Czechy lepsze od Polski by Tomasz II

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 29-10-2009 21:13

ecowarrior pisze:Tak, ruiny zamku i chatka pachną prawdziwym klimatem :)

Ta cała kraina, czyli najbardziej na północ wysunięta część województwa ołomunckiego to bardzo malowniczy rejon.
Długo można pisać.

Sam też wielokrotnie bywałem w tamtym rejonie na tzw. jednodniowych wycieczkach. Bywając tam można bardzo dobrze poczuć tzw. czeską prowincję i będzie to doświadczenie jak najbardziej pozytywne.

Jak dla mnie wizyty w tamtym rejonie są prawdziwą odtrutką na polskie patologie, które w dość jaskrawy sposób widać na tzw. polskiej prowincji.

Pozwolę sobie porównać czeską i polską prowincję:
a) stan dróg lokalnych jest zdecydowanie lepszy w Czechach niż w Polsce, dla porównania-drastyczny przykład polskie miasteczko Grodków przez który przejazd oznacza slalom między dziurami,

b) czeskie szlaki są zdecydowanie lepiej utrzymane, idzie się
albo wygodną drogą labo malowniczą ścieżką, zgubienie szlaku
należy do rzadkości;
wędrówka po jakimś przedgórzu sudeckim po polskiej stronie oznacza ciągłe wypatrywanie gdzie idzie ten zarośnięty szlak,

c) do czeskich wiosek i miasteczek docierają wygodne szynobusy, ładne z dużą częstotliwością autobusy a kierowca bardzo często pod krawatem nigdy nie pali papierosów podczas jazdy czy też podczas postoju w zamkniętym autobusie, za to widziałem jak kilka razy zamiatał autobus;
na podobnych terenach Dolnego Śląska linie kolejowe przestały istnieć a jak nawet dociera gdzieś tam pociąg to wizyta na dworcu oznacza zapach moczu; w temacie komunikacji autobusowej to na dolnośląską prowincję bardzo często docierają jakieś stare zdezolowane PKS-y w liczbie jeden kurs w dzień roboczy i zero kursów w dzień wolny, kwitnie też tzw. busiarstwo, czyli zjawisko, że społeczeństwo same sobie organizuje komunikację publiczną bo państwo tego nie zapewnia.
A prywatne busy są różne, od bardzo profesjonalnych do jakiegoś starego szrotu ściągniętego z zachodu,

d) sklepy spożywcze, nawet na zupełnym końcu w Biłej Vodzie można zrobić bardzo przyzwoite zakupy. Osobiście mieszkam w podmiejskiej części Wrocławia i nie mogę się nadziwić, że na tak dalekiej czeskiej prowincji sklepy spożywcze są bardziej przyjazne niż w stolicy Dolnego
Śląska! A różnica jest kolosalna. Nie kupuję nic na osiedlu którym mieszkam. Znudził mi się paskudny chleb, kiełbasa nafaszerowana wodą i tłuszczem, kiedyś podrobione masło teraz sery żółtopodobne, podgniłe
owoce.
Z przyjemnością na czeskiej prowincji kupuję dobry chleb i rohliki, kiełbasę którą Pani może pokroić na plasterki a potem pakuje w papier
(u nas wędline pakuje się w papier nadal głównie w ekskluzywnych delikatesach), nie martwię się czy ktoś znowu próbuje mnie oszukać i pod nazwą masło sprzedaje margarynę. Mogę też z przyjemnością wypić jakąś hanacką kyselkę- napój bez konserwantów czy podebradkę a jak kupię coś z niższej półki cenowej robionej dla coop center to nie poczuję w ustach smaku słodzonego ludwika rozcieńczonego wodą.
I rzecz najważniejsza w Polsce na prownincji głównym towarem w lokalnym sklepie jest alkohol czego jaskrawym przykładem są stacje benzynowe i charakterystyczny duży spożywczy w Walimiu. Otóż w Walimiu w miejscu dawnego samu GS'u stoi prywatny spożywczy. Wchodzisz do środka i trafiasz do świetnie wyposażonego monopolowego,
duży wybór wódek win i piwa. Dopiero po chwili dostrzegasz, że z boku jest wejście do drugiej części sklepu czyli samoobsługowego spożywczego nawet ze stoiskiem mięsnym gdzie sprzedają około 10 rodzaji kiełbas o różnych nazwach poniżej 10 pln, z których wszystkie są tanimi parówkami. W Czechach alkohol jest normalnym produktem a nie najważniejszym towarem.

e) restauracje czy bary. W Żulowej z przyjemnością piję kawę w barze w centrum. Ten aromatyczny napój elegancko podany kosztuje tylko 15 koron w podobnej cenie jak herbata. W Polsce na prowincji nadal panuje reglamentacja kawy jako towaru luksusowego. Kiedyś w PRL-u komuniści wprowadzili kartki na kawę a herbata bardzo często gruzińska była dostępna w nieograniczonych ilościach. Teraz za demokracji w Polsce kawy jest sporo tylko, że ponad połowę tego co sprzedaje się w sklepie nie nadaje się do picia. Ale w restauracjach czy barach na polskiej prowincji jak zamawiasz kawę to w cenie kawy masz przeważnie aż dwie herbaty.

f) i rzecz najciekawsza niedziela. W Czechach nieliczne osoby idą
kościoła katolickiego posłuchać co ma do powiedzenia namiestnik srogiego ex PancerKardynala Ratzingera obecnie papieża Benedykta. A za dużo głupot czarni nie mogą gadać, bo zawsze jest alternatywa- kulturalna knajpa czy piesza albo rowerowa ewentualnie narciarska wycieczka w góry czy też autentyczne spotkanie biblijne w jakieś
wspólnocie protestanckiej.
Niedziela to też dobry czas aby pomalować płot czy skosić trawę.
U nas tłum bezkrytycznie słucha srogich kazań katolickich a potem jest rozluźnienie czyli niedzielne piwko lub wódeczka w sklepie i jakoś mózg trzeba znieczulić aby jak najszybciej zapomniał o szarym otoczeniu.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3954
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 30-10-2009 11:36

tomaszll pisze:czeskie szlaki są zdecydowanie lepiej utrzymane, idzie się
albo wygodną drogą


spoko, spoko - niedługo dojdą jeszcze schody ruchome dla leniwych, w końcu sam asfalt w górach nie wystarczy

kierowca bardzo często pod krawatem

mam nadzieję, że nie zapominają też o makijażu, nie chciałbym zobaczyć jakiegoś kierowcę z syfem na twarzy!

kiełbasę którą Pani może pokroić na plasterki

wiadomo, że w Polsce to klienci kroją sobie w sklepie kiełbasy

u nas wędline pakuje się w papier nadal głównie w ekskluzywnych delikatesach

podniosłeś moje ego - okazuje się, że stać mnie na prawie codzienne zakupy w ekskluzywnych delikatesach :D tylko muszą jakoś zmienić nazwę, bo np "U Sznapki" nie kojarzy mi się z eksluzywnością, muszą jeszcze popracować nad prawidłową reklamą.

I rzecz najważniejsza w Polsce na prownincji głównym towarem w lokalnym sklepie jest alkohol

skandal! przecież dawno zapowiadali prohibicję, a tutaj dalej handluje się tym pomiotem szatana.

Wchodzisz do środka i trafiasz do świetnie wyposażonego monopolowego,
duży wybór wódek win i piwa.

w pierwszej chwili zgłupiałem - to zdanie zabrzmiało tak pozytywnie, że byłem pewien, iż niechybnie piszesz o czeskim sklepie. Dopiero po głębszym namyśle odkryłem czającą się w tym zdaniu złowrogą nutę. Żeby chociaż od 12 sprzedawali, ale rozpijanie grzesznego społeczeństwa zaczyna się już od wczesnych godzin rannych!

gdzie sprzedają około 10 rodzaji kiełbas o różnych nazwach

to już w ogóle jest chamstwo! jak człowiek nie może zgłupieć od takiego wyboru kiełbasy! i później się ludzie dziwią, że powstają kolejki...

W Czechach alkohol jest normalnym produktem a nie najważniejszym towarem.

zazdroszczę ci - ja to jak wchodzę do sklepu na prowincji to zawsze muszę pytać ekspedientkę, gdzie jest flacha albo zimne piwo. Natomiast ledwo ty wyjdziesz i od razu procenty się wylewają same z półek do klienta.

