Jak zwał tak zwał.Ważne ze wykasowali opis dojścia.
Kamil756 napisał:
W ogóle tą chatkę to powinni jakoś odnowić czy coś.. mieszkał tam taki gościu, który sprzątał, dbał o to żeby drzewo było, ale on schodzi na zime. No nie ma co ukrywać, jest tam po prostu syf.
A kto niby ma to zrobić?Wiekszość zniszczeń zrobili ci co tam byli,a to co jest nowe to myślisz że kto zrobił?Walduś który tam siedzi jedyne co + to nie powiem sprząta ale nic wiecej oprócz wyjadania tego co sie zostawi i strasznie potrafi smucić.Nawet od znajomych wiem że ma czasem dziwne jazdy ew problem typu jaka to jest teraz młodzierz bo mu nie polewa.Co do remontu,podłoge w chacie robił Karol ze Stronia tak samo jak i kupił pape na dach i wjechał pod schronisko potem z ekipą ją zatargali do chaty,piec robił Szumek z Oleśnicy z synem jakieś 2 lata temu z tydzień całymi dniami chłopaki dłubali ale postawili porządnie,ściana z tyłu stryszku to już historia" rozebranej ambony w lesie,potem myśliwi jej szukali".Okienko w kuchni wiecznie sie szyba rozbijała to z pleksi było wstawione i przetrwało ok 8lat zresztą w lodowni latem jeszcze leżało pod wyrkiem,pleksi było w 2 oknach przyjechało aż z Warszawy te nowe derwniane z szybkami okienka nie pamiętam kto wstawił ktoś mi mówił.Gary częściowo z domów dojechały (Września Warszawa Łódź Szczecin Gdańsk)a reszta to ze schroniska czasem Zbychu coś dał a czasem hmm samo przyszło.Mógłbym tak długo jeszcze pisać bo było tego troche.To wszystko chatkowicze a nie ktoś drogi Kamilu.Zawsze można sie jakoś skrzyknąc i coś wyremontować.Tylko trzeba wiedzieć co potrzebne i zmontować ekipe.Pozdrawiam