Strona 1 z 1

Pic na wodzie.

: 21-03-2010 13:28
autor: mareki
Jako turysta kajakarz z sympatia odniosłem się do projektu Marka Kamińskiego "ekspedycja Wisła"
"By to zrobić, Marek Kamiński, sam, bez pomocy z zewnątrz, płynie Wisłą kajakiem w warunkach zimowych. "
To z : http://www.ekspedycjawisla.com/?pid=sta ... &edition=2

A tu zwykły pic ( w dużej części), bo okazało się, że jest:
1. Stała asekuracja w postaci pontonu z silnikiem
2. Wsparcie z brzegu w postaci ekipy jadącej samochodami.
- bagaż jadacy w cześci samochodem.
- pożywienie pobierane codziennie na etap
- wymiana sprzętu w trakcie ekspedycji (jezeli to prawda o tych śpiworach)
3. Spotkanie z ekipą wsparcia. Codziennnie, wieczorem, robi odprawy ze swoją ekipą.
Kierowałem nawet pytania do organizatora tej wyprawy. Ale mnie o...
I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D

: 21-03-2010 13:38
autor: Raubritter
Haha a w radio mówił, że żywił się rybami z Wisły :lol:

: 21-03-2010 14:02
autor: mareki
A to akurat jest prawdą. Przed spływem "renomowana restauracja" i jakaś firma (jest to na stronie) przygotowala mu liofolizaty.

: 21-03-2010 14:09
autor: Raubritter
W radio to brzmiało tak, jakby codziennie wyciągał wędkę i na kolację łowił sobie świeżą rybkę. Oczywiście później sam ja przyrządzał nad ogniskiem.

: 22-03-2010 06:57
autor: buba1
cytaty z artykulu
"udowodnienie, że można przepłynąć 1000 km w sercu Europy, przeżywając równie niezwykłą przygodę jak na rzekach Alaski czy Syberii"

"Po zakończeniu projektu i pierwszych podsumowaniach powstał pomysł stworzenia szerszego projektu - Szlak Wisły, realizowanego we współpracy z Ministerstwem Środowiska, Infrastruktury, Edukacji, Kancelarią Sejmu, Polską Organizacją Turystyczną, Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, samorządami i innymi organizacjami."

to juz i rzeki chca "szlakowac"? ;) rzeczywiscie to samo co na syberii i alasce..


robia z tego wielki wyczyn i rewelacje... pic i tyle.. moj kolega dwa lata temu przeplynal kajakiem wisle i nie robil z tego zadnej rewelacji ani medialnego szumu.. ot wypad na kajak.. wody z wisly nie pil, rybek zmutowanych nie jadal, na brzeg wychodzil na nocleg, na zakupy, pozwiedzac czy jak mu po prostu przyszla ochota.. i nikt przed nim na kolana nie padal ze on wielki zdobywca.. ot , normalnie...

kiedys slyszalam fajne stwierdzenie: "ze jedni lubia podrozowac, a inni lubia byc postrzegani za wielkich podroznikow" i chyba tyle w temcie..

chce sie koles wyroznic to by chciaz poplynal pod prad ;)

: 22-03-2010 09:36
autor: mareki

: 22-03-2010 09:40
autor: Waldi 449
Popieram we wszystkim co pisze Bubę- Kamiński ze swoją dużą tuszą nie wygąda na faceta który ponosi jakiś duży wysiłek przy pokonywaniu Wisły wg. mnie jest to rozdmuchane medialnie ale po co ???????czy tylko po to aby udowodnic że wejście do Wisły jest możliwe do ,,przeżycia" ???????ja mam kolegów którzy zaliczają ośmotysięczniki i raczej nikt tego nie rozdmuchuje-ale może IM właśnie na tym nie zależy, ale z czegoś trzeba życ i może jest to sposób na życie ????????

Re: Pic na wodzie.

: 22-03-2010 09:53
autor: Satan
mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)

Re: Pic na wodzie.

: 22-03-2010 10:05
autor: mareki
Satan pisze:
mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)


Oj zrobił, zrobił. Warto o tym poczytać, szczególnie o tym pierwszym przejściu.
A moje stwierdzenie odniosłem wyłącznie do mojej skromnej osoby i wyobraziłem sobie jak maszeruje grzbietami, za mną idzie paru kolesi ze sprzętem, gdzieś dołem pomykają dwa samochody, a górą leci helikopter z filmowcami. A potem ma się rozumieć Kolosy 8) A właściwie jeden dla mnie :D

Re: Pic na wodzie.

: 22-03-2010 10:11
autor: buba1
Satan pisze:
mareki pisze:I tak sobie pomyślałem o samotnym , bez wsparcia z zewnątrz przejściu łuku np Karpat. Chyba dałbym radę :D


Już ktoś to zrobił i dostał za to nagrodę Kolosa kilka lat temu. 8)


ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...

pewnie wiecej takich bylo co przeszlo ta trase...a ile bylo zapewne takich co ja przeszlo na raty...


mareki pisze:Chcesz Buba, to masz:
http://kajak.org.pl/wiadomosci/279


czego to ludzie nie wymysla :) w dzisiejszych czasach to sie trzeba chyba natrudzic aby sobie jakis "wyczyn" wymyslec ;) pod prad juz jest, z piciem wody z rzeki jest... a tratwa bylo? albo w wannie czy miednicy? ;) albo wplaw? (pod prad oczywiscie i chwytajac ryby w zeby w locie ;) )

Re: Pic na wodzie.

: 22-03-2010 10:13
autor: Satan
buba1 pisze:
ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...


By nacieszyć się górami. Fajny gośc - Łukasz (?chyba?) Supergan.
Sam z namiocikiem poginał, a po żarcie schodził w doliny.

Re: Pic na wodzie.

: 22-03-2010 10:16
autor: buba1
Satan pisze:
buba1 pisze:
ciekawe czy szedl po to by nacieszyc sie gorami czy po to aby dostac kolosa...


By nacieszyć się górami. Fajny gośc - Łukasz (?chyba?) Supergan.
Sam z namiocikiem poginał, a po żarcie schodził w doliny.


a czytalam relacje :) rzeczywiscie ciekawa byla i sympatycznie koles wygladal :D