Interesujący artykuł w Rzeczpospolitej o budowie wyciągu w Zieleńcu przez firmę "bohatera" afery hazardowej.
http://www.rp.pl/artykul/419342_Szybki_ ... siaka.html
Hazardowi aferzyści niszczą Sudety
Re: Hazardowi aferzyści niszczą Sudety
cezaryol pisze:Interesujący artykuł w Rzeczpospolitej o budowie wyciągu w Zieleńcu przez firmę "bohatera" afery hazardowej.
http://www.rp.pl/artykul/419342_Szybki_ ... siaka.html
Według mnie najlepsza metoda na wyciągi narciarskie to popularyzacja bieżek. Bieżki da się uprawiać praktycznie wszędzie wystarczy aby był śnieg. Teraz nawet nie trzeba gdziekolwiek jechać bo jest super sympatycznie w bardzo bliskich okolicach Wrocławia.
Lech pisze:Dokładniej, to tak jakby miłośnikom zjazdów na rowerach z wymontowaną przekładnią i tylko z samymi kołami zaproponować jednak jazdę na normalnych rowerach, na których trzeba trochę podeptać pod górkę.
No tak - bardzo szczegółowo - nich i tak będzie:) Chociaż już zaczyna kończyć się podobieństwo ale w przypadku nart zjazdowych i biegówek właśnie z powodu tych różnic nie przekonasz szczególnie tych pierwszych do biegówek
cezaryol pisze:piotrekok pisze:Tomaszll to tak jak byś miłośnikom rowerów proponował hulajnogi:)
To niemal dyskredytacja biegówek
W sumie już przyzwyczaiłem się, że uprawiam niszowy rodzaj aktywności, czyli narty biegowe. Nawet na tym forum bieżki są wymienione dopiero po zjazdówkach.
Wydaje mi się, że osoby lubiące aktywną turystykę opartą na autentycznym wędrowaniu po górach bardzo łatwo można namówić na biegówki. Znam taki jeden przypadek. Mój znajomy, który rozpoczął dość dawno przygodę z nartami zjazdowymi a miał duże doświadczenie w turystyce górskiej po założeniu biegówek już nie wybrał się na zjazdówki.
Korzyści biegówek są ogromne:
a)można uprawiać bardzo aktywnie turystykę w dość bardzo niesprzyjającym okresie,
b)zaczyna lubieć się zimę,
c) nie trzeba wydawać pieniędzy na wyciągi,
d) podstawowe buty botasa wraz z tradycyjnymi wiązaniami 75 mm to wydatek w sumie w przybliżeniu 1000 KC,
e) jak jest śnieg to nawet najbliższa okolica jest bardzo ciekawa- nie trzeba nawet specjalnie jechać w góry wystarczy kawałek drogi leśnej.
Ostatnio zmieniony 16-01-2010 11:42 przez tomaszll, łącznie zmieniany 1 raz.
tomaszll pisze:Nawet na tym forum bieżki są wymienione dopiero po zjazdówkach.
Cóż użytkowników biegówek w Polsce jest może kilkadziesiąt tysięcy a zjazdowych można liczyć w milionach
piotrekok pisze:tomaszll pisze:Nawet na tym forum bieżki są wymienione dopiero po zjazdówkach.
Cóż użytkowników biegówek w Polsce jest może kilkadziesiąt tysięcy a zjazdowych można liczyć w milionachNawet w Czechach, które są rajem dla biegówek nie sądzę aby było więcej użytkowników biegówek niż nart zjazdowych. I nie ma się co obrażać tylko jeździć na tym na czym lubimy:)
Co też robię-uprawiam narciarstwo biegowe i zachęcam innych. Naprawdę warto.
tomaszuII, wtym artykule chyba chodzi o coś innego niż Ty piszesz - to przede wszystkim - czytaj ze zrozumieniem
poczytaj w dziale 'na nartach' to będziesz mógł pisac czy na tym forum zjazdówki są przed biegówkami
taka zima jak jest w tym roku występuje co 4-5 lat, śnieg poleży z miesiąc potem trzeba będzie go szukac coraz wyżej - to trochę mało aby budowac infrastukturę i nawyki. Inaczej ma się sprawa w Jakuszycach gdzie ten sport ma się całkiem dobrze. Na zjazdówki nawet jak ktoś jedzie raz do roku na dwa tygodnie to sobie nie żałuje i wyda tych parę stów na wyciągi - dzięki czemu inwestycje w wyciągi są świetnym interesem (oczywiście to co się stało w Zieleńcu to jest okradanie społeczeństwa i jest tragiczne że to nasze posrane państwo nie potrafi sobie z tym poradzić)
gdyby wydać 15 mln na narciarstwo biegowe, pewnie można by przygotować naśnieżaną tracę długości kilkunastu kilometrów, tylko kto byłby skłonny zapłacić 50 zł za dzien biegania po takiej trasie?
