Strona 1 z 4

Śmieszne słówka czeskie...

: 28-04-2008 19:57
autor: mariomar
Czy wiecie co to znaczy "bludny balvan" albo "draselny zivec"? Podpowiem, że są to geologiczno-geomorfologiczne terminy. :lol:

: 28-04-2008 20:43
autor: wlkp
Może głaz narzutowy i skaleń potasowy :roll:

: 28-04-2008 22:19
autor: Taja
a mandolinka bramborova :lol: stonka ziemniaczana :lol:

: 28-04-2008 22:32
autor: Apollo
Taja, chyba musisz w tym dziale zacytować fragment ulubionej czeskiej piosenki ;).

: 28-04-2008 23:03
autor: Taja
Zatímco se koupeš
umýváš si záda

na největší loupež
ve mně se střádá
tak jako se dáváš vodě
vezmu si tě já já zloděj
:lol: :lol: :lol:

a zad to...plecy :lol: :shock:

: 29-04-2008 06:37
autor: Syrioosh
A to fragment mojej ulubionej czeskiej piosenki

Štěstí si nekoupíš za milion
a přece ti na dosah leží.
Když máš v chalupě orchestrion,
přeslechneš rád i hodiny na věži.

:)

Re: Śmieszne słówka czeskie...

: 29-04-2008 06:46
autor: Syrioosh
mariomar pisze:Czy wiecie co to znaczy "bludny balvan" albo "draselny zivec"? :lol:


Nie wiem, ale będę strzelał ;)

"bludny balvan" = brudny bałwan :)

"draselny zivec" = dresowy żywiec = pivo dla dresów :)

Tak mi się to jakoś skojarzyło, tylko gdzie tu geologia i geomorfologia? :D

: 29-04-2008 06:48
autor: Gryf
Taja pisze:Zatímco se koupeš
umýváš si záda

na největší loupež
ve mně se střádá
tak jako se dáváš vodě
vezmu si tě já já zloděj
:lol: :lol: :lol:

a zad to...plecy :lol: :shock:


Ten kapitalny czeski bard koncertował ostatnio u was w Poznaniu. Chciałem pojechać na jego koncert ale kiedy zorientowałem się jakie są ceny biletów szybko ochłonąłem z wrażenia i mój zapał szybko ostygł. W Czesji bilety na koncerty Jarka są o pięć razy tańsze ale publika wali drzwiami i oknami kiedy biletów nie ma po kilku godzinach od pokazania się biletów. Dwa lata temu w Jeleniej Górze było to samo. Fee!

: 29-04-2008 12:04
autor: Taja
a ja byłam właśnie na tymże koncercie pana Nohavcy i było GENIALNIE :) żałuj, że Cię nie było :)

: 29-04-2008 13:06
autor: kamil756
zad to chyba tył :lol: :P od zadu-od tyłu:P

: 29-04-2008 13:26
autor: Taja
wg mojego słownika czesko - angielskiego "zada" znaczy "back" czyli w szerokiem rozumieniu "tył" :lol: czyli plecy też mogą być

: 29-04-2008 15:06
autor: Apollo
Zad=plecy, Taja ma rację ;)

: 29-04-2008 18:43
autor: baniak
:D Ja spotkałem się w czasie podróży czeskimi drahami(kolejami) napis w pociągu "zad vlaku"czyli tył pociągu... :wink:

: 29-04-2008 19:17
autor: Apollo
W takim razie trzeba sięgnąć do słownika ;)
zada = plecy
zadecek = pupa
zadek = pośladki
ale:
zadni = tylni

Może dylemat rozszyfruje nam Lech albo Mariomar, forumowi bohemiści.

: 29-04-2008 21:03
autor: Kobra
Taja pisze:a mandolinka bramborova :lol: stonka ziemniaczana :lol:
pisze się mandelina,a nie mandolina. :oops: Pozdrawiam