Lech pisze:To jest po prostu tak ogromna podłość ze strony partii rządzącej, jakiej Polska nigdy nie doświadczyła od czasów stalinowskich
Lech pisze:mieli gdzieś opinie wybitnych konstytucjonalistów
...
Mistrz!
Lech pisze:To jest po prostu tak ogromna podłość ze strony partii rządzącej, jakiej Polska nigdy nie doświadczyła od czasów stalinowskich
Lech pisze:mieli gdzieś opinie wybitnych konstytucjonalistów
grupy, którą Ziemkiewicz kiedyś określił mianem "wrzeszczących staruszków" - grupski stetryczałych zgredów, których poziom inteligencji jest odwrotnie proporcjonalny do mniemania o sobie.
Czyli temat zagrożeń koronawirusem i braku przygotowania państwa na walkę z epidemią uważasz za głupstwa. I zamiast napisać coś sensownego na temat tych zagrożeń, wolisz kontynuować swój transcendentalny bełkot...Krzysztof63 pisze:I już wiadomo, skąd czerpiesz te wszystkie głupstwa.
To są fakty, na które usiłujesz zarzucić zasłonę dymną ze swego transcendentalnego bełkotu. To są fakty, które ludzie widzą na co dzień, a ja szczególnie, bo moja żona pracuje właśnie w służbie zdrowia i płakać się chce, gdy o tym wszystkim mówi.Można kombinować, że w szumie przekazów dnia nikt nie zauważy, że Polska w przeciwieństwie do innych krajów, takich jak Hiszpania, Francja, nie mówiąc o Włoszech, miała więcej czasu, by zagrożenie potraktować bardzo poważnie i odpowiednio się przygotować. (...) Tymczasem jeszcze 24 lutego premier Morawiecki mówił po naradzie z wojewodami: „Chcemy być przygotowani, nawet nadmiarowo można powiedzieć, na wypadek, gdyby wirus pojawił się w Polsce i gdyby pojawił się u większej liczby osób”. Ile znaczą dziś te słowa, każdy może ocenić bez większego trudu.(...) Polska firma odzieżowa mogła już pod koniec stycznia kupić dla swoich pracowników w Szanghaju pół miliona masek. Tymczasem miesiąc później w Polsacie minister zdrowia zapewniał: „Agencja Rezerw Materiałowych (ARM) jest wyposażona we wszystkie środki ochrony osobistej i leki na wypadek jakiejkolwiek epidemii”. Ile znaczą te słowa, wie dziś każdy. Szpitale błagają o pomoc, brakuje nie tylko tych środków, słyszymy, że brakuje nawet mydła. (...) Dyrektorka szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą, który pojechał „ratować” wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, opublikowała błagalny wpis na Facebooku: „Pomóżcie nam. Nie mamy rękawiczek, maseczek, kombinezonów, płynów odkażających oraz pieniędzy, aby te środki kupić”. Z pomocą ruszają prywatne firmy, które produkują niezbędny do ochrony lekarzy sprzęt drukarkami 3D oraz tak znienawidzona przez obecną władzę i bliskie jej środowiska Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która zakupiła 50 tys. pakietów ochronnych. Tak właśnie wygląda „nadmiarowe” przygotowanie rządu na epidemię. Ktoś się nie zgadza, że jest dobrze? Musi się liczyć z konsekwencjami – jak położna z Nowego Targu, która na prywatnym profilu na FB napisała o braku maseczek ochronnych i dostała wypowiedzenie. Za „sianie paniki”.