A za dużo głupot czarni nie mogą gadać, bo zawsze jest alternatywa- kulturalna knajpa


eee tam. w Polsce alternatywę dla mszy w postaci kulturalnej knajpki odkryto już dawno. nie przez przypadek umieszczana jest zazwyczaj w pobliżu kościoła.

czy też autentyczne spotkanie biblijne w jakieś
wspólnocie protestanckiej.

nieautentyczne polega na czytaniu fałszywej biblii

Niedziela to też dobry czas aby pomalować płot czy skosić trawę.

nigdy nie ma dobrego czasu na pomalowanie płota czy skoszenie trawy. znacznie lepiej iść w tym czasie na szybkie, zimne

a potem jest rozluźnienie czyli niedzielne piwko

szybko się widać ci Polacy od Czechów uczą... w Czechach jednak by to było niemożliwe, gdyż po 12 w sobotę niemal wszystkie czeskiej sklepy (na prowincji i w miastach) są na głucho zamknięte. wtedy rzeczywiście zostaje skosić trawę...
Ostatnio zmieniony 30-10-2009 11:52 przez Pudelek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 30-10-2009 11:46

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:czeskie szlaki są zdecydowanie lepiej utrzymane, idzie się
albo wygodną drogą


spoko, spoko - niedługo dojdą jeszcze schody ruchome dla leniwych, w końcu sam asfalt w górach nie wystarczy

Co ty tak ten asfalt kojarzysz z Sudetami po czeskiej stronie? Asfalt
to powszechne zjawisko po obu stronach gór, tylko że po południowej stronie jest lepszy! Zobacz Góry Bialskie tzw. sudeckie Bieszczady
wyasfaltowana droga od Przełęczy Dział do Przełęczy Suchej no
i asfalt podchodzi prawie pod sam rezerwat puszcza Jaworowa.

No a reszta komentarzy, nie wiem czemu nie chcesz uznać obiektywnej prawdy, że czeskie społeczeństwo jest na dużo wyższym poziomie od naszego.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3954
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 30-10-2009 11:57

tomaszll pisze:Asfalt
to powszechne zjawisko po obu stronach gór, tylko że po południowej stronie jest lepszy!

asfalt na szlaku - lepszy czy gorszy - jest mi tak samo potrzebny jak kierowcy w krawatach i kelnerzy w schroniskach - jak dziura w płocie.

No a reszta komentarzy, nie wiem czemu nie chcesz uznać obiektywnej prawdy, że czeskie społeczeństwo jest na dużo wyższym poziomie od naszego.

oczywiście że jest. tyle, że nie dzięki krojeniu mięsa w sklepach ani kierowcom pod krawatem, ani całej innej masie przytoczonych tutaj durności typu ekskluzywne delikatesy.

na szczęście też lubi sobie wypić i nie traktuje alkoholu jako przyczyny wszelkiego nieszczęścia - jest on tam jeszcze bardziej powszechny niż w Polsce, bo kupić go idzie właściwie wszędzie, od stacji kolejowych zaczynając. Więc jeśli mówimy o wyższym poziomie to zacząłbym od tego :D
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 30-10-2009 12:06

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:Asfalt
to powszechne zjawisko po obu stronach gór, tylko że po południowej stronie jest lepszy!

asfalt na szlaku - lepszy czy gorszy - jest mi tak samo potrzebny jak kierowcy w krawatach i kelnerzy w schroniskach - jak dziura w płocie.


Mnie też nie jest potrzebny kelner w schronisku ani kierowca pod krawatem. Tylko, że zauważ, że w polski PkS to często jakiś dezel
z kierowcą ubranym nieschludnie i palącym papierosy w środku.
Jak po drugiej stronie widzisz kierowcę pod krawatem, bilety
są w podobnej cenie a na krótkich odcinkach jest nawet taniej
to trudno nie zauważyć tych kolosalnych różnic.
Od czasu do czasu jadę komunikacją zbiorową i zawsze przeżywam
szok w porównaniu ze swoim samochodem. Jakoś w Czechach tego
szoku nie odczułem.

I niestety polskie bary nadal w większości niewiele różnią się od chyba już nie istniejących budek z jedzeniem pod pałacem kultury i nauki w Warszawie.

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 30-10-2009 12:40

Pudelek pisze:
tomaszll pisze:No a reszta komentarzy, nie wiem czemu nie chcesz uznać obiektywnej prawdy, że czeskie społeczeństwo jest na dużo wyższym poziomie od naszego.

oczywiście że jest. tyle, że nie dzięki krojeniu mięsa w sklepach ani kierowcom pod krawatem, ani całej innej masie przytoczonych tutaj durności typu ekskluzywne delikatesy.


