Pudelek pisze:dalej nie wiem co to nieautentyczna relacja. Jeśli ktoś pod wpływem emocji odbiera Ukrainę czy inne państwo po swojemu, to jak najbardziej jest to autentyczna relacja tego autora. Buba przedstawia rzeczywistość ukraińską po swojemu, a nie według jakiegoś wzorca - równie dobrze ktoś mógłby powiedzieć, że jest to nieautentyczne, bo bieda, zacofanie i burdel nie jest żadnym powodem do zachwytów.
Jeśli ktoś gdzieś był i opisuje co rzeczywiście przeżył to w każdym przypadku jest to autentyczne - autentyczne jego przeżycie. Co nie oznacza, że obiektywne (zresztą relacja Buby też obiektywna nie jest, co widać choćby w opisach o rosyjsko-ukraińskim konflikcie o Krym).
autentyczny- prawdziwy, rzeczywisty, oryginalny, nie podrobiony, wiarygodny. To mi wyrzuca internet.
I tak osobiście odbieram relację Buby. Chociaż wcale nie zachwyca mnie sytuacja gospodarcza tego ciekawego kraju.