Z cyklu: Rada Pradziada.

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Z cyklu: Rada Pradziada.

Postautor: 1976 » 01-01-2014 19:11

Obrazek
A journey of a thousand miles begins with a single step.
Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.
You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2143
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 01-01-2014 20:04

Mądra rada dlatego też wczoraj nie wypiłem ani grama. Jest ktoś taki jeszcze? :wink:

1976
podróżnik
Posty: 226
Rejestracja: 08-01-2012 22:55

Postautor: 1976 » 01-01-2014 21:43

Dolnoślązak pisze:Mądra rada dlatego też wczoraj nie wypiłem ani grama. Jest ktoś taki jeszcze? :wink:


No i... cisza jak makiem... :lol:
A journey of a thousand miles begins with a single step.

Do not fear going forward slowly; fear only to stand still.

You've got to be original, because if you're like someone else, what do they need you for?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 02-01-2014 12:37

Ja jestem abstynentem, ale nieortodoksyjnym :twisted:

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2143
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 02-01-2014 17:00

A ja nie-abstynentem ortodoksyjnym :lol: Po prostu sylwester traktuję jak zwykły dzień, bo i co tu świętować, zmianę daty? :wink:

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 03-01-2014 18:19

Dolnoślązak pisze:A ja nie-abstynentem ortodoksyjnym :lol: Po prostu sylwester traktuję jak zwykły dzień, bo i co tu świętować, zmianę daty? :wink:


Tym bardziej, że z tymi datami to rzecz dyskusyjna :wink: Ja to w pełni rozumiem, bo czasami to trochę z przekory "bojkotowałem" Sylwka :wink:

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2143
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 03-01-2014 19:14

teodozjusz pisze:
Dolnoślązak pisze:A ja nie-abstynentem ortodoksyjnym :lol: Po prostu sylwester traktuję jak zwykły dzień, bo i co tu świętować, zmianę daty? :wink:


Tym bardziej, że z tymi datami to rzecz dyskusyjna :wink: Ja to w pełni rozumiem, bo czasami to trochę z przekory "bojkotowałem" Sylwka :wink:

Cieszę się, że choć jeden mnie rozumie :D Że jestem trochę na przekór to fakt, jak choćby z tym, że postanowiłem także całą zimę jeździć rowerem mimo posiadania samochodu i uwag w stylu "znowu tym rowerkiem zamiast normalnie samochodem" :wink: A już z pewnością zbojkotowałem KM - raz że się pogorszyła w stosunku do lat ubiegłych niebotycznie (stąd zakup samochodu parę lat temu) jak i... z pewnym elementem jeździł nie będę
:evil: Kiedy ostatnio jakiś bezmózg odpalił petardę w tramwaju to przez pół dnia w uszach miałem tylko pisk. Dobrze, że tylko na tym się skończyło. A wszelka maść kichająco-kaszląca przez cały rok jeżdząca w takich środkach irytowała mnie już od dawna. Odkąd już prawie rok jeżdzę głównie rowerem zapomniałem co to lekarz :wink:

A wracając do sylwestra, zawsze zastanawiałem się co w tym dniu miałoby być tak niezwykłego, bo jeśli powód do świętowania mam to i za kołnierz również nie wylewam :wink:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4317
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 04-01-2014 06:39

Dolnoślązak pisze:[

A wracając do sylwestra, zawsze zastanawiałem się co w tym dniu miałoby być tak niezwykłego, bo jeśli powód do świętowania mam to i za kołnierz również nie wylewam :wink:


Wedlug mnie "niezwyklosc" sylwestra polega na tym ze zaraz po nim nastepuje dodatkowy dzien wolny. A kazdy wolny dzien od pracy jest dla mnie powodem do radosci i swietowania (w ktorego ramach mozna wyjechac na wycieczke albo spotkac sie ze znajomymi)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2143
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 04-01-2014 09:23

Widzisz, jak ktoś pracuje pn-pt to może i rzeczywiście tak do tego podchodzi, ja takie "wolne" w swoim systemie pracy to mam po każdej zmianie :lol: A przecież nie każde wolne aż tak "celebrujemy" :wink:

Ze swojej strony widzę to tak, że jeden z drugim mają radochę, że mogą odpalić petardę np. w tramwaju :evil: Że o ogólnym upojeniu i ilości rozbitych butelek wokół nie wspomnę - po takim "święcie" trza podwójnie uważać jadąc rowerem :? Dla mnie jednak to będzie zwykły dzień jak każdy inny, tyle, że nieco głośniejszy. Innymi słowy - wielkie halo o nic.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2341
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Re: Z cyklu: Rada Pradziada.

Postautor: cezaryol » 05-01-2014 12:25

1976 pisze:Obrazek

Czy to jakiś przedwojenny kalendarz skautowski? Bo widać na drugiej stronie alfabet Morse'a i kilka innych systemów przekazywania informacji.


Wróć do „Hyde Park”