolsawiak pisze:Leuthen pisze:karolsawiak pisze:W Anglii prawo jest bardziej doskonałe, poszukiwania są legalne, a muzea odkupują fanty po rynkowej cenie , istnieje zdrowa współpraca archeolog-poszukiwacz
A w Izraelu za wejście z wykrywaczem do własnego ogródka dostajesz trzy lata. Jednak są miejsca, gdzie jest dla poszukiwaczy gorzej niż w Polsce![]()
"Wasze negatywne nastawienie nie jest korzystne dla wymiany informacji, chyba że takowa Was nie interesuje."
Zdaje się, że to z tej strony bez pytania o zgodę właścicieli, podpyliłeś zdjęcia. Taka "wymiana" raczej nikogo nie zainteresuje.
"Pierwszą osobę jaka się do nas zgłosi z tego forum - zapraszamy na akcję na wiosnę - warunek - zakaz fotografowania tego co robimy.
Kto wchodzi w temat?"
POLICJA
Nie spinaj się, bo ci zaszkodzi. Zdjęć nie podpyliłem, bo pierwsze co to podałem źródło i nie były wykorzystywane zarobkowo więc radzę głowę włożyć do zimnej wody i ochłonąć. Generalnie są na forum publicznym, więc każdy może je skopiować . Są kraje ,gdzie za nielegalne posiadanie internetu i TV masz z miejsca 10 lat. Co to zmienia? nic. Ile mp3 masz na dysku - czy czujesz się złodziejem?
Zauważyłem,że są pewne osoby na tym forum hołubiące zasadzie "kółeczka wzajemnej adoracji" ale są też osoby normalne i nie chodzi tu o cyfrę stażu przed nickiem tylko zdrowe podejście, bo być może kiedy zaczynałem latać po górkach ty uczyłeś się chodzić. Co to zmienia - również nic. Nikt nie ma monopolu na góry i swoje relacje z nimi.
Przemyśl to i nie cytuj mi prawa bo je znam,i to co robię robię świadomie.
Oferta uczestnictwa w naszej wyprawie już nieaktualna - dwie osoby zgłosiły się na pw i obie jadą. Kto chce może pitolić jakie to be , niczego to nie zmienia.
PS. kawałek blachy na zdj kilka postów wyżej znaleziony wykrywaczem, Pan jaki go dumnie prezentuje znalazł go wtórnie , kiedy pozostawili go inni.
W rejonie Skał Władka dwie dwumetrowe drabinki stalowe, poniżej drogi, odcięte prawdopodobnie po wojnie - znalezione detektorem, wtórnie przymaskowane. Do czego są wskazówką okaże się wiosną...
Jednemu los daje szansę uczestniczyć w przygodzie i ten to wykorzystuje, inny straszy policją bo nie ma odwagi zrobić tego na co gotowi są inni mimo grożących konsekwencji. Zwę ich żadkimi cieniasami.
To oni zazwyczaj z otwartą jaką patrzą kiedy przecinamy szlakdługo zastanawiając się "czy ci z wykrywką znaleźli złoto" .
Typowy poszukiwacz
PS Ostatnio, jak uczeń zaserwował mi na lekcji tekst, żebym się "nie spinał", odparłem: "nie jestem spinaczem, żebym się spinał"
Auf Wiedersehen, meine liebe Entdecker
-
karolsawiak
- tramp
- Posty: 24
- Rejestracja: 06-01-2013 19:56
Lutynia -Typowy Belfer z Ciebie - nie spinaj się tak jak Ci zaproponowałem i nie pouczaj - chyba zboczenie zawodowe i zachowania z pracy przenosisz w życie prywatne. Nikt nam nigdy nie udowodnił przestępstwa więc odpuść sobie te dyrdymały, chyba że w prokuratora się bawisz i przenosisz na mnie jakieś swoje uprzedzenia czy urojenia.
Sam wyjechałeś z jakimś ogródkiem i wykrywaczem w Izraelu - jak Ci tak to pasuje to możesz się wyprowadzić do Izraela ( chyba że wolisz do synagogi w Polsce chodzić ), mi podoba się Polska i poszukiwania na Dolnym Śląsku.