Te przykłady to oczywiście konsekwencja faktu, że polskie społeczeństwo jest bardzo zsowietyzowane. Mimo już 20 lat formalnej demokracji nadal
ta sowietyzacja występuje. Dlatego wycieczki na drugą stroną przynoszą bardzo dużo korzyści. Można zobaczyć lepsze społeczeństwo z lepszym poziomem usług i wymagać wyższego poziomu w Polsce. Życzę wszystkim aby byli bardziej świadomymi i wymagającymi konsumentami.

Możesz uważać za durności pisanie o podrobionym maśle, a ja uważam, że sprawa jest poważniejsza i konsekwencją bezkarnego podrabiania masła była afera ze starym mięsem, które niczym złom sprzedała szwedzka armia no bo znalazł się chętny w Polsce na zakupy.

Wracając do tematu wycieczki w okolice Żulowej to przy głównej drodze
z Javornika do Żulowej jest bardzo ciekawa atrakcja turystyczna ogromny drewniany stół z krzesłami ustawiony na wzgórzu.
http://www.rychleby-jeseniky.cz/?cube=galerie&c2=1020
Ostatnio zmieniony 30-10-2009 23:41 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 849
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 30-10-2009 17:26

I się znowu zaczęło :twisted:

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 30-10-2009 19:59

Niektórzy to mają problemy ;)
I w miarę upływu czasu wcale nie mądrzeją (wszyscy wiedzą kogo mam na myśli :P )
Czekamy z nieciepliwością na dalsze 3 km jałowej kłótni.

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 30-10-2009 21:24

Taja pisze:Niektórzy to mają problemy ;)
I w miarę upływu czasu wcale nie mądrzeją (wszyscy wiedzą kogo mam na myśli :P )
Czekamy z nieciepliwością na dalsze 3 km jałowej kłótni.


Święta prawda :? Niech ten nasz Tomaszek poprostu zrzeknie się Polskiego obywatelstwa a przez to zaoszczędzi sobie wstydu i zażenowania,że jest Polakiem :oops: Wychowałem się i mieszkam na pograniczu. Czesi też mają swoje grzeszki,które mnie rozwalają ale nie skupiam się aż tak bardzo,przedewszystkim są ludzmi, i nie ma sensu wynosić ich na ołtarze lub strącać do piekieł :twisted: swymi opiniami na forum... :wink:
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 30-10-2009 23:52

Taja pisze:Niektórzy to mają problemy ;)
I w miarę upływu czasu wcale nie mądrzeją (wszyscy wiedzą kogo mam na myśli :P )
Czekamy z nieciepliwością na dalsze 3 km jałowej kłótni.

Nikt Ciebie nie zmusza do czytania tego co napisałem. Możesz nie rozumieć mojego przekazu, absolutnie nie zgadzać się z nim ale moja rozmowa z Pudelkiem na temat daleka jest od kłótni. My sobie rozmawiamy, nikt nikogo nie obraża, nawet wspólnie ustaliliśmy, że czeskie społeczeństwo jest na wyższym poziomie od polskiego.
Ostatnio zmieniony 31-10-2009 00:10 przez tomaszll, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 30-10-2009 23:55

Czytanie ze zrozumieniem ma przyszłość. Amen.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3954
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 31-10-2009 18:16

olo23333 pisze:I się znowu zaczęło :twisted:


żeby nudno nie było, bo ostatnio jakoś ospale na forum 8)

Czesi też mają swoje grzeszki

rozwiń może trochę tą kwestię, bo lubię czytać o cudzych grzechach :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
baniak
wędrowiec
Posty: 487
Rejestracja: 05-09-2006 19:52
Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)

Postautor: baniak » 31-10-2009 21:23

:D O widać moderator forum utworzył Czeski temacik :wink: żeby nie zaśmiecać reszty...
Jeszcze przydałby się temacik Ukraiński ale z tym to do buby :D
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 31-10-2009 21:37

baniak pisze::D O widać moderator forum utworzył Czeski temacik :wink: żeby nie zaśmiecać reszty...
Jeszcze przydałby się temacik Ukraiński ale z tym to do buby :D

I saksoński. Z tym do Taji :D

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 31-10-2009 22:58

Z saksońskim to jeszcze do Paszczaka ;) :D


Wróć do „Hyde Park”