: 28-02-2007 22:28
autor: Wieter
tez o tym myslalem.Narazie pomniejszy pomysł będziem realizować. Nie wiem jeszcze kiedy, z kuzynem mamy przejsc wybrzeze ,on ze wschodu a ja na wschód. Śmiejemy się, że ja go spotkam w 1/4 jego tasy, jak będzie siedzieć w barze i się objadać. Po przejściu własnych 3/4 drogi ja będę wyglądać jak owoce morza a on jak bogacz na wczasach.
Potrzeba mi mieć więcej czasu. Ciągle do głowy mi przychodzą pomysły tego typu - takie idee (np iść granicą, albo brzegiem morza, łańcuchem np karpat, wzdłuż rzeki, czy w jakimś kierunku, czy może poprostu przed siebie, czy z ideą szukania czegoś o czym nic się nie wie).
: 28-02-2007 23:33
autor: Apollo
Przejście naszej północnej granicy jest nie lada wyczynem; choć brak tam przewyższeń, to jednak idzie się cały czas po piasku... no chyba, że wybiera się asfalt.
Moja żona może pochwalić się przejściem plażą północy PL. Bardzo sobie to przejście chwaliła.
: 01-03-2007 08:01
autor: mariomar
Ooo! To szła też przez plażę nudystów.

: 01-03-2007 08:01
autor: mariomar
...w Chałupach, ma się rozumieć.

: 01-03-2007 08:23
autor: Satan
Mój kumpel zrobił taki wyczyn w wieku 18 lat. Zajęło mu to prawie 3 miesiące. szedł dokładnie wzdłuż granicy. Nie miał ze sobą namiotu, na starcie miał 50zł plus żarcia na dwa dni. I udało mu się!
: 01-03-2007 14:31
autor: Apollo
mariomar pisze:Ooo! To szła też przez plażę nudystów.

Żeby to przez jedną

.
Dobrze, że się wtedy nie znaliśmy, bo bym musiał jej zasłaniać oczy

.