Kiepskim chyba jesteś belfrem, co da się zauważyć w nastawieniu boś młokos, a wklejanie emotikonów jak masz w zwyczaju niewiele tu pomoże, a jest infantylne no ale wiek też masz taki młodzieżowy jakiś. Zawsze z takimi przemądrzałymi belframi miałem na pieńku(przynajmniej wiek ich budził szacunek i pyskować nie wypadało),ale zazwyczaj były to stare panny, jakim wydawało się że wszystkie rozumy pozjadały, a po niemiecku to możesz sobie w domu gadać, do mnie proszę po polsku.
Generalnie dyskusja o niczym, pomocy z forum na ekranie all zero, na priv ok. Kiedyś był taki zwyczaj, że jak ktoś nie miał nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywał, powoli zwyczaj zanika.
My robimy swoje i nic nikomu do tego, Wy róbcie swoje, a Ty historyk rób swoje i pamiętaj, że nie zawsze jak coś nie jest napisane w książkach to to nie istnieje. Gdybyś tak nie podskakiwał to może sporo ciekawostek byś się dowiedział w życiu, bo nie sądzę byś cokolwiek wiedział poza tym co wyczytasz w bibliotece ,ewentualnie co pokażą Ci starsi koledzy.
Ktoś wcześniej wspominał,że przeczytał wszystkie dostępne publikacje o Ślęży - zgoda, ale są jeszcze publikacje niedostępne, lub trudno dostępne w jednostkowych egzemplarzach . Nie jestem historykiem (macie tu już jednego) więc numerów katalogowych publikacji nie podam bo takowych one nie posiadają - prywatne zbiory- do wglądu w zamku gogołowskim.
Co do dziwnych mocy jak napisał Gryf - byliśmy świadkami pewnych incydentów - jeśli nie da się tego wytłumaczyć racjonalnie to wcale nie oznacza że to coś nie może istnieć (nocny incydent z grodziska i ślady dziecięcych stóp), ale to opowieść na całkiem inne ognisko.
Sam wyjechałeś z jakimś ogródkiem i wykrywaczem w Izraelu - jak Ci tak to pasuje to możesz się wyprowadzić do Izraela ( chyba że wolisz do synagogi w Polsce chodzić ), mi podoba się Polska i poszukiwania na Dolnym Śląsku.
Kiepskim chyba jesteś belfrem, co da się zauważyć w nastawieniu boś młokos, a wklejanie emotikonów jak masz w zwyczaju niewiele tu pomoże, a jest infantylne no ale wiek też masz taki młodzieżowy jakiś. Zawsze z takimi przemądrzałymi belframi miałem na pieńku(przynajmniej wiek ich budził szacunek i pyskować nie wypadało),ale zazwyczaj były to stare panny, jakim wydawało się że wszystkie rozumy pozjadały, a po niemiecku to możesz sobie w domu gadać, do mnie proszę po polsku.
Generalnie dyskusja o niczym, pomocy z forum na ekranie all zero, na priv ok. Kiedyś był taki zwyczaj, że jak ktoś nie miał nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywał, powoli zwyczaj zanika.
My robimy swoje i nic nikomu do tego, Wy róbcie swoje, a Ty historyk rób swoje i pamiętaj, że nie zawsze jak coś nie jest napisane w książkach to to nie istnieje. Gdybyś tak nie podskakiwał to może sporo ciekawostek byś się dowiedział w życiu, bo nie sądzę byś cokolwiek wiedział poza tym co wyczytasz w bibliotece ,ewentualnie co pokażą Ci starsi koledzy.
Ktoś wcześniej wspominał,że przeczytał wszystkie dostępne publikacje o Ślęży - zgoda, ale są jeszcze publikacje niedostępne, lub trudno dostępne w jednostkowych egzemplarzach . Nie jestem historykiem (macie tu już jednego) więc numerów katalogowych publikacji nie podam bo takowych one nie posiadają - prywatne zbiory- do wglądu w zamku gogołowskim.
Co do dziwnych mocy jak napisał Gryf - byliśmy świadkami pewnych incydentów - jeśli nie da się tego wytłumaczyć racjonalnie to wcale nie oznacza że to coś nie może istnieć (nocny incydent z grodziska i ślady dziecięcych stóp), ale to opowieść na całkiem inne ognisko.
Tak, to jest bzdura, że jak czegoś nie ma w książkach to nie istnieje.
Ja na przykład widziałem latający spodek. Mój dziadek też widział. On widział nawet bardziej, bo to on wycierając spodek do filiżanki, wypuścił go z rąk.
Stwierdzam więc, że latające spodki istnieją. Nie umieją, co prawda lądować, ale to nieważne. Na dodatek poruszają się tylko w płaszczyźnie pionowej i jedynie lotem nurkowym, ale istnieją.
Swoją drogą, już drudzy widzą dziwne zdarzenia w nocy. Dziwnym trafem też po spożyciu trunków wyskokowych. Tym razem w ksiażkach nie kłamią jak piszą, że picie szkodzi zdrowiu.
Ja na przykład widziałem latający spodek. Mój dziadek też widział. On widział nawet bardziej, bo to on wycierając spodek do filiżanki, wypuścił go z rąk.
Stwierdzam więc, że latające spodki istnieją. Nie umieją, co prawda lądować, ale to nieważne. Na dodatek poruszają się tylko w płaszczyźnie pionowej i jedynie lotem nurkowym, ale istnieją.
Swoją drogą, już drudzy widzą dziwne zdarzenia w nocy. Dziwnym trafem też po spożyciu trunków wyskokowych. Tym razem w ksiażkach nie kłamią jak piszą, że picie szkodzi zdrowiu.
Ostatnio zmieniony 08-01-2013 21:03 przez Human, łącznie zmieniany 1 raz.
-
karolsawiak
- tramp
- Posty: 24
- Rejestracja: 06-01-2013 19:56
karolsawiak pisze:Kiedyś był taki zwyczaj, że jak ktoś nie miał nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywał
No właśnie, więc po co tyle piszesz?
Zaczynasz konkurować z niejakim Pawłem_J z forum IOH, a to już wyższa szkoła jazdy
Znam prawo na tyle, by wiedzieć, iż to, że komuś nie udowodniono przestępstwa nie oznacza, że go nie popełnił. Niech więc MOC będzie z Wami - eksploratorami. Bo zamek w Gogołowie to na pewno miejsce mocy, jak Ślęża
PS Czy każdy eksplorator musi przeżywać "pewne incydenty"? Widać jest to niezbędne w tej "profesji". Cóż, nie na darmo patron poszukiwaczy skarbów - św. Wawrzyniec - jest też opiekunem osób obłąkanych
PS Bardzo lubię emtikony
Coś ta kochana Ślęża ostatnio nie ma szczęścia do turystów. Jeden się wścieka, że zamiast grochówki była gulaszowa, że szlak nie posypany, etc. inny, że był świadkiem "pewnych incydentów" - "nocny incydent z grodziska i ślady dziecięcych stóp".
PS. Chyba lepsze wstawianie emotikonów niż robienie błędów ortograficznych.
PS. Chyba lepsze wstawianie emotikonów niż robienie błędów ortograficznych.
-
karolsawiak
- tramp
- Posty: 24
- Rejestracja: 06-01-2013 19:56
Oczywiście że ma - nasza grupa działa tam regularnie z obopólną korzyścią , czasami co prawda spacerują tam jakieś ćwoki przemądrzałe z kółka wzajemnej adoracji jak niektórzy z tego forum co to wydaje im się że mają monopol na mądrość , ale da się to przeboleć bo najczęściej idą ścieżkami więc nieczęsto ich spotykamy.
Belfer-masz fobię jakąś na punkcie łamania prawa jak każdy początkujący nauczyciel? i wszędzie widzisz przestępców ?Może rozmowa z psychologiem ci pomoże.
Świat duży nie jest, nazwij mnie przestępcą stojąc twarzą w twarz , bo przez net to żałośnie wyglądają Twoje pyskówki;-) młody człowieku.
