Wybory prezydenckie w Republice Czeskiej

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 29-01-2013 23:49

Znam nieco rynek drobiowy, także w Czechach (z racji kontaktów z producentami tak polskimi, jak i czeskimi) - i uwierz mi, że dotychczasowa praktyka Czechów na tym polu polegała na natychmiastowym i głośnym kontestowaniu wszystkiego, co nie urastało nawet do miana błahostki.
Jedynie idealiści mogą uwierzyć, że w tym samym czasie Czechom żadne wpadki się nie zdarzyły.
Problem sprowadza się do tego, że koszty rolnictwa w Czechach (przynajmniej w drobiarstwie) są zauważalnie wyższe od polskich, również z uwagi na korzystny dla naszych eksporterów kurs korony, który utrzymuje się już od kilku lat wokół 17 groszy. To powoduje, że co prawda skodusie kupujemy, ale wymienianych już jaj - niekoniecznie. Za to mamy w Polsce kilku ogromnych (w skali europejskiej) producentów jaj, którzy na rynek m.in. czeski próbowali wejść.
Zresztą, podczas luźnej rozmowy z jednym z czeskich parlamentarzystów usłyszałem, że on w patriotyzm się nie bawi, tylko na zakupy spożywcze jeździ do Polski. ;-) U nas jest po prostu taniej, co Czechów boli - i próbują swój rynek chronić. Raz jeszcze powtórzę - szkoda, że w taki sposób. Dowód, że biją w PL? - proszę bardzo. Z wymianą klatek dla drobiu - faktycznie - nie zdążyliśmy na czas, ale oprócz PL w tej sytuacji było jeszcze kilka innych krajów. Komisja Eu nie zgodziłaby się na przesuwanie terminu (tzw. deadline'u :)) wyłącznie dla nas. W ostatniej chwili termin został przesunięty, co zabodło Czechów (którzy faktycznie klatki zmienili na czas), więc natyhcmiast rozpętali kampanię przeciwko jajom z PL (skutecznie zamykając wtedy swój rynek). Niestety, te retorsje nie dotknęły jaj z innych krajów "spóźnialskich". Na pytanie, jak taką selekcję nacji wytłumaczyć, odpowiedzi wprost nie udzielę. ;)

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 29-01-2013 23:59

apollo pisze:Znam nieco rynek drobiowy, także w Czechach (z racji kontaktów z producentami tak polskimi, jak i czeskimi) - i uwierz mi, że dotychczasowa praktyka Czechów na tym polu polegała na natychmiastowym i głośnym kontestowaniu wszystkiego, co nie urastało nawet do miana błahostki.
Jedynie idealiści mogą uwierzyć, że w tym samym czasie Czechom żadne wpadki się nie zdarzyły.
Problem sprowadza się do tego, że koszty rolnictwa w Czechach (przynajmniej w drobiarstwie) są zauważalnie wyższe od polskich, również z uwagi na korzystny dla naszych eksporterów kurs korony, który utrzymuje się już od kilku lat wokół 17 groszy. To powoduje, że co prawda skodusie kupujemy, ale wymienianych już jaj - niekoniecznie. Za to mamy w Polsce kilku ogromnych (w skali europejskiej) producentów jaj, którzy na rynek m.in. czeski próbowali wejść.
Zresztą, podczas luźnej rozmowy z jednym z czeskich parlamentarzystów usłyszałem, że on w patriotyzm się nie bawi, tylko na zakupy spożywcze jeździ do Polski. ;-) U nas jest po prostu taniej, co Czechów boli - i próbują swój rynek chronić. Raz jeszcze powtórzę - szkoda, że w taki sposób. Dowód, że biją w PL? - proszę bardzo. Z wymianą klatek dla drobiu - faktycznie - nie zdążyliśmy na czas, ale oprócz PL w tej sytuacji było jeszcze kilka innych krajów. Komisja Eu nie zgodziłaby się na przesuwanie terminu (tzw. deadline'u :)) wyłącznie dla nas. W ostatniej chwili termin został przesunięty, co zabodło Czechów (którzy faktycznie klatki zmienili na czas), więc natyhcmiast rozpętali kampanię przeciwko jajom z PL (skutecznie zamykając wtedy swój rynek). Niestety, te retorsje nie dotknęły jaj z innych krajów "spóźnialskich". Na pytanie, jak taką selekcję nacji wytłumaczyć, odpowiedzi wprost nie udzielę. ;)

Nie bronię tu Czechów i nie kwestionuję, że są grupy, które starają się zrobić wiele, by chronić niektóre obszary przed importem towarów, bo to jest oczywiste. Wspomniałem tylko, że polscy producenci dali jednak powód czeskim odbiorcom, by tamci zareagowali tak jak zareagowali, natomiast po drugiej stronie chyba nie było takiej sytuacji, by to Polska podejmowała próby blokady importu. A dlaczego potraktowali w jednej kwestii Polskę wybiórczo, to rzeczywiście tej sprawy nie rozstrzygniemy.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 30-01-2013 00:02

Po wysłaniu poprzedniego postu zaczął mi rwać Radiozurnal. Muszę zmienić biegun w dyskusji ;-).

Właśnie w tamtejszych wiadomościach podano kolejny news o metanolu. Przypomniało mi się, kto był przez Czechów wskazany najpierw jako winowajca afery alkoholowej. Pamiętasz?

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 30-01-2013 00:06

Pewnie, że pamietam. Polacy.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 30-01-2013 00:10

No właśnie. A tym razem nie maczaliśmy w tym paznokci ;).

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 02-02-2013 08:00

Antypolska histeria na Zaolziu. Polacy przesłuchiwani i szykanowani

W Czeskim Cieszynie i okolicach policja przesłuchuje polskich działaczy, a do urzędów trafiają donosy na Polaków - czytamy w "Rzeczpospolitej". Jak informuje gazeta, pierwotną przyczyną całego zamieszania jest... pomnik czeskiego generała Josefa Šnejdárka.
klik
Nie jestem pewien, czy Rzepa aby nie za szybko trąbi na alarm.


Wróć do „Hyde Park”