Strona 1 z 3

: 26-01-2014 13:14
autor: Apollo
Leuthen pisze:Breslau-Hauptbahnhof

A takowy jeszcze istnieje?

: 26-01-2014 14:06
autor: Leuthen
apollo pisze:
Leuthen pisze:Breslau-Hauptbahnhof

A takowy jeszcze istnieje?

W świadomości ludzi, którzy żyli tu przed 1945 r. - tak (nie należę do nich, ale utrzymuję korespondencyjny kontakt z dwoma takowymi). Takowy istnieje też na przedwojennych planach Wrocławia :wink:

: 26-01-2014 20:13
autor: hm0
Dziadek miał niewielki tatuaż pod pachą?

: 26-01-2014 21:19
autor: Leuthen
hm0 pisze:Dziadek miał niewielki tatuaż pod pachą?

O czyjego dziadka pytasz i co to ma wspólnego z wiadomym obiektem we Wrocławiu?

: 26-01-2014 22:01
autor: Pudelek
Leuthen pisze:
hm0 pisze:Dziadek miał niewielki tatuaż pod pachą?

O czyjego dziadka pytasz i co to ma wspólnego z wiadomym obiektem we Wrocławiu?


może wszyscy kolejarze albo pracownicy kolei, jakich spotkał hm0, byli wytatuowani? :lol:

: 26-01-2014 22:11
autor: Apollo

: 26-01-2014 22:14
autor: Pudelek
oj, apollo, przecież wiadomo o co chodziło z tym tatuażem, ale, mimo wszystko, nie bardzo widzę związek z Breslau Hauptbahnhof ;)

: 26-01-2014 22:22
autor: Apollo
Pudelek pisze:oj, apollo, przecież wiadomo o co chodziło z tym tatuażem

Ładnie mnie tak w błąd wprowadzać? ;-)

: 26-01-2014 23:01
autor: Fadel
Leuthen pisze:
apollo pisze:
Leuthen pisze:Breslau-Hauptbahnhof

A takowy jeszcze istnieje?

W świadomości ludzi, którzy żyli tu przed 1945 r. - tak (nie należę do nich, ale utrzymuję korespondencyjny kontakt z dwoma takowymi). Takowy istnieje też na przedwojennych planach Wrocławia :wink:


Breslau Hauptbanhof to śląska nazwa wrocławskiego Dworca Głównego. Można jej używać. Ciężko się co prawda odzwyczaić, bo Wrocław należy do Rzeczpospolitej Polskiej dopiero do 1990, a w zasadzie od 1991 roku(po ratyfikacji układu granicznego z RFN).
Do tego czasu granice Rzeczpospolitej wyglądały w ten sposób:
Obrazek

: 27-01-2014 08:42
autor: Leuthen
Fadel pisze:Wrocław należy do Rzeczpospolitej Polskiej dopiero do 1990, a w zasadzie od 1991 roku(po ratyfikacji układu granicznego z RFN).

Trzy słowa komentarza historyka :wink:

Prawnej regulacji granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej między RP (nazwa PRL funkcjonowała dopiero od 1952 r.!) a NRD dokonał układ w Zgorzelcu z 6 lipca 1950 r. Cytat: "Wysokie Układające się Strony zgodnie stwierdzają, że ustalona i istniejąca granica biegnąca od Morza Bałtyckiego wzdłuż linii na zachód od miejscowości Świnoujście i dalej wzdłuż rzeki Odry do miejsca, gdzie wpada Nysa Łużycka oraz wzdłuż Nysy Łużyckiej do granicy czesko-słowackiej, stanowi granicę państwową między Polską a Niemcami."

Natomiast co się tyczy układu PRL-RFN z 1970 r. (ratyfikowany przez Bundestag w 1972 r.), to "Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał akt za zgodny z konstytucją – w interpretacji trybunału akt nie był uznaniem granicy na Odrze i Nysie, ale przyjęciem przez RFN tego stanu rzeczy do wiadomości i deklaracją niepodejmowania działań zbrojnych w celu jego zmiany." (wikipedia).

Zaś co do mapy - cóż, tereny "pod czasową administracją polską" określa tak pewnie do dzisiaj Erika Steinbach (dużo bardziej znana w Polsce niż w Niemczech) :D

: 27-01-2014 09:23
autor: Apollo
Fadel pisze:Breslau Hauptbanhof to śląska nazwa wrocławskiego Dworca Głównego.

Tutaj chyba pierwsza nieścisłość - nie śląska, a niemiecka.

Fadel pisze:Można jej używać.

No chyba nie bardzo. Zwróć uwagę na art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 7 X 1999 r. o języku polskim:

Napisy i informacje w urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczone do odbioru publicznego oraz w środkach transportu publicznego sporządza się w języku polskim.


Dałbyś radę zmniejszyć obrazek mapy?

Fadel pisze:Do tego czasu granice Rzeczpospolitej wyglądały w ten sposób:

Twoim zdaniem mapa przedstawia również stanowisko władz polskich?

Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć preambułę ustawy o języku polskim (szczególnie tiret 2 i 3):

Parlament Rzeczypospolitej Polskiej:
– zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury,
– zważywszy na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania,
– uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji,
– uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego,
– uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej i powinność jej obywateli

: 27-01-2014 13:24
autor: Dolnoślązak
Niektórzy tak już po prostu mają: co niemieckie = ss.

: 27-01-2014 13:32
autor: Apollo
Dolnoślązak pisze:Niektórzy tak już po prostu mają: co niemieckie = ss.