Belfer-masz fobię jakąś na punkcie łamania prawa jak każdy początkujący nauczyciel? i wszędzie widzisz przestępców ?Może rozmowa z psychologiem ci pomoże.
Świat duży nie jest, nazwij mnie przestępcą stojąc twarzą w twarz , bo przez net to żałośnie wyglądają Twoje pyskówki;-) młody człowieku.
karolsawiak pisze:Oczywiście że ma - nasza grupa działa tam regularnie z obopólną korzyścią , czasami co prawda spacerują tam jakieś ćwoki przemądrzałe z kółka wzajemnej adoracji jak niektórzy z tego forum co to wydaje im się że mają monopol na mądrość , ale da się to przeboleć bo najczęściej idą ścieżkami więc nieczęsto ich spotykamy.
Belfer-masz fobię jakąś na punkcie łamania prawa jak każdy początkujący nauczyciel? i wszędzie widzisz przestępców ?Może rozmowa z psychologiem ci pomoże.
Świat duży nie jest, nazwij mnie przestępcą stojąc twarzą w twarz , bo przez net to żałośnie wyglądają Twoje pyskówki;-) młody człowieku.
Nie ma sprawy, stary człowieku. Z chęcią nazwę Cię przestępcą stając z Tobą twarzą w twarz na ślężańskich bezdrożach (bo czasem się po nich kręcę). Nie będziesz miał mi wtedy za złe, że zadzwonię po policję, prawda?
A dokopałeś się już na Ślęzy do skrzyń ukrytych przez von Schrecka?
-
karolsawiak
- tramp
- Posty: 24
- Rejestracja: 06-01-2013 19:56
Zacznijmy od początku - kto uważa że łamiemy prawo i jesteśmy przestępcami ? Na jakiej podstawie? Tylko przewrażliwiony niedouk jak belfer co ma głowę nabitą książkam może bezpodstawnie i bezkarnie(net na odległość) kogoś obrażać i pomawiać, pozjadał wszystkie rozumy ,bez pokrycia w praktyce, bez dowodów, na podstawie własnych z palca wyssanych teorii.
Wystarczy mi zdjęcie jakim się chwali z kawałkiem blachy - gdyby wiedział kto go tam zostawił....
mina by zrzedła.
Dzieciaka nieźle nosi, a ja porywczy jestem i na szlaku zbyt wiele bym nie mówił.Dupe bym sprał, bo na danie w ryj jeszcze nie ma takiej cyfry stażu przed nazwiskiem coby można.
A policją waćpan nie strasz, w branży nie kilka lat jesteśmy a kilkanaście więc wiemy co można a co nie więc raczej powodu do strachu nie mamy, może do dumy bo sporo naszych fantów w LMW w Drzonowie jest,chociaż nie wszystko się nadaje , nie bądźmy śmieszni - złomu to oni nie zbierają raczej ani setnej manierki czy bagnetu. Co do inszych rzeczy - praktycznie nie do udowodnienia bo nie istnieją, chyba że coś się zmieniło i skazują już w Polsce na podstawie pomówień dzieciaka.
To tyle.
Wystarczy mi zdjęcie jakim się chwali z kawałkiem blachy - gdyby wiedział kto go tam zostawił....
Dzieciaka nieźle nosi, a ja porywczy jestem i na szlaku zbyt wiele bym nie mówił.Dupe bym sprał, bo na danie w ryj jeszcze nie ma takiej cyfry stażu przed nazwiskiem coby można.
A policją waćpan nie strasz, w branży nie kilka lat jesteśmy a kilkanaście więc wiemy co można a co nie więc raczej powodu do strachu nie mamy, może do dumy bo sporo naszych fantów w LMW w Drzonowie jest,chociaż nie wszystko się nadaje , nie bądźmy śmieszni - złomu to oni nie zbierają raczej ani setnej manierki czy bagnetu. Co do inszych rzeczy - praktycznie nie do udowodnienia bo nie istnieją, chyba że coś się zmieniło i skazują już w Polsce na podstawie pomówień dzieciaka.
To tyle.
Ostatnio zmieniony 08-01-2013 22:46 przez karolsawiak, łącznie zmieniany 2 razy.