Prezydent RP Andrzej Duda odbył dziś rozmowę telefoniczną z prezydentem Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem. Rozmowa trwała 45 minut. Prezydenci rozmawiali przede wszystkim o sytuacji związanej z pandemią koronawirusa i możliwościami współpracy obu państw w jej zwalczaniu. Prezydenci uzgodnili, że władze Chińskiej Republiki Ludowej będą pozytywnie odnosić się do polskich wniosków o zakup środków ochrony osobistej, materiałów, maszyn i sprzętu medycznego potrzebnych do zwalczania epidemii.
więcej > https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-pr ... 436516993aKoronawirus. Prezydenci Duda i Xi Jinping rozmawiali na temat pandemii
Sytuacja związana z pandemią koronawirusa oraz możliwości współpracy Polski i Chin w jej zwalczaniu - o tym m.in. rozmawiali prezydent Andrzej Duda i jego chiński odpowiednik Xi Jinping. Rozmowa telefoniczna trwała 45 minut.(...)"Prezydenci uzgodnili, że władze ChRL będą pozytywnie odnosić się do polskich wniosków o zakup środków ochrony osobistej, materiałów, maszyn i sprzętu medycznego potrzebnych do zwalczania epidemii" - głosi komunikat.
W chińskich mediach branżowych pojawiła się informacja, że Alibaba, światowy gigant handlu internetowego, od wtorku 24 marca zaprzestaje sprzedaży podmiotom z Polski środków ochronnych, maseczek i płynów dezynfekujących - informuje z Pekinu Tomasz Sajewicz, dziennikarz Polskiego Radia. Doniesienia te potwierdził radiu minister cyfryzacji Marek Zagórski.Decyzja Alibaby jest wynikiem interwencji polskiego rządu, który kontaktował się w tej sprawie z władzami chińskimi. Zakaz sprzedaży maseczek i płynów dezynfekujących prywatnym firmom i osobom fizycznym z Polski na portalu Alibaba zacznie obowiązywać od wtorku 24 marca. Oznacza to, że polski rząd poprosił chiński rząd, aby ten wpłynął na koncern Alibaba, by wstrzymać wysyłki do Polski maseczek i środków dezynfekcyjnych do odbiorców prywatnych i firm.
A co? Sądzisz, że się cieszyła??? Sądzisz, że rządy PO uważam za coś dobrego??? Jaki żeś naiwny. Przecież PiS to to samo tylko w gorszym wydaniu.Krzysztof63 pisze:A nie płakała, jak Arłukowicz kazał likwidować szpitale.

Przecież PiS to to samo tylko w gorszym wydaniu.
Sutryk: Nie będę narażał życia wrocławian! Odwołajcie te wybory. Jest na to paragraf!
- Wybory w takich warunkach to surrealistyczna sprawa. No chyba że wybory mają być fikcją - mówi profesor Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego w szpitalu przy Koszarowej we Wrocławiu. - Nie będę narażał życia wrocławian - wtóruje profesorowi prezydent Jacek Sutryk i domaga się przesunięcia planowanych na maj wyborów prezydenckich. - Jest na to nawet paragraf - ostrzega prezydent. I podaje zapis kodeksu karnego, mówiący o tym że "ten kto naraża życie lub zdrowie innych osób podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".
> https://forsal.pl/amp/1462938,kaczynski ... zliwe.htmlPrezes PiS ocenił, że wybory uzupełniające pokazały, że możliwe jest zorganizowanie wyborów prezydenckich.
"Wybory uzupełniające, które odbyły się w niedzielę pokazały, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich jest dzisiaj całkowicie możliwe. Frekwencja była, jak na wybory uzupełniające, bardzo dobra. Nie ma żadnych przesłanek, żeby głosić, że wybory powinny się nie odbyć, chyba żeby się jakoś bardzo gwałtownie, negatywnie zmieniła sytuacja, czyli musiałby być wprowadzony stan nadzwyczajny" - powiedział Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS odniósł się również do krytycznych głosów opozycji, która domaga się przesunięcia wyborów prezydenckich w związku z panującą epidemią koronawirusa.
"Frekwencja dochodziła do 42. proc., co w wyborach uzupełniających jest niezwykle wysokim wynikiem. Mamy do czynienia z sytuacją, która potwierdza tezę, że wybory w tej chwili w Polsce mogą się odbyć. Ci, którzy twierdzą inaczej, po prostu kierują się całkowicie partykularnymi względami, które w gruncie rzeczy godzą w konstytucję. Odłożenie wyborów z punktu widzenia konstytucji jest wydarzeniem zupełnie nadzwyczajnym. Muszą być do tego powody, a takich powodów w tej chwili w oczywisty sposób nie ma" - stwierdził prezes PiS.

