I co z tego, skoro zapewne nawet nie wie o istnieniu tego forum. Natomiast ja znam dość aktywnego uczestnika tego właśnie forum, który mnie przekonał do Linuxa. I naprawdę nie żałuję, że posłuchałem jego rady.seba123 pisze:znam jednego przewodnika sudeckiego, który używa Linuxa...
Jak radzić sobie z wirusami...
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Skoro - jak napisał - do ponumerowania zdjęć potrzebuje aż specjalistycznego oprogramowana, to musi być tych zdjęć niezła wuchta. Gdzie mnie, który kataloguje zdjęcia ręcznie, do niego równać. I nie udawaj, że wiesz jak można dotrzeć do niektórych moich fotografii, które zamieścilem w internecie. A tak szczerze, to przyznaj się, dlaczego nie piszesz nic o tym, co by wiązało się z tematem wątku czyli jak radzić sobie z wirusami, co właściwie chcesz tu udowodnić? Bo z tonu tej wypowiedzi wyziera tęsknota za jakąś pyskówką. I to w przedzień świąt, kiedy wszyscy życzą sobie zdrowia i spokoju.Migawka pisze:Lech pisze:No to faktycznie przy odwalaniu masówy masz ulatwienie.
O jakiej masówie mówisz ?
Mamy tą uwagę odnieść bezpośrednio do zdjęć, które popełnił piotrekok ??
W takim razie ja chętnie zobaczę Twoje zdjęcia...

Skoro - jak napisał - do ponumerowania zdjęć potrzebuje specjalistycznego oprogramowana, to musi być tych zdjęć niezła wuchta. Gdzie mi do niego równać. I nie udawaj, że wiesz jak można dotrzeć do niektórych moich fotografii, które zamieścilem w internecie.
Krytykant z Ciebie wyśmienity...
Wypowiadasz się na temat fotografii jakbyś był w niej mocno obeznany, rościsz sobie prawo do absurdalnych osądów i krytyki... Patrze na Twoje zdjęcia i co widzę?
Edit:
Wybacz jeśli się zdenerwowałeś przeze mnie w ten przedświąteczny dzień... A pyskówki z kimś takim jak Ty za nic w świecie bym się nie podjęła... to jeszcze nie moja liga pieniactwa.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Na pewno widzisz to, co chcesz zobaczyć zgodnie ze swoim negatywnym nastawieniem.Migawka pisze:Wypowiadasz się na temat fotografii jakbyś był w niej mocno obeznany, rościsz sobie prawo do absurdalnych osądów i krytyki...Patrze na Twoje zdjęcia i co widzę?
Najpierw wypisujesz jakieś swoje mądrości aby mi dokuczyć, a potem chcesz wybaczenia? Czy to aby nie klasyczny przejaw hipokryzji?Migawka pisze:Wybacz jeśli się zdenerwowałeś przeze mnie w ten przedświąteczny dzień...
A jednak - zamiast zajmować się przygotowywaniem potraw na wigilijny stół - zabawiasz się w pyskówkę i uprawiasz pieniactwo na całkiem niezłym poziomie. Gdzie mnie się z Tobą równać? Natomiast na temat wątku czyli jak radzić sobie z wirusami - nadal nic...Migawka pisze:A pyskówki z kimś takim jak Ty za nic w świecie bym się nie podjęła... to jeszcze nie moja liga pieniactwa.

Temat radzenia sobie z wirusami sam Pan szybko zmienił na temat o Linuxie i programach z nim dostarczanymi w tym graficznymi. Teraz obrusza się Pan że ktoś pisze właśnie o tych programach. Na temat wirusów i linuxa również napisałem ale to Pana nie interesowało i ominął moją odpowiedź szerokim łukiem. A co Win i wirusów. Użytkownik świadomy komputera nie będzie miał z nimi do czynienia. Zarówno na windowsach jak i pod linuxem. A tym bardziej nie będzie przejmował się rozsyłanym spamem z NK. Natomist użytkownik mniej świadomy nie poradzi sobie z Linuxem. Bo nie będzie wiedział jak go zabezpieczyć. Nie tylko wirusy są problemem w internecie. Obecnie większym i bardziej niebezpiecznym jest wykradanie danych w tym danych Twoich kart kredytowych i kont bankowych a odbywa się to niewidocznie dla Ciebie. Twórcom takiego oprogramowania nie zależy na tym aby się ujawniać. A Linux w rękach nieświadomego użytkownika jest tak samo podatny na takie ataki jak windows. Ponadto zaczęły pojawiać się metody zarażania komputerów, które nie są związane z konkretnym systemem operacyjnym do nich na przykład zaliczają się Rootkity, które instalują się na sektorach rozruchowych i bardzo ciężko je usunąć.
A tak przy okazji Wesołych Świat i Jak najdłuższego korzystania z komputerów wolnych od wirusów i to niezależnie od platformy
A tak przy okazji Wesołych Świat i Jak najdłuższego korzystania z komputerów wolnych od wirusów i to niezależnie od platformy
Lechu, jak Ty masz właściwie problem ?
Piszesz absurdalne bzdury o fotografii. Wypowiadasz się autorytatywnie o dziedzinach o których nie masz pojęcia. Krytykujesz człowieka, który w przeciwieństwie do Ciebie robi rewelacyjne zdjęcia. Widziałeś je w ogóle ? Nie?
A teorii jakoby Linux był panaceum na całe komputerowe zło nie komentuje, bo tu nie ma czego komentować. Dla mnie możesz bić piane... do czasu kiedy nie zaczniesz uprawiać takiego krytykanctwa i demagogii o fotografii jak powyżej.
I na koniec w kwestii wybaczenia... znasz takie środki stylistyczne jak ironia lub sarkazm ?
Piszesz absurdalne bzdury o fotografii. Wypowiadasz się autorytatywnie o dziedzinach o których nie masz pojęcia. Krytykujesz człowieka, który w przeciwieństwie do Ciebie robi rewelacyjne zdjęcia. Widziałeś je w ogóle ? Nie?
A teorii jakoby Linux był panaceum na całe komputerowe zło nie komentuje, bo tu nie ma czego komentować. Dla mnie możesz bić piane... do czasu kiedy nie zaczniesz uprawiać takiego krytykanctwa i demagogii o fotografii jak powyżej.
I na koniec w kwestii wybaczenia... znasz takie środki stylistyczne jak ironia lub sarkazm ?
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Do Migawki: Z Tobą nie będę dyskutował, bo ostatni Twój wpis to naprawdę już nie jest normalna wymiana poglądów na poruszane tu tematy, tylko kolejny niewybredny atak personalny na mnie. Twoje teksty mają formę pyskówki i jednocześnie pieniactwa opartego na ogólnikach w rodzaju "piszesz absurdalne bzdury" itp. Nie dam się w to wciągnąć.
Niestety - jak wiadomo - ogromna większość obecnych w sieci i na forach dyskusyjnych używa Windowsa i jest przekonana do tego systemu, nie chcą do nich dotrzeć żadne racje odnośnie Linuxa - toteż nic dziwnego, że mają nade mną w swej masie druzgocząca przewagę. Dlatego najchętniej by mnie zjedli, m.in. starając się w dość napastliwy sposób sprowadzić dyskusję na boczne tory, po to by wykazać tu wyższość Windowsa nad Linuxem. No i ogólnie wyższość licencjonowanego oprogramowania działającego pod Windowsem i swojego urojonego czy faktycznego "profesjonalizmu" nad moją "amatorszczyzną" w Linuxie, zwłaszcza jak chodzi o fotografię, komputerową obróbkę grafiki itp.
Z życzeniami wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia
i pomyślności w Nowym Roku
Nic nie zmieniałem. Już w piewszym poście zaznaczyłem wyraźnie, że od czasu, kiedy przed kilku laty zainstalowałem sobie system operacyjny Mandriva One Linux 2008, nie mam problemów z żadnymi wirusami. Poinformowałem też w jaki sposób zmienić sobie system na Linux, aby nie być narażonym na ataki wirusów. Czy to co napisałem o systemie Linux, nie dotyczy problemu wirusów???piotrekok pisze:Temat radzenia sobie z wirusami sam Pan szybko zmienił na temat o Linuxie
Niestety - jak wiadomo - ogromna większość obecnych w sieci i na forach dyskusyjnych używa Windowsa i jest przekonana do tego systemu, nie chcą do nich dotrzeć żadne racje odnośnie Linuxa - toteż nic dziwnego, że mają nade mną w swej masie druzgocząca przewagę. Dlatego najchętniej by mnie zjedli, m.in. starając się w dość napastliwy sposób sprowadzić dyskusję na boczne tory, po to by wykazać tu wyższość Windowsa nad Linuxem. No i ogólnie wyższość licencjonowanego oprogramowania działającego pod Windowsem i swojego urojonego czy faktycznego "profesjonalizmu" nad moją "amatorszczyzną" w Linuxie, zwłaszcza jak chodzi o fotografię, komputerową obróbkę grafiki itp.
Z życzeniami wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia
i pomyślności w Nowym Roku