i jeszcze drobiazg - równie dobrze jak w czeskich koronach możesz podawac ceny w dolarach albo jenach - ja to odbieram jako brak szacunku dla forumowiczów...
poczytaj w dziale 'na nartach' to będziesz mógł pisac czy na tym forum zjazdówki są przed biegówkami
taka zima jak jest w tym roku występuje co 4-5 lat, śnieg poleży z miesiąc potem trzeba będzie go szukac coraz wyżej - to trochę mało aby budowac infrastukturę i nawyki. Inaczej ma się sprawa w Jakuszycach gdzie ten sport ma się całkiem dobrze. Na zjazdówki nawet jak ktoś jedzie raz do roku na dwa tygodnie to sobie nie żałuje i wyda tych parę stów na wyciągi - dzięki czemu inwestycje w wyciągi są świetnym interesem (oczywiście to co się stało w Zieleńcu to jest okradanie społeczeństwa i jest tragiczne że to nasze posrane państwo nie potrafi sobie z tym poradzić)
gdyby wydać 15 mln na narciarstwo biegowe, pewnie można by przygotować naśnieżaną tracę długości kilkunastu kilometrów, tylko kto byłby skłonny zapłacić 50 zł za dzien biegania po takiej trasie?
i jeszcze drobiazg - równie dobrze jak w czeskich koronach możesz podawac ceny w dolarach albo jenach - ja to odbieram jako brak szacunku dla forumowiczów...
seba123 pisze:...
i jeszcze drobiazg - równie dobrze jak w czeskich koronach możesz podawac ceny w dolarach albo jenach - ja to odbieram jako brak szacunku dla forumowiczów...
Kurs złotówki do korony jest bardzo zmienny więc podałem w koronach.
Obecnie 100KC=16,5 PLN, a kiedyś było 14,5PLN czy nawet 17,5 PLN.
Co do nart biegowych to owszem niektóre moje opisy powinienem umieścić w innym dziale.
A na patologie związane z narciarstwem zjazdowym najlepsze rozwiązanie to uprawiać narciarstwo biegowe. Przy teoretycznym i nierealnym modelu, że wszyscy przerzucą się na biegówki problemy związane z narciarstwem zjazdowym umrą śmiercią naturalną.
Oj naiwny naiwny .... Była kiedyś taka piosenka:) Na patologie nie ma rady a na pewno nie takie:) bo jak nie będzie narciarstwa zjazdowego to będą patologie w biegówkach:)tomaszll pisze:A na patologie związane z narciarstwem zjazdowym najlepsze rozwiązanie to uprawiać narciarstwo biegowe. Przy teoretycznym i nierealnym modelu, że wszyscy przerzucą się na biegówki problemy związane z narciarstwem zjazdowym umrą śmiercią naturalną.
piotrekok pisze:Oj naiwny naiwny .... Była kiedyś taka piosenka:) Na patologie nie ma rady a na pewno nie takie:) bo jak nie będzie narciarstwa zjazdowego to będą patologie w biegówkach:)tomaszll pisze:A na patologie związane z narciarstwem zjazdowym najlepsze rozwiązanie to uprawiać narciarstwo biegowe. Przy teoretycznym i nierealnym modelu, że wszyscy przerzucą się na biegówki problemy związane z narciarstwem zjazdowym umrą śmiercią naturalną.
Wyobraź sobie co by w polskiej części Sudetów działo się gdyby nie było po czeskiej stronie ośrodków narciarskich, do których odpłynęła spora część potencjalnych klientów.
piotrekok pisze:Byłby większy tłum, który chciał by większej ilości wyciągów a poza tym to tylko zabawa mentalna, która do niczego nie prowadzi. I traci całkowicie związek z rzeczywistością:)
Czeskie ośrodki narciarskie muszą być na odpowiednim poziomie bo w przeciwnym przypadku narciarze z Czech pojadą sobie do Austrii.
Obecność za bliską granicą bardzo dobrych ośrodków narciarstwa w Czechach powoduje, że nasze ośrodki aby utrzymać klientów muszą trzymać pewien poziom-nie wystarczy byle jaki stok kiepsko przygotowany.
Myślę, że z powodu bardzo dobrych ośrodków narciarstwa zjazdowego w Czechach nikt w Sudetach nie wpadł na taki kontrowersyjny pomysł jak realizowana budowa wielkiego centrum narciarskiego w Beskidzie Sądeckim w okolicach Krynicy, Muszyny i Wierchomli.