Zważywszy, że noszę germańskie imię i nazwisko, a i rodzina po mieczu niepolska, to sprawdzę, czy mnie nie wytatuowano pod pachą. :P
Oj, dziady za polskość umierali, a wnuki uszanować tego nie chcą...

A tak serio - to razi mnie zarówno Breslau, jak i Cracow czy wtrącenie z każdego innego języka, jeśli nie jest potrzebne. Zresztą nie jestem oryginalny; tzw. makaronizmy nie pojawiły się wczoraj.

Ale najlepsze i tak są imiona z amerykanckich seriali ;).

: 27-01-2014 15:48
autor: Fadel
apollo pisze:Breslau Hauptbanhof to śląska nazwa wrocławskiego Dworca Głównego.
Tutaj chyba pierwsza nieścisłość - nie śląska, a niemiecka.


Pewnego razu Bercik wybrał się do Berlina. Stanął z Alojzem pod marketem, i westchnął: „Kupiłbyk se Anzug, ale nie wiym, jak to bydzie po niemiecku.” ( Jakoś tak, po śląsku nie umiem).

Fadel pisze:Można jej używać.

apollo pisze:No chyba nie bardzo. Zwróć uwagę na art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 7 X 1999 r. o języku polskim:

Napisy i informacje w urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczone do odbioru publicznego oraz w środkach transportu publicznego sporządza się w języku polskim.


Czyli te tablice są nielegalne?

Obrazek

Obrazek

Fadel pisze:Do tego czasu granice Rzeczpospolitej wyglądały w ten sposób:

apollo pisze:Twoim zdaniem mapa przedstawia również stanowisko władz polskich?


Nie. Stanowisko władz polskich było takie samo, jak sowieckich.
W sierpniu 1990 roku wojska Saddama Hussaina zajęły Kuwait, władze Iraku oświadczyły że jest to 19 prowincja Iraqu (swoiste "Ziemie Odzyskane").
Jakie było stanowisko społeczności międzynarodowej w tej sprawie? Jak się to skończyło?

apollo pisze:Pozwolę sobie jeszcze przypomnieć preambułę ustawy o języku polskim (szczególnie tiret 2 i 3):

Parlament Rzeczypospolitej Polskiej:
– zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury,
– zważywszy na doświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania,
– uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji,
– uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego,
– uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej i powinność jej obywateli


Czyli jesteś za wyrugowaniem języka polskiego z przestrzeni publicznej na Litwie i popierasz nakaz używania nazwisk polskich obywateli Litwy w pisowni litewskiej? No trzeba by być konsekwentnym.

Dopóki posłowie będą procedować ustawy, dopóki będzie zły PR, marketing, recruiting, human resourcing, sales management etc. dopóty teksty o ochronie języka polskiego możesz sobie w buty włożyć.
Skoro chcemy walczyć z czystością języka polskiego, zawalczmy o to. Jeśli nie – polski bardak będzie trwał nadal.

Tak jak np. w Lubieszynie:
Obrazek

Co do spraw związanych z uznaniem granic RP przez społeczność międzynarodową pozostał problem niezalegalizowanego przejęcia po II Wojnie Światowej przez RP terenów Wolnego Miasta Gdańska.
Tereny te dotąd są bezprawnie administrowane przez RP. Może jakiś Danziger utworzy rząd Wolnego Miasta Gdańska i będzie problem.

: 27-01-2014 16:23
autor: Apollo
Fadel pisze:Czyli te tablice są nielegalne?

Jeśli naprawdę interesuje Cię prawna regulacja języka polskiego, odsyłam do ustawy o języku polskim. Ustawa m.in. nie może naruszać praw mniejszości narodowych (art. 2 pkt 2), czego przykładem w praktyce są podwójne nazwy miejscowości Opolszczyzny.

Fadel pisze:Jakie było stanowisko społeczności międzynarodowej w tej sprawie? Jak się to skończyło?

Akurat ten przykład średnio pasuje do powojennej Polski, której granice określiły - jak wiadomo - mocarstwa.

Fadel pisze:Czyli jesteś za wyrugowaniem języka polskiego z przestrzeni publicznej na Litwie i popierasz nakaz używania nazwisk polskich obywateli Litwy w pisowni litewskiej? No trzeba by być konsekwentnym.

Fadel, zacytowana przeze mnie ustawa:
1) obowiązuje tylko na terenie RP (a nie Litwy),
2) respektuje prawa mniejszości narodowych.

Fadel pisze:Dopóki posłowie będą procedować ustawy, dopóki będzie zły PR, marketing, recruiting, human resourcing, sales management etc. dopóty teksty o ochronie języka polskiego możesz sobie w buty włożyć.
Tak jak np. w Lubieszynie:

Ten przypadek również ustawa o języku polskim dopuszcza. Jeśli naprawdę chcesz zgłębić temat, przeczytaj ustawę, szczególnie wyjątki określone w art. 11.

Fadel - jak dla mnie, na swój użytek możesz wrocławski dworzec główny przetłumaczyć nawet na węgierski - Twoja sprawa. Możesz co drugi word dawać w English, nebo w cestine. Nie będzie mi przeszkadzał (bo nie zrozumiem) sanskryt, chiński, ani coś z Amazonii. Jednakże dalej będę się śmiał z tych osób, dla których "draft" brzmi lepiej niż projekt, a targety do wyrobienia czynią z mówcy (w jego ocenie) światową, bo korporacyjną osobę. Że o córeczkach Dżesikach nie wspomnę ;-).