nie zmieniajcie jeszcze opon :)
: 24-03-2014 20:42
Kamienna Góra wiosną:
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/kamie ... zimy/2fvsf
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/kamie ... zimy/2fvsf
Sudecki Informator Turystyczny - Forum
https://forum.sudety.it/
O ile takie rady by dawał wytrawnemu kierowcy rajdowemu, gdzie takie drobiazgi bez znaczenia w normalnym ruchu drogowym, są faktycznie istotne podczas rywalizacji w sporcie motorowym.Human pisze:Znajomy wulkanizator to idiota i powinno się go zamknąć.
Nie pomyliłeś czasami opony z asfaltem? Pytam, bo ten latem naprawdę potrafi się topić i nawet przylepiać do butów, co daje się w upalne lato we znaki na szlakach turystycznych prowadzonych wyasfaltowanymi drogami jezdnymi.Human pisze:Opona zimowa jest bardzo miękka i po prostu zaczyna się topić.
Co do tego mam spore wątpliwości, bowiem po zatrzymaniu samochodu po dłuższej jeździe w lecie podczas 40 stopniowego upału sprawdzałem opony i były normalnie twarde bez żadnych oznak topienia się. Myślę, że lobby producentów opon ma na ten temat inne zdanie, ale nie każdy jest podatny ma tego rodzaju manipulacje, które oczywiście są normalnym i dość powszechnym zjawiskiem w biznesie. Na marginesie dodam, że jeździłem autem w latach 70-tych i 80-tych z szybkościami rzędu 100 km/h i nikt wtedy nie słyszał o żadnych letnich czy zimowych oponach i zaleceniach ich wymiany na przełomie sezonów.Human pisze:Nie, nie pomyliłem.
Są tacy, dla których prędkości tego rzędu mogą być niepoważne, dla mnie najistotniejsze, że na prostych odcinkach są w miarę rozsądne. Tam gdzie droga jest kręta bezpieczniej jest jeździć wolniej. Zresztą wg Kodeksu Drogowego na takich drogach jakie mamy na Ziemi Kłodzkiej i tak dopuszczalne jest tylko max 90 km/h.Human pisze:Nie no, 100 na godzinę. Poważne prędkości.
Nie zamierzam ryzykować także na zimowych ani swoim życiem ani innych.Human pisze:Poleć na letnich 200 na godzinę po śniegu
Human pisze:Po jeździe do Kłodzka przy +15 było kiedyś po komplecie zimówek. A zasadniczo nie przekraczaliśmy zaleceń producenta. Czyli nie było nigdy więcej niż 180 na budziku.