Sejm zdziesiątkowany. Posłowie boją się przyjechać. "Ciąża, chemioterapia, nadciśnienie
Sejm zajmie się dziś zmianami w regulaminie izby. Wielu parlamentarzystów w ogóle nie pojawi się na Wiejskiej. W niektórych klubach zabraknie nawet 1/3 posłów. Boją się koronawirusa. Tym bardziej, że nikt nie wie, na ile skuteczne okażą się środki bezpieczeństwa. (...)
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej na wieczornym czacie na Facebooku tłumaczył, że nie mógł się zgodzić na procedowanie on-line bez zmian w regulaminie przegłosowanych tradycyjnie, czyli z udziałem wszystkich na sali plenarnej. Przekonywał, że przyłożyłby w ten sposób rękę do łamania Konstytucji.


Nie zauważyłeś, że właśnie o tym piszę dwa posty wyżej zaczynając od słów "Szczyt niekonsekwencji"?Dolnoślązak pisze:No Lechu, produkujesz się i produkujesz a tymczasem...

Poznaniacy w pięć dni stworzyli pierwszy polski test na koronawirusa. Za sukcesem stoi "Wirusowa grupa wsparcia"
(...) Na konferencji prasowej prof. Figlerowicz ogłasza, że test jest już w zasadzie gotowy. Uzyskane z jego pomocą wyniki są identyczne jak te, które uzyskiwano wcześniej z zastosowaniem zestawu komercyjnego, z którego korzysta sanepid. O obecności wirusa świadczy pozytywny wynik dla dwóch różnych genów. Jeden z nich jest wspólny dla wszystkich koronawirusów, również tych łagodnych, np. wywołujących tzw. przeziębienie. Drugi występuje tylko i wyłącznie w wirusie SARS-CoV-2.
Dr hab. Agnieszka Fiszer: - Zestaw diagnostyczny, który stworzyliśmy, ma dodatkową kontrolę wewnętrzną - a stanowi ją jeden z RNA człowieka. Można go łatwo wykryć, ponieważ ludzkie komórki zawsze znajdują się w wymazie. Obecność tego RNA świadczy o tym, że cała procedura, począwszy od izolacji materiału aż po końcową analizę, przebiegła poprawnie. Nasz test ocenę czułości przechodzi celująco.
W miniony piątek PAN ogłosił, że udostępni go wszystkim laboratoriom w Polsce, które zgłoszą się z prośbą o pomoc. Nie tylko ośrodkom badawczym, ale i samorządom. Dr hab. Luiza Handschuh: - Co dalej? Optymalizujemy szczegóły prototypu. To test kompletny (w Polsce powstają też "szybkie testy diagnostyczne", nie tak czułe). Obejmuje wszystkie etapy badania - od izolacji, poprzez detekcję, do uzyskania wyniku. Teraz wszystko zależy od tego, czy znajdzie się firma, która zajmie się produkcją.
Żeby test wszedł na rynek, musi mieć jeszcze zgodę Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Naukowcy liczą, że rząd ich wesprze i projekt trafi na szybką ścieżkę legislacyjną.
Poznańscy naukowcy nie składają broni w walce z koronawirusem i wciąż badają próbki. W czwartek trafiła do nich kolejna tura.
Genomtec to polska firma z Wrocławia, która od kilku kwartałów pracowała nad mobilnym urządzeniem do wykrywania i rozpoznawania poszczególnych wirusów, bakterii i grzybów. Ich projekt może okazać się najszybszym i bardzo precyzyjnym sposobem na wykrywanie obecności koronawirusa SARS-CoV-2.
Genialne urządzenie wynalezione przez Polaków – w 15 minut wykryje koronawirusa!
Wrocławska firma Genomtec SA wynalazła urządzenie, które w zaledwie 15 minut będzie potrafiło wykryć koronawirusa w organizmie. Sprzęt potrafi zdiagnozować także zakażenia bakteryjne i grzybiczne.
