Pic na wodzie.

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Pic na wodzie.

Postautor: mareki » 21-03-2010 13:28

Jako turysta kajakarz z sympatia odniosłem się do projektu Marka Kamińskiego "ekspedycja Wisła"
"By to zrobić, Marek Kamiński, sam, bez pomocy z zewnątrz, płynie Wisłą kajakiem w warunkach zimowych. "
To z : http://www.ekspedycjawisla.com/?pid=sta ... &edition=2

A tu zwykły pic ( w dużej części), bo okazało się, że jest:
1. Stała asekuracja w postaci pontonu z silnikiem
2. Wsparcie z brzegu w postaci ekipy jadącej samochodami.
- bagaż jadacy w cześci samochodem.
- pożywienie pobierane codziennie na etap
- wymiana sprzętu w trakcie ekspedycji (jezeli to prawda o tych śpiworach)
3. Spotkanie z ekipą wsparcia. Codziennnie, wieczorem, robi odprawy ze swoją ekipą.
Kierowałem nawet pytania do organizatora tej wyprawy. Ale mnie o...
I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1880
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 21-03-2010 13:38

Haha a w radio mówił, że żywił się rybami z Wisły :lol:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 21-03-2010 14:02

A to akurat jest prawdą. Przed spływem "renomowana restauracja" i jakaś firma (jest to na stronie) przygotowala mu liofolizaty.

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1880
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 21-03-2010 14:09

W radio to brzmiało tak, jakby codziennie wyciągał wędkę i na kolację łowił sobie świeżą rybkę. Oczywiście później sam ja przyrządzał nad ogniskiem.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3959
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 22-03-2010 06:57

cytaty z artykulu
"udowodnienie, że można przepłynąć 1000 km w sercu Europy, przeżywając równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii"

"Po zakończeniu projektu i pierwszych podsumowaniach powstał pomysł stworzenia szerszego projektu - Szlak Wisły, realizowanego we współpracy z Ministerstwem Środowiska, Infrastruktury, Edukacji, Kancelarią Sejmu, Polską Organizacją Turystyczną, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, samorządami i innymi organizacjami."

to juz i rzeki chca "szlakowac"? ;) rzeczywiscie to samo co na syberii i alasce..


robia z tego wielki wyczyn i rewelacje... pic i tyle.. moj kolega dwa lata temu przeplynal kajakiem wisle i nie robil z tego zadnej rewelacji ani medialnego szumu.. ot wypad na kajak.. wody z wisly nie pil, rybek zmutowanych nie jadal, na brzeg wychodzil na nocleg, na zakupy, pozwiedzac czy jak mu po prostu przyszla ochota.. i nikt przed nim na kolana nie padal ze on wielki zdobywca.. ot , normalnie...

kiedys slyszalam fajne stwierdzenie: "ze jedni lubia podrozowac, a inni lubia byc postrzegani za wielkich podroznikow" i chyba tyle w temcie..

chce sie koles wyroznic to by chciaz poplynal pod prad ;)

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Postautor: mareki » 22-03-2010 09:36


Waldi 449
podróżnik
Posty: 199
Rejestracja: 12-12-2009 22:24
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: Waldi 449 » 22-03-2010 09:40

Popieram we wszystkim co pisze Bubę- Kamiński ze swoją dużą tuszą nie wygąda na faceta który ponosi jakiś duży wysiłek przy pokonywaniu Wisły wg. mnie jest to rozdmuchane medialnie ale po co ???????czy tylko po to aby udowodnic że wejście do Wisły jest możliwe do ,,przeżycia" ???????ja mam kolegów którzy zaliczają ośmotysięczniki i raczej nikt tego nie rozdmuchuje-ale może IM właśnie na tym nie zależy, ale z czegoś trzeba życ i może jest to sposób na życie ????????
życie jest piękne ale jest tylko jedno...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2365
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pic na wodzie.

Postautor: Satan » 22-03-2010 09:53

mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

mareki
podróżnik
Posty: 247
Rejestracja: 20-02-2010 16:16

Re: Pic na wodzie.

Postautor: mareki » 22-03-2010 10:05

Satan pisze:
mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)


Oj zrobił, zrobił. Warto o tym poczytać, szczególnie o tym pierwszym przejściu.
A moje stwierdzenie odniosłem wyłącznie do mojej skromnej osoby i wyobraziłem sobie jak maszeruje grzbietami, za mną idzie paru kolesi ze sprzętem, gdzieś dołem pomykają dwa samochody, a górą leci helikopter z filmowcami. A potem ma się rozumieć Kolosy 8) A właściwie jeden dla mnie :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3959
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Pic na wodzie.

Postautor: buba1 » 22-03-2010 10:11

Satan pisze:
mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)


ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...

pewnie wiecej takich bylo co przeszlo ta trase...a ile bylo zapewne takich co ja przeszlo na raty...


mareki pisze:Chcesz Buba, to masz:
http://kajak.org.pl/wiadomosci/279


czego to ludzie nie wymysla :) w dzisiejszych czasach to sie trzeba chyba natrudzic aby sobie jakis "wyczyn" wymyslec ;) pod prad juz jest, z piciem wody z rzeki jest... a tratwa bylo? albo w wannie czy miednicy? ;) albo wplaw? (pod prad oczywiscie i chwytajac ryby w zeby w locie ;) )
Ostatnio zmieniony 22-03-2010 10:18 przez buba1, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2365
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pic na wodzie.

Postautor: Satan » 22-03-2010 10:13

buba1 pisze:
ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...


By nacieszyć się górami. Fajny gośc - Łukasz (?chyba?) Supergan.
Sam z namiocikiem poginał, a po żarcie schodził w doliny.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 3959
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Pic na wodzie.

Postautor: buba1 » 22-03-2010 10:16

Satan pisze:
buba1 pisze:
ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...


By nacieszyć się górami. Fajny gośc - Łukasz (?chyba?) Supergan.
Sam z namiocikiem poginał, a po żarcie schodził w doliny.


a czytalam relacje :) rzeczywiscie ciekawa byla i sympatycznie koles wygladal :D


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości