"Trójka pątników, Jolanta i Zbigniew Janczak z Miłosławia oraz Edward Czerna z Bolesławca, wyruszyli 28 stycznia z kościoła św. Jakuba w wielkopolskim Miłosławiu w pieszą wędrówkę do Rzymu. Zamierzają oni – wraz z kolejną dwójką, która dołączy do nich na Łużycach, Krystyną Zabrocką z Lubania i Andrzejem Koflukiem z Wrocławia – dojść do Wiecznego Miasta na uroczystość kanonizacji Jana Pawła II i Jana XXIII. Ich zamierzenia i drogę przybliżyła audycja „Między ziemią a niebem” w TVP1 w ostatnią niedzielę, a w środę – wieczorny serwis telewizji Polsat News. O „uBogiej drodze” do Rzymu informował także m.in. serwis deon.pl.
Dość wczesna pora wyjścia na szlak spowodowana jest chęcią odwiedzenia po drodze miejsc narodzin dwóch papieży: kanonizowanego Jana XXIII (Sotto il Monte koło Bergamo w Lombardii) oraz Benedykta XVI (bawarskie Marktl am Inn). W połowie marca pielgrzymi ze stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce” planują przekroczyć alpejską przełęcz Brenner i w ten sposób osiągnąć (oby słoneczną) Italię.
Pierwsze dwa dni bardzo śliskiej drogi prowadziły szlakiem Nadwarciańskim do Lubinia, gdzie trójka pielgrzymów weszła już na Drogę Wielkopolską. Stąd kierować się będą na Głogów, Zgorzelec, Pragę, Czeski Krumlov, Pasawę i Innsbruck. Do stolicy Tyrolu prowadzić ich będą znaki Drogi św. Jakuba.
Kolejna, 11-osobowa grupa, wyruszy 22 lutego z Wrocławia. Zaproponowana przez Wrocławski Klub Przyjaciół Camino trasa prowadzi przez Morawy, pogranicze austriacko-węgierskie i Słowenię. Informacje prezentowane są już na specjalnie przygotowanej stronie internetowej
http://www.wrorzym.blogspot.com/
Obie pątnicze grupy dojdą do Rzymu szlakami związanymi z tradycją franciszkańską – „alpejczycy” toskańską Via Francigena, zaś idący wokół Alp – szlakiem przez Asyż. Tym samym będzie to także dla nich związana z 800. rocznicą pielgrzymki św. Franciszka do Rzymu „uBoga droga” – pod takim hasłem wyruszają oni na szlak. Zarazem dołączają oni swoją wędrówkę do zainicjowanej przez krakowskich sympatyków drogi św. Jakuba pielgrzymki dziękczynnej za pontyfikat i kanonizację Jana Pawła II, w czasie której „zbierane” są 9664 km odbytej pątniczej drogi."
http://www.camino.net.pl/ruszyli-pielgr ... #more-5917
Gratuluję pielgrzymom samozaparcia. Sam kiedyś myślałem o pieszej wędrówce Wrocław-Rzym, ale na pewno nie planowałbym startu zimą!
Do Rzymu jak przed wiekami...
Re: Do Rzymu jak przed wiekami...
Leuthen pisze:Kolejna, 11-osobowa grupa, wyruszy 22 lutego z Wrocławia. Zaproponowana przez Wrocławski Klub Przyjaciół Camino trasa prowadzi przez Morawy, pogranicze austriacko-węgierskie i Słowenię. Informacje prezentowane są już na specjalnie przygotowanej stronie internetowej
http://www.wrorzym.blogspot.com/
Całkiem spory odcinek wiedzie przez Sudety
W informacjach jest chyba drobna pomyłka - Czerwony Kozioł raczej nigdy nie był schroniskiem młodzieżowym.
"Dolnoślązacy solidaryzują się z niepodległościowymi dążeniami Ukrainy: zbierają odzież, leki, pieniądze. Andrzej Kofluk zrobił jednak coś więcej – interweniuje na absolutnie najwyższym szczeblu w sprawie Majdanu. Wrocławianin piechotą pielgrzymuje do Rzymu w intencji wsparcia opozycji za wschodnią granicą i z modlitwą za bratnią Ukrainę.
Andrzej Kofluk ze stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce” dzień w dzień pokonuje około 30 km. Zmierza do Rzymu na kanonizację Jana Pawła II. Dźwiga plecak i setki intencji powierzonych przez ludzi. Także i tę – za Majdan.
Trafiliśmy do katedry greckokatolickiej św. Wincentego i Jakuba we Wrocławiu i tam ks. Andrzej Michaliszyn – proboszcz parafii – dał nam intencję, żebyśmy modlili się za Ukrainę, za naszych braci za wschodnią granicą – mówi pan Andrzej.
Właśnie modlitwę unicki proboszcz uważa za najbardziej skuteczne narzędzie. Ale i materialne wsparcie nie zaszkodzi. Rzeczywiście – najszybszą formą jest pomoc finansowa, bo takie środki jesteśmy w stanie najszybciej przekazać tam przez kościelne kanały – potwierdza ks. Michaliszyn.
Dary za pośrednictwem cerkwi prawosławnej też mają, wcześniej czy później, dotrzeć na Majdan. Jednak tu i teraz również można zrobić wiele.
Zwróćmy uwagę na wiele osób z Ukrainy, które są wśród nas. Które są naszymi sprzątaczkami, studentami, osobami potrzebującymi naszej pomocy. Nie traktujmy tych osób jako gorszych, tylko jako osoby nam równe – dodaje duchowny.
Pomoc w tym wypadku to zamierzenie długoterminowe. To nie zryw, nie akcja, ale długofalowy proces. Andrzej Kofluk – dziś pielgrzym, kiedyś działacz Solidarności – jeździł na Ukrainę. Byłem wyznaczony na obserwatora „Pomarańczowej rewolucji”. Byłem w okolicy Odessy – tam widziałem tych ludzi – wspomina.
Pan Andrzej zmierza do Rzymu szlakiem św. Jakuba – historyczną Via Regia. Ma przed sobą około 2 tys. km. Do celu dotrze 27 kwietnia."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/l ... m/13952455
Andrzej Kofluk ze stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce” dzień w dzień pokonuje około 30 km. Zmierza do Rzymu na kanonizację Jana Pawła II. Dźwiga plecak i setki intencji powierzonych przez ludzi. Także i tę – za Majdan.
Trafiliśmy do katedry greckokatolickiej św. Wincentego i Jakuba we Wrocławiu i tam ks. Andrzej Michaliszyn – proboszcz parafii – dał nam intencję, żebyśmy modlili się za Ukrainę, za naszych braci za wschodnią granicą – mówi pan Andrzej.
Właśnie modlitwę unicki proboszcz uważa za najbardziej skuteczne narzędzie. Ale i materialne wsparcie nie zaszkodzi. Rzeczywiście – najszybszą formą jest pomoc finansowa, bo takie środki jesteśmy w stanie najszybciej przekazać tam przez kościelne kanały – potwierdza ks. Michaliszyn.
Dary za pośrednictwem cerkwi prawosławnej też mają, wcześniej czy później, dotrzeć na Majdan. Jednak tu i teraz również można zrobić wiele.
Zwróćmy uwagę na wiele osób z Ukrainy, które są wśród nas. Które są naszymi sprzątaczkami, studentami, osobami potrzebującymi naszej pomocy. Nie traktujmy tych osób jako gorszych, tylko jako osoby nam równe – dodaje duchowny.
Pomoc w tym wypadku to zamierzenie długoterminowe. To nie zryw, nie akcja, ale długofalowy proces. Andrzej Kofluk – dziś pielgrzym, kiedyś działacz Solidarności – jeździł na Ukrainę. Byłem wyznaczony na obserwatora „Pomarańczowej rewolucji”. Byłem w okolicy Odessy – tam widziałem tych ludzi – wspomina.
Pan Andrzej zmierza do Rzymu szlakiem św. Jakuba – historyczną Via Regia. Ma przed sobą około 2 tys. km. Do celu dotrze 27 kwietnia."
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/l ... m/